Krzysiek Borek12.12.2017
Apple obniża wydajność iPhone’a, gdy bateria jest zużyta

Pewnie każdy z was spotkał się z wolniejszym działaniem smartfona lub innego sprzętu. Jest to denerwująca sytuacja i zazwyczaj wymiana na nowszy model pomaga w jej szybkiej eliminacji.

Pierwszym przykładem może być zakurzony laptop, który z biegiem czasu nagrzewa się coraz bardziej. Wszystko przez nagromadzony kurz powodujący gorsze rozpraszanie ciepła przez radiator. To problem sprzętowy, ale pojawią się również programowe, w szczególności gdy za dużo aplikacji uruchamia się razem z uruchomieniem systemu operacyjnego.

Co to ma wspólnego z iPhone’em? Sprawa jest bardziej zawiła, w szczególności gdy weźmiemy pod uwagę różniące się od siebie systemy operacyjne. Ciężko podać przyczyny wolniejszego działania w przypadku Androida, ale wygląda na to, że poznaliśmy powód, przez który iPhone’y działają wolniej, w szczególności 6 i 6s.

W zeszłym roku Apple zapoczątkowało program wymiany baterii w obydwu wspomnianych modelach, choć problem dotyczył automatycznego wyłączania urządzeń, gdy miały naładowane ogniwa. Dopiero wymiana baterii i aktualizacja iOS do wersji 10.2.1 niwelowały problem trapiący szóstkę i sześć S. Wszystkim zdawało się, że w iOS 10.2.1 poprawiono zarządzanie zasilaniem i właśnie dlatego problem zniknął.

Oprogramowanie w wersji 10.2.1 wprowadziło dynamiczną zmianę taktowania procesora w zależności od poziomu naładowania baterii. Gdy iPhone potrzebuje więcej napięcia system sprawia, że smartfon wyłącza się automatycznie. Jeżeli nie udało wam się wymienić baterii podczas trwania programu darmowej wymiany, to znaczy, że z pewnością zauważycie wolniejsze działanie waszego iPhone’a 6 lub 6s. Z kolei użytkownicy, którzy załapali się na wymianę nie mają powodów do narzekań i ich sprzęt działa bardzo szybko.

Jeden z użytkowników iPhone’a 6 Plus postanowił uruchomić Geekbench i pokazać, że ma rację.

Właśnie zainstalowałem Geekbench na swoim iPhone’ie 6 Plus. Według bazy danych wyniki testu powinny być następujące 1471/2476. W moim przypadku wyniki wyniosły odpowiednio 839 punktów dla operacji jednowątkowych i 1377 punktów dla wielowątkowych. Dzięki porównaniu wyników zauważyłem, że mój iPhone działa wolniej niż powinien.

Do tej pory Apple stosowało takie zarządzanie zasilaniem wyłącznie w MacBookach. W takiej sytuacji najlepiej wymienić baterię na nową, musicie jednak pamiętać, że wraz z biegiem czasu problem powróci, ale dopiero po nadmiernym zużyciu baterii.

Układy scalone A10 i A11 radzą sobie lepiej, ponieważ dzielą się zarządzaniem operacji między wydajniejsze i standardowe rdzenie procesora. W rezultacie pozwala to zachować wysoką wydajność i długi czas pracy z dala od zasilania.

Źródło: phonearena.com
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek