Krzysiek Borek15.11.2017
Apple Watch nadal na czele rynku urządzeń naręcznych

Przez wiele miesięcy szukałem Xiaomi Mi Band 2 w przystępnej cenie, dopiero w zeszłym tygodniu udało mi się zamówić opaskę za niecałe 60 zł. To zdecydowanie niższa cena w porównaniu do Apple Watch, którego zakup wymagałby ode mnie ponownej przesiadki na iPhone’a.

Chyba miałoby to sens, biorąc pod uwagę najnowsze dane Canalys świadczące o ciągłej dominacji inteligentnego zegarka Apple na rynku urządzeń naręcznych. Konkurencja ma się czym cieszyć, bo Xiaomi dzięki Mi Bandowi zajmuje drugą pozycję, a za Chińczykami uplasował się Fitbit.

Między lipcem, a wrześniem do sklepów trafiło prawie 4 miliony egzemplarzy Apple Watcha, Chińczycy wysłali 3,6 mln sztuk swoich opasek, a Fitbit 3,5 miliona. Wyniki sprawiły, że Amerykanie stanowią obecnie 23% rynku, Xiaomi 21%, a Fitbit 20%. Za wielką trójką znalazł się Huawei (6%) i Samsung (5%).

Wyniki Huawei i Samsunga nie napawają optymizmem, a ponadto z pewnością nie zagrożą producentom ze zdecydowanie lepszymi wynikami.

Wysoki wynik Apple mnie nie dziwi, wszystko za sprawą wydania zegarka z LTE, co przełożyło się na sprzedaż 800 tysięcy egzemplarzy w ciągu trzech miesięcy. Jednak wynik mógł być wyższy z powodu wysokiego zainteresowania, któremu nie sprostał producent. Może czwarty kwartał również będzie owocny dla Apple w kwestii sprzedaży urządzeń naręcznych.

Łatwo dostrzec wzrost sprzedaży inteligentnych zegarków i jednoczesne spowolnienie w przypadku opasek sportowych. Przez taki obrót sytuacji udziały na tym runku zmalały o 2%.

Źródło: gsmarena.com
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek