Krzysiek Borek09.07.2017
BlitzWolf BW-CB11 i AmpCore BW TC7 – test i recenzja

Od dłuższego czasu oryginalne kable do moich smartfonów leżą wygodnie w pudełkach i zazwyczaj sięgam po produkty firm trzecich.

Cały czas jest ze mną Xiaomi Mi 5s, więc tym razem udało mi się otrzymać kabel USB C (z obydwu stron) i najnowszy model kabla USB A-USB C BlitzWolf. Ten drugi według producenta jest bardzo wytrzymały i ciężko go rozerwać na pół.

Obydwa dostałem w standardowych dla producenta (białych) pudełkach. Są minimalistyczne i o to chodzi, jedno z nich nie przedstawia nawet wyglądu produktu, a drugie wręcz przeciwnie. Oprócz kabli w pudełkach znajdziemy karty gwarancyjne i to wszystko.

Każdy z kabli wspiera większość technologii szybkiego ładowania takich jak Quick Charge 2.0, 3.0, MTK Pump Express Plus i wiele innych. Bardzo się z tego cieszę, ponieważ nie wyobrażam sobie korzystania z ładowarki bez szybkiego ładowania.

USB C-USB C (BW-CB11)

O ten kabel poprosiłem z myślą o testowanym przeze mnie powerbanku z portem USB C. Obydwa końce są mocne, a kabel nie należy do najdłuższych, więc trzeba mieć to na uwadze podczas ładowania (jeżeli chcecie używać wtedy telefonu).

Nie byłem w stanie sprawdzić prędkości transferu danych (podobno wynosi 480Mbps), ponieważ nie mam u siebie w domu laptopa z USB C (3.1). Mogłem natomiast sprawdzić, jak radzi sobie z ładowaniem baterii Mi 5s. Zrobiłem to oczywiście przy użyciu powerbanku BW-PF1. Nie było żadnych problemów i o dziwo ani telefon, ani powerbank nie nagrzewały się. Problem w tym, że czas ładowania z 1h 20 min wydłużył się do ponad 2h.

Jego niebywałą zaletą jest obustronna możliwość podłączenia do smartfonu, tabletu, powerbanku lub laptopa pod warunkiem, że każde z wymienionych urządzeń korzystać z najnowszego portu USB.

USB A-USB C (AmpCore BW TC7)

To najnowszy kabel USB C w ofercie producenta i mam wrażenie, że najbardziej dopracowany ze wszystkich. Jest niezwykle wytrzymały, a osłony z tworzywa sztucznego (na każdym z końców) na pewno nie ulegną szybkiemu uszkodzeniu.

W przypadku AmpCore mamy do czynienia ze zwijaną konstrukcją, którą dodatkowo możemy związać, aby łatwiej go przenieść z jednego miejsca na drugie. Dostałem dwa egzemplarze i jeden z nich powinienem poddać testom wytrzymałości, ale nie miałem na nie pomysłu, więc postanowiłem sprawdzić wyłącznie jego działanie.

Na pierwszy ogień poszło sprawdzenie kompatybilności z szybkim ładowaniem (Quick Charge 3.0). Obecnie na swoim Mi 5s mam MIUI 7.7.6 (MIUI 8) bazujące na Androidzie 7.0 Nougat. W tej wersji nie ma już problemów z szybkim ładowaniem (raz działa, raz nie) i czas naładowania baterii od 0 do 100% wyniósł 1h 10 minut. To bardzo dobry wynik w porównaniu do ponad trzech godzin (ładując zasilaczem od Chromecast 2).

AmpCore z jednej strony ma tradycyjny port USB, więc mogłem sprawdzić prędkość przesyłania danych. Według producenta prędkość powinna wynieść nawet 480Mbps, ale znowu mamy do czynienia z transferem wskazującym na USB 2.0, a nie 3.0. Mnie to nie przeszkadza, ponieważ zdjęcia/wideo zacząłem trzymać w chmurze i nie kopiuję nic z komputera na telefon lub odwrotnie.

Podsumowanie

Obydwa kable spisują się świetnie i jedyne, co mogę jednemu z nich zarzucić to niska prędkość przesyłu danych. Jednak biorę pod uwagę to, że coraz mniej (chyba) użytkowników przesyła dane z telefonu na komputer kablem.

Każdy z testowanych przeze mnie kabli jest wytrzymały, odznacza się wysoką jakością wykonania i na pewno nie zawiedzie podczas codziennego użytkowania. Z czystym sumieniem mogę polecić oba lub każdy z osobna w zależności od potrzeb danego użytkownika.

Podziękowania dla producenta (BlitzWolf) za udostępnienie produktów do testów. 

Kable możecie kupić w następujących miejscach:

  • USB C – USB C (CB11) – tutaj.
  • USB A – USB C (AmpCore BW TC7) – tutaj.
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek