Krzysiek Borek24.10.2016
Call of Duty: Infinite Warfare (Open Beta) – wrażenia z rozgrywki

Ostatnim Call of Duty, w które grałem ze znajomymi (tryb multiplayer) było Modern Warfare 3, choć graliśmy w nie zaledwie tydzień i wróciliśmy do kanapowych rozgrywek w Fifę lub Pro Evolution Soccer.

Od wczoraj wszyscy zainteresowani mogą pobierać otwartą betę Infinite Warfare, więc postanowiłem pobrać grę i zobaczyć, jak sobie poradzę z potyczkami sieciowymi.

Zanim zaczniemy grać, musi pobrać się pierwsza poprawka do gry, dopiero po jej instalacji możemy zacząć przygodę z trybem wieloosobowym. Na początku pojawia się krótkie wprowadzające wideo, a potem można wybrać klasę postaci (Combat Rigs) i ruszyć na przeciwników. Grałem głównie w starcie drużyn, bo inne tryby, których jest zdecydowanie więcej, w ogóle mnie nie interesowały, co nie zmienia faktu, że znajdą swoich zwolenników, jak i przeciwników.

call-of-duty_-infinite-warfare-beta_20161022150335

Szybki wybór meczu przypomina mi lobby w Uncharted 4 Kres Złodzieja, więc nie miałem problemów z nawigacją, choć na początku nie wiedziałem, co się dzieje przed meczem i, czy w ogóle się rozpocznie. Oprawa graficzna daje radę, a najbardziej spodobały mi się futurystycznie wyglądające bronie, a samo strzelanie jest wykonane wyśmienicie. Podczas meczów nadal można biegać po ścianach, ale dostępne mapy są tak skonstruowane, aby zbytnio nie przesadzać z tym ruchem. Nie ma szans, żeby z jednego końca mapy na drugi się tak dostać, nawet podwójny skok odnawia się dłużej, niż w poprzednich częściach. Celowanie jest wolniejsze, co dla mnie stanowi problem, ponieważ ciężko było mi celować w przeciwników za pomocą wizjera, bez niego było znacznie lepiej i łatwiej wchodziły strzały w głowę.

call-of-duty_-infinite-warfare-beta_20161022150539

Nowością są tzw. Combat Rigs, które zastępują klasy postaci, a na początku dostępne są tylko 3, a resztę odblokowujemy po osiągnięciu wymaganego poziomu. Jedną z pierwszych, którymi grałem był Synaptic przypominający robota, a potem Merc (wypakowany żołnierz), każdy z nich ma charakterystyczne dla siebie ataki specjalnie i bronie. Nie grałem w poprzednie części, ale wydaje mi się, że umiejętności są bardzo dobrze zbalansowane. Najbardziej do gustu przypadły mi dwa karabiny maszynowe, których może używać Synaptic, ale grając z innymi graczami zauważyłem różnorodne konfiguracje tych samych klas i innych. Granaty są dla mnie podstawą w każdej grze wieloosobowej, a w Infinite Warfare działają zupełnie inaczej, łatwiej zabić nimi wielu wrogów, co wcześniej było trudne do wykonania.

call-of-duty_-infinite-warfare-beta_20161022150211

Graficznie produkcja wygląda świetnie, tekstury są miłe dla oczu i ani razu nie zdarzyło się, żeby animacja zwolniła, chociaż na chwilę. Ciężko obecny silnik graficzny nazwać genialnym, ale oprawa wizualna wygląda tak, jak przystało na grę AAA. Dźwięk również stoi na wysokim poziomie i byłem nim mile zaskoczony, szczególnie podczas wymiany ognia.

call-of-duty_-infinite-warfare-beta_20161022151122

Infinite Warfare będzie dla niektórych częścią serii odchodzącą od klasyki gatunku, a inni w ogóle się tym nie przejmą i będą grali z wypiekami na twarzy. Jednak osoby zainteresowane głównie trybem dla wielu graczy powinny sięgnąć po grę z półki sklepowej, w ogóle się nie zawiedziecie. Beta zrobiła na mnie dobre wrażenie tym bardziej że pierwszy raz udało mi się wziąć udział w testach strzelanki, z czym wcześniej nie miałem do czynienia na konsoli. Być może osobiście sięgnę po grę 4 Listopada w momencie jej rynkowej premiery.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek