Krzysiek Borek03.06.2015
Android 5.0.2 Lollipop – recenzja

Latem ubiegłego roku Google zaprezentowało najnowszą odsłonę Androida pod nazwą „L”. Minęło wiele czasu zanim poznaliśmy oficjalne nazewnictwo systemu operacyjnego Google dla urządzeń mobilnych.

Początkowo nowy system dostępny był tylko i wyłącznie na urządzenia z serii Nexus, dopiero później pojawił się u reszty producentów urządzeń mobilnych, korzystających z Androida.

Interfejs użytkownika – Material Design

Interfejs

Pomijając nowe funkcje i optymalizacje najwięcej rzuca się w oczy zmiana walorów estetycznych interfejsu użytkownika. „Material Design”, bo tak się nazywa składa się na bardziej przystępny dla użytkownika wygląd systemu operacyjnego. Kolory i ikony są płaskie, a Google dobrze wykorzystało cienie i warstwy, które na siebie nachodzą. Google nie postawiło na krzykliwy wygląd rodem z iOS 7, postanowiono tutaj na czytelność i przykucie uwagi użytkownika.

Jeżeli posiadacie urządzenia mobilne z serii Nexus lub smartfony Motoroli, zauważycie zmianę wyglądu wirtualnych przycisków. Wstecz jest teraz trójkątem, początek kołem, a wielozadaniowość kwadratem. Szybko mozna przyzwyczaić się do ich nowego wyglądu i są zdecydowanie lepiej przemyślane od poprzednich.

Warto zaznaczyć, że Google wcześniej pozycjonowało Androida, jako system dla bardziej obeznanych użytkowników. Tym razem Google ma na uwadze osoby, którym nie potrzeba wiele do sprawnego użytkowania smartfonu na co dzień. Przez taki ruch interfejs jest bardziej uniwersalny, niż poprzednio. W Honeycomb i Ice Cream Sandwich mieliśmy efekty rodem z filmów science – fiction, a teraz mamy żywe kolory i przyjazne podejście do użytkownika.

Powiadomienia

Powiadomienia

Powiadomienia przez długi czas były najlepsze na rynku mobilny, potem przyszła najnowsza wersja iOS i okazała się w tym aspekcie lepsza. Google nie pozostało w tyle i zaimplementowało powiadomienia na ekranie blokady, pozwalające na przeglądanie informacji bez konieczności odblokowywania ekranu sprzętu, na którym pracujemy. E – maile, spotkanie, SMSy, to wszystko pojawi się na ekranie blokady, wystarczy stuknąć na jedno z powiadomień i od razu uruchomi się aplikacja, z której ono pochodzi.

To nie jedyne zmiany, jakie zostały poczynione na tym polu. Google poprawiło również ich wyświetlanie, powiadomienia powinny pojawiać się podczas czytania książki, oglądania filmu lub grania w grę? Pojawi się na chwilę w belce statusu i będziemy mieli mozliwość jego odczytania lub usunięcia. W rezultacie nie będziemy musieli rezygnować z wykonywanej obecnie operacji.

Powiadomieniom możemy nadać priorytet, dzieki temu konfigurujemy, które z nich są ważne, a inne nie. Wreszcie mamy do czynienia z bardoz dobrym trybem nie przeszkadzać. Dzięki niemu możemy wyciszyć wszystkie przychodzące połączenia, SMSy w wybranym przez nas przedziale czasowym.

Wiele z tyhc „nowości” znajduje się obecnie w iOS, więc Google musiało doskoczyć do konkurenta w tej kwestii. Bez wątpienia obydwa systemy pożyczają od siebie rozwiązania i dodane funkcje. Powoduje to, że obecnie nie ma lidera, jeżeli chodzi o systemy operacyjne dla urządzeń mobilnych. Każdy użytkownik wybiera wedle własnych upodobań.

Google Now

Wyszukiwarkowy gigant zamieścił wiele poprawek w ich usłudze Now. Teraz zyskała ona na funkcjonalności, dzięki wsparciu dla aplikacji firm trzecich. Obecnie Google potiwerdziło współprace z 30 firmami, które będą dostarczać informacje do Google Now.

Dodatkowi użytkownicy

Profile użytkowników

Nie od dziś wiadomo, że nie tylko my korzystamy z naszego urządzenia mobilnego. Korzystają z niego członkowie rodziny, przyjeciele, czy druga połówka. Zazwyczaj ma to miesjce, gdy chcą coś przejrzeć w internecie lub zadzwonić, bo nie mają nic na koncie. Google poradziło sobie z tym, dodając możliwość utworzenia kont użytkowników. W rezultacie możemy stowrzyć bezpieczną przestrzeń dla osób trzecich, korzystających ze smartfonu lub tabletu, zyskując bezpieczeństwo i nie martwiąc się o to, że namieszają w systemie.

Project Volta

Project Volta

Żywotność baterii w urządzeniach mobilnych, to nadal ich pięta Achillesowa, ale Google rzuca wyzanie temu problemowi przy pomocy Project Volta. Sprawiono, że system i aplikacje mają mniejsze zapotrzebowanie na zasilanie, a środowisko uruchmieniowe zmieniono z Dalvik na ART. ART jest bardziej wydane od poprzedniego. Jednakże wszystko zależy od deweloperów, podczas pisania apliakcji na Androida 5.0.

Dodajmy do tego tryb oszczędzania energii, który możemy uruchomić ręcznie lub automatycznie, gdy poziom zasilania jest bliski wyczerpania. Pozwala to na użytkowanie sprzętu dłużej, niż na Androidzie KitKat.

Zauważyłem, że oszczędzanie energii na Moto G pozwoliło na godzinę więcej użytkownia, w porównaniu do poprzedniej wersji systemu operacyjnego Google. To nie dużo, choć w nagłych sytuacjach nawet godzina może być zbawienna.

Project Volta to krok na przód w zmianie czasu użytkowania urządzeń mobilnych, jak widać nie tylko żywotność baterii ma znaczenie. Odpowiednia optymalizacja systemu oepracyjnego i aplikacji to kolejne zmienne, które są równie ważne. Pokazują one, że oprogramowanie może okazać się ważniejsze, niż pojemność baterii.

Werdykt

Google podczas prezentacji Androida 5.0 obiecało wiele i wszystkie oczekiwania zostały spełnione. Zmiany w wyglądzie i Materiał Design nie pokazuje zżynki z iOS, a nowy system powiadomień wreszcie wygląda, jak należy. Zdecydowanie łatwiej odczytać interesujące nas powiadomienia.

Podczas codziennego użytkowania na Moto G 1gen zauważyłem lekkie zwolnienia animacji, a nawet zawieszenie systemu. W tym przypadku nadal lepszy jest Android 4.4.4.

Nie są to poważne problemy, a najnowsza odsłona systemu operacyjnego Google okazuje się niezwykle dobrą, pomijając problem, o którym wspomniałem. Android nadal rywalizuje z iOS, ale obecnie to on góruje nad pracą inżynierów Apple. Android Lollipop zawiera wiele, nowych funkcji, mozliwość dowolnej zmiany wyglądu systemu i nowe zabezpieczenia. Dla mnie, jako wcześniejszego użytkownika iOS, system Google jest najlepszą, możliwą aktualizacją poprzedniej odsłony zielonego robocika.

Jedyna przykra sytuacja, to reszta producentów urządzeń mobilnych i ich autorskie nakładki. Decydując się na sprzęt Samsunga, HTC, Sony i innych nie zauważycie zbyt wielu nawiązań do Material Design.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • Gord – Leśny Elf

    Oj Krzysiu… chyba bardzo nie lubisz produktów spod znaku nadgryzionego jabłuszka.

  • Migotka

    Lepsze by było jak by można było ustawić kolor klawiatury
    zdjęcie jak dodaje to jest po obu stronach czarne tło
    powiadomienia na pulpicie tez są nie potrzebne ustawić coś tez ciężko ten użytkownik gość według mnie niepotrzebny Gdybym wiedziała że to tak będzie nigdy bym tej aktualizacji nie instalowała