Krzysiek Borek19.06.2015
12″ MacBook – recenzja

Do momentu premiery nowego modelu MacBooka, Apple w swojej ofercie miało tylko modele Air i Pro. Wydanie kolejnego to pokaz Apple pójścia w nowym kierunku.

Zdecydowanie jest to najcieńszy i najlżejszy MacBook w obecnym portfolio giganta z Cupertino. Widać, że to połączenie najnowszych technologii i po części pójścia na kompromis. To charyzmatyczny, modny i wygodny sprzęt, pasuje do niego niemal każde określenie. Jeżeli używacie go codziennie, wiedzcie, że Wam zazdroszczę.

macbook6

Na pierwszy rzut oka można pomylić go z miniaturową odsłoną MacBooka Air, ale w rzeczywistości tak nie jest. Wszystko rozpoczyna się po otwarciu pokrywy i zauważeniu, że logo producenta nie jest podświetlane. To jedna z różnic, których jest zdecydowanie więcej.

Podziwiam Apple za jego minimalistyczne wzornictwo, aluminiową obudowę i ramkę, biegnącą wokół wyświetlacza.

macbook8

MacBook dostępny jest w trzech kolorach, które znamy z iPhone’ea i iPada. Są to odpowiednio: złoty, srebrny i gwiezdna szarość.

Według mnie najlepszym wariantem kolorystycznym jest gwiezdna szarość, nie tylko pasuje do smartfona Apple, ale też uwydatnia minimalistyczne wzornictwo i sprawia wrażenie solidniejszego.

macbook5

Złoty wariant idealnie wpasuje się w gusta kobiet. Srebrny, poważnie? Jeszcze nie znudził wam się ten kolor, znany już od dawna z modelu Air i Pro?

Wymiary tego modelu początkowo zadziwiają, jednakże są one również poważnym problemem, ale o tym później.

Nowy model MacBooka może pochwalić się 13,1 mm grubości, jest zdecydowanie cieńszy od Air (o 4 mm). Dzięki jego niskiej wadze (920g) nie czuć go nawet na kolanach, poza tym zmieści się do każdej torby tak, jak iPad. Jego wymiary są imponujące, jednakże posiadając model Air nie warto dla jednego czynnika zmieniać laptopa.

macbook3

Aby osiągnąć takie rozmiary ,Apple postanowiło umieścić tylko kompaktowe komponenty w jego wnętrzu. Nad baterią znajdziemy płytę główną, która jest trochę większa o tej w iPhonie. Reszta miejsca została zagospodarowana na baterię i nowy gładzik. To kolejny element, który się różni od reszty modeli.

macbook7

Nowy gładzik nie klika, MacBook jest tak cienki, że inżynierowie Apple nie mogli sobie pozwolić na implementację tradycyjnego. Zamiast tego mamy Force Touch, który rozpoznaje siłę nacisku. Działa to fenomenalnie, np. w Safari, proste kliknięcie linku pokaże nam w podglądzie część strony, którą być może za chwilę otworzymy. Gładzik może również posłużyć do przewijania oglądanych materiałów wideo.

Gładzik jest ogromny, od razu widać, że jest większy, niż ten w modelu Air i Pro. Oczywiście, reszta gestów nadal jest obsługiwana. Nad nim znajdziemy klawiaturę, która również doczekała się zmian wewnątrz, jak i na zewnątrz.

macbook

Tradycyjne klawiatury korzystają z mechanizmu „nożycowego”, który składa się z dwóch oddzielnych części z długim skokiem po naciśnięciu.

Nie dało się użyć tradycyjnej klawiatury, znowu z powodu rozmiarów MacBooka, wtedy Apple zdecydowało się na klawiaturę z mechanizmem „motylkowym”. Skok przycisków jest prawie niezauważalny, a klawiatura jest o 40% cieńsza, względem Air i Pro.

Proces przyzwyczajenia się do klawiatury zajmuje parę godzin, potem pisanie sprawia tylko i wyłącznie przyjemność. Klawiatura nie jest ani lepsza, ani gorsza względem reszty modeli.

Odtwarzanie muzyki na tak cienkim sprzęcie mnie zadziwiło, odtwarzana muzyka jest głośna i wyraźna, a jej jakość zadowala. Nadal nie wiem, jak Apple to osiągnęło, biorąc pod uwagę rozmiar tego modelu.

Zrzut ekranu 2015-06-19 o 12.54.39

 

12 – calowy wyświetlacz posiada rozdzielczość 2340 × 1440 pikseli, co daje zagęszczenie na poziomie 236ppi. Obraz jest jasny, a kolory żywe i soczyste. Wyświetlacz nawet po wielu godzinach pracy nie męczy oczu. Jego cienka obudowa wskazuje na przywiązanie Apple do walorów estetycznych.

Na pewno nie wszyscy użytkownicy będą przepadać za 12 – calową przekątną wyświetlacza, pewnie większość z was przyzwyczajona jest do 13. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wybrać taki tryb wyświetlania.

Zrzut_ekranu_2015-06-19_o_12_47_56

„Sercem” MacBooka jest procesor Intel Core M, jest malutki i bardzo energooszczędny. To pierwszy układ Intela, który nie potrzebuje chłodzenia. Ma to pozytywny wpływ na rozmiar najnowszego laptopa Apple. Nie martwcie się, po jego nagrzaniu nawet nie czuć wysokiej temperatury, więc ze spokojem możecie używać go na kolanach.

MacBook dostępny jest w dwóch konfiguracjach:

Pierwsza konfiguracja:

  • Dysk SSD o pojemności 256GB
  • Dwurdzeniowy procesor Intel Core M, taktowany 1,1GHz z Turbo Boost do 2,4GHz
  • 8GB pamięci operacyjnej RAM
  • Intel HD Graphics 5300

Druga konfiguracja:

  • Dysk SSD o pojemności 512GB
  • Dwurdzeniowy procesor Intel Core M, taktowany 1,2GHz z Turbo Boost do 2,6GHz
  • 8GB pamięci operacyjnej RAM
  • Intel HD Graphics 5300

Dostrzegalne różnice to objętość dysku SSD i taktowanie procesorów. Możemy wybrać nawet model z Intel Core M o taktowaniu 1,3GHz z Turbo Boost do 2,9GHz.

Zrzut ekranu 2015-06-19 o 12.48.57

Z takimi konfiguracjami bez problemów obejrzymy filmy, napiszemy wiele artykułów. Niestety, do bardziej złożonych operacji takich, jak edycja grafiki lub wideo MacBook się po prostu nie nada. Nie do tego został stworzony, tak poradzi sobie z tymi zadaniami, ale będą trwały zdecydowanie dłużej, niż powinny.

Obecna w MacBooku karta graficzna daję rade, spokojnie możemy otworzyć wiele kart w Safari i parę dodatkowych programów, które nie odbiją się negatywnie na wydajności. Ogólna wydajność pozostaje na wysokim poziomie, aplikacje uruchamiają się szybko, więc w każdej chwili możemy rozpocząć pracę ze sprzętem.

macbook1

Jednym z kompromisów w tym przypadku jest wyposażenie MacBooka w jeden port USB typu C i standardowe gniazdo słuchawkowe (3,5 mm). Szkoda, że Apple nie pozostało przy Magsafe, co może spowodować uszkodzenie laptopa, jeżeli ktoś wpadnie w kabel.

USB typu C to żaden problem, większym jest znikoma ilość kompatybilnych z nim akcesoriów, które można policzyć na palcach jednej ręki. Nie podłączycie do tego modelu iPhone’ea, pamięci masowej, monitora, karty pamięci i wielu innych.
MacBook jest dowodem na życie bez potrzeby używania portów i urządzeń peryferyjnych, ale na to zdecydowanie za wcześnie. Robiąc zdjęcia, nie mogłem przenieść ich na MacBooka, najpierw na dodatkowy komputer, potem do iCloud i dopiero mogłem cokolwiek z nimi zrobić. To brutalna przyszłość, która w końcu nadejdzie. Chcecie HDMI i klasyczny port USB? Musicie kupić adapter, te od Apple są bardzo drogie (79$).

macbook2

USB typu C ma również zalety, jedną z nich jest kompaktowy kabel i szybkość przesyłu danych na poziomie 10GB/S, to wynik dwukrotnie wyższy od USB 3.0 (A). Problem z brakiem akcesoriów zniknie w miarę upływu czasu i będzie ich coraz więcej.

MacBook jest przepiękny, warianty kolorystyczne i jego rozmiar to coś, czego powinni zazdrościć wszyscy producenci sprzętu z Windows. Z przyjemnością pracowało mi się na 12 – calowym wyświetlaczu Retina, brzmienie dźwięku jest fenomenalne, jak na tak małe rozmiary. Wprowadzanie znaków na klawiaturze jest komfortowe, wszystko dzięki mechanizmowi motylkowemu.

Kto powinien kupić nowego MacBooka:

  • Podróżnicy: to idealny kompan podróżnika, lekki i cienki. Nie poczujemy go w plecaku/torbie, a żywotność baterii będzie zadowalająca.
  • Użytkownicy komputerów stacjonarnych: większość zasobochłonnych operacji wykonacie na głównym sprzęcie, a ten przyda się do oglądania filmów, przeglądania Twittera i wielu innych czynności.
  • Studenci: cienka i lekka maszyna, praktycznie nieodczuwalna w plecaku. Czy to nie wasze marzenie?

Byłem zadowolony z tego spotkania, mogłem wreszcie zobaczyć, co czeka nas w niedalekiej przyszłości. Wszystkie porty dla peryferiów nie będą potrzebne, a niektóre dane przechowamy w chmurze. Rozmiar laptopa mnie cieszy, nie jest za duży, ani za mały. Podejrzewam, że wraz z upływającym czasem zobaczymy lepsze parametry techniczne, które pozwolą na bardziej złożone operacje, ponieważ MacBook obecnie sobie z nimi nie radzi. To rzeczywistość, w której lepiej radzi sobie Air i Pro. Obecnie wolałbym nadal korzystać z modelu Air, a ten to pokaz możliwości Apple i tego, co czeka nas w przyszłości.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • Uważam, że jest za drogi. Powinien kosztować max 4 tys.

    • krzysiekb92

      Mam takie samo zdanie. To jego glowna wada,odstraszajaca od zakupu

    • Będzie tak samo jak z Air. Jego pierwsza generacja kosztowała w 2008 roku $1800, teraz połowę tego.

      • krzysiekb92

        Szkoda tylko ze cena w UK jest taka, jak w USA 1299$=1299£.

      • dawid595

        Air 13 z takim samym dyskiem i taką samą ilością RAM kosztuje tyle co MacBook 12.

  • KrytycznymOkiem

    Asus UX305 – te same bebechy, pełen zestaw portów i … połowa ceny …

  • antichrist

    a mi pomysł z jednym portem pasuje. jak najmniej kabli, jeszcze tylko brakuje ładowania bezprzewodowego :)
    jednakże za te pieniądze można kupić macbooka pro 13″ w podstawowej wersji, troszke grubszy, ciężejszy, ale zdecydowanie praktyczniejszy.
    mimo wszystko od tego macbooka lepszym wyborem jest ipad air

  • Łukasz

    Komp ogólnie bardzo słaby oddałem po czterech dniach użytkowania , przesiadłem się z macbooka pro retina 15 cali bo potrzebowałem coś mobilnego i niestety jakaś konwersja filmu w tle plus moja ulubiona tapetka żywa pogodowa :) jakiś torrencik muzyczka przez bluetooth na moich bose i tu tragedia !!!!! Komputer za bagatela ponad 5000 pln nie daje rady !!!! Tapeta tnie strony na safari się przycinają a muzyka z bluetooth się tnie co 20 sekund !!!! A konwersja nie muszę pisać że tragedia . Teraz mam macbooka 11 cali 2015 z 8 GB ramu i wszystko działa cacy :) . A teraz trochę prawdy , kocham sprzęt apple ale niestety jak narazie nie robią mocnych komputerów dlatego moim głównym komputerem jest asus z serii G . Jak będzie coś mocnego w ofercie to napewno będzie to mój jedyny główny komputer :) Pozdrawiam.

    • Antek

      Zgadzam się, że kupowanie sprzętu za 5000-6000zł, którego jedyną możliwością jest obsługa Wi-Fi, przeglądanie prostych stron internetowych oraz korzystanie z edytora tekstu, to – co w tym przypadku paradoksalne – gruba przesada. Osobiście żałuję, że nie można kupić MacBooka Air 13 z Retiną. Tylko kto wtedy kupiłby najtańszego MacBooka Pro, skoro to tak naprawdę zasadnicza różnica między tymi komputerami? Jak dla mnie Air ma jeszcze jedną przewagę – ponieważ kupuję komputer dzisiaj, na dzisiejsze czasy i dzisiejszą popularność standardów komunikacyjnych, konieczność inwestowania w przejściówki i kabelki zwyczajnie do mnie nie przemawia. W Air dostajemy komplet potrzebnych wejść w wydaniu minimalistycznym.

  • Daniel

    Obecna w MacBooku karta graficzna daję rade, spokojnie możemy otworzyć wiele kart w Safari , Rzeczywiście Grafika wpływa na ilość otwartych kart . Widać duże znajomości w branży komputerowej.

  • Iro D

    W opisie jest błąd!!!
    MacBook ma starą wersję USB 3.1 C pierwszej generacji (do 5 Gb/s), a nie 10 Gb/s.
    https://support.apple.com/kb/SP712?locale=pl_PL