Krzysiek Borek29.01.2018
Blitzwolf MF7 i MF10 – test i recenzja

Blitzwolf od dłuższego czasu świetnie radzi sobie na polu produkcji akcesoriów dla urządzeń mobilnych. Tym razem postanowiłem sprawdzić najnowsze modele kabli Lightning, choć w przeszłości testowałem jeden z nich.

MF7

Teoretycznie to ten sam kabel, co oryginalny, ale od razu można zauważyć różnicę. Jest wytrzymalszy od oryginału, dzięki oplotowi i świetnie wykonanym maskownicom, wykonanym z tworzywa sztucznego.

Tego modelu używałem głównie z iPhone’em 6 Plus do ładowania baterii (ładowarką i powerbankiem), zapisu ECID i synchronizacji z iTunes. Każda z operacji przebiegła bez najmniejszych zgrzytów.

iTunes poprawie wykrywało iPhone’a 6 Plus po instalacji niezbędnych sterowników, więc mogłem również sprawdzić cykle ładowania baterii za pomocą aplikacji 3utools. MF7 ma niecały metr długości, więc trzeba mieć to na uwadze. W moim przypadku najlepiej sprawdzał się podczas ładowania baterii powerbankiem, więc stwierdziłem, że tego modelu będę używał właśnie w ten sposób.

Maskownice nie należą do najgrubszych, więc nie miałem problemów z używaniem kabla, gdy iPhone 6 Plus był używany z etui Lunatik Flak. Etui, którego używam nie ma zbyt okazałych wycięć na porty i początkowo obawiałem się, że będę musiał ładować smartfona bez nałożonego etui. Na szczęście moje obawy były bezpodstawne.

MF10

Ten model ma prawie 2 metry długości i używałem go wyłącznie z iPhone’em 7 podczas ładowania baterii. Operacja za każdym razem przebiegała bez problemów i nie działo się nic niepokojącego.

MF10 jest wykonany tak samo, jak MF7, ale jest dłuższy, co łatwo zauważyć na pierwszy rzut oka. Na szczęście ta długość nie przeszkadza podczas ładowania, a sam kabel działa świetnie w połączeniu z oryginalną ładowarką Apple.

Podczas testów nie zdecydowałem się na sprawdzenie kompatybilności kabla podczas podłączenia iPhone’a 7 do komputera i włączenia iTunes. Z drugiej strony krótszy kabel nie miał z tym problemów, więc ten również nie powinien. To zasługa certyfikatu MFi i specjalnego układu scalonego, który sprawia, że kabel jest kompatybilny z iPhone’em.

Dzięki temu po dłuższym czasie użytkowania z pewnością nie zobaczycie denerwującego komunikatu o braku kompatybilności urządzenia z iOS i urządzeniem, którego obecnie używacie.

Podsumowanie

Początkowo myślałem, że obydwa kable sprawdzę wyłącznie z jednym modelem iPhone’a, ale udało się to zrobić na dwóch. W przypadku obydwu urządzeń nie wystąpiły żadne problemy, a oryginalny kabel dołączony do iPhone’a 7 leży nieużywany odkąd korzystam z produktów Blitzwolf.

Zawsze staram się dbać o kable, ale wyższa wytrzymałość sprawiła, że będę ich używał dłużej w porównaniu z oryginałem. Bardzo dobrze, że mają certyfikat MFi sprawiający, że nie ma problemów z ich kompatybilnością.

Z czystym sumieniem mogę polecić wam obydwa kable, z pewnością będziecie z nich zadowoleni.

Linki do zakupu produktów:

  • Blitzwolf MF7 kupicie – tutaj.
  • Blitzwolf MF10 kupicie tutaj.
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek