Krzysiek Borek16.06.2015
Dlaczego nigdy nie ujrzymy idealnego smartfona?

Czekacie na idealnego smartfona, którego prędzej, czy później wyda wasz ulubiony producent? Być może nadejdzie ten czas, w którym producent spełni wasze wymagania nie tylko funkcjonalne, ale i cenowe. Mylicie się moi drodzy.

Prawdopodobnie większość konsumentów ma zbyt duże wymagania względem urządzeń mobilnych. To nie jedyny powód, kolejnym są długofalowe dochody każdego z nich, przecież chodzi głównie o zarobki. Mała ilość konsumentów jest nastawiona na jak najlepszy czas pracy na jednym ładowaniu i dużą ilość wbudowanej pamięci na dane użytkownika. Obecnie obydwie, wymienione przeze mnie cechy nie są rozwijane podczas produkcji. Najważniejsze są te, które dają wielomilionowe dochody, czyli: rozmiar, kształt i cyfry. Podejrzewam, że wielu użytkowników nie płakałoby z powodu dodatkowych milimetrów, które pozwolą na umieszczenie baterii o większej pojemności, co przełoży się na dłuższy czas pracy sprzętu mobilnego. Kształt jest zależny od cyfr i norm wprowadzanych przez producentów (tak patrzę na LG G). Ostatnie, co nam pozostało to cyfry, mam tutaj na myśli parametry techniczne, które w większości przypadków przesądzają o zakupie smartfonu.

Na przykładzie danych o baterii w jednym z najnowszych flagowców zamierzam pokazać wam błąd większości konsumentów. Należy wziąć pod uwagę, że każdy z osobna interpretuje informacje na swój sposób. Patrząc na nie myślą „402 godziny” żywotności baterii? To niemal 17 dni, tyle, co moja stara Nokia. Taka interpretacja skutkuje konsternacją dzień lub dwa po zakupie, niektórzy z was zauważa, że najważniejsza jest tutaj pojemność baterii, wynosząca 2840mAh. W rezultacie będziecie ładować smartfona wieczorami, jeżeli korzystacie z niego rozważnie,będzie miało to miejsce, co 2 dni lub więcej. Pamiętajcie, że zależy to również od przekątnej wyświetlacza, procesora i zasięgu sieci komórkowej. Producent, gdyby chciał, już dawno ominąłby ten problem, zwiększając pojemność baterii w produkowanych przez niego urządzeniach mobilnych. To samo można powiedzieć o znajomości danych na temat procesora, będąc w sklepie,nie słyszymy informacji o producencie i jego modelu, a ilość rdzeni. Oznacza to, że mamy do czynienia z dobrym sprzętem, sprzedane !

Teoretycznie z roku na rok, wydając flagowca producenci powinni poprawiać każdą jego iterację, aby była lepsza od poprzedniej. Jeżeli w teorii można wyposażyć sprzęt mobilny w 512GB pamięci wewnętrznej, to dlaczego jeszcze takiego nie ma? Jest wiele powodów, pierwszy jest dość oczywisty, koszt produkcji takiej pamięci nie należy do niskich, z tego powodu większość producentów nie implementuje takiej ilości. Nie patrzmy na koszty, obecnie na rynku istnieją smartfony i tablety z 128GB pamięci wewnętrznej, większość nie wyposaży w 512GB, skoro mogą dać połowę, co okaże się dobrym chwytem marketingowym. Najgorsze w tym wyścigu jest to, że co raz więcej flagowców nie ma wsparcia dla kart microSD, które pozwalają na podwojenie obecnej pamięci. Pozwala to producentowi na promowanie sprzętu z większą ilością pamięci wewnętrznej i usług takich jak Dysk Google, OneDrive lub Dropbox.

Człowiek z natury chce więcej, obecnie posiadam smartfon z wyświetlaczem o przekątnej 4,5 – cala, Snapdragonem 400, i baterią o pojemności niemal 2100mAh, dochodzą do tego częste aktualizacje systemu operacyjnego i mam sprzęt, który obecnie spełnia moje wymagania. W każdym momencie mogę wymienić cechy/dane, które bym w nim poprawił. Wraz z pierwszą listą pojawi się kolejna, co spowoduje niekończący się cykl. Bez wątpienia powinniśmy dążyć do postępu, choć obecnie również mamy kawał dobrej technologii w ręku. Na pewno nie ujrzymy idealnego, ale pojawi się jeszcze wiele modeli, które spełnią nasze oczekiwania.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • antichrist

    iPhone 7:
    – wszystko co ma 6
    – grubszy 2-3 mm (to nie boli) na większą baterie
    – aparat z optyczną stabilizacją obrazu jak w 6+ i nie wystający, 8 mpx to raczej max w telefonie
    – brak możliwości wyłączenia go (jeśli włączona jest opcja kodu blokady) bez podania kodu
    – ładniejszy, chyba 4, 4s był najciekawszym iPhonem
    – 3-4 GB ramu
    – ładowanie bezprzewodowe

    podsumowując, spakować iPhona 6+ w opakowanie iPhona 4 (zachowując rozmiar ekranu 4,7″) , dołożyć wyżej wymienione – mój ideał

    • Jacek B.

      Dobre, zgadzam sie w 99%.
      A’propos stabilizacji w 6+, mialem (2 mies.) ale zamienilem na 6 i nie widze roznicy.
      A co do tekstu, czasy kiedy budowalo sie urzadzania dzialajace az do przypadkowego zniszczenia dawno minely, musimy dostac cos co bedzie dzialalo przez okreslony czas i bedziemy musieli go wymienic na nowszy model niekoniecznie bardziej trwaly.
      iPhona 1gen mam do tej pory dzialajacego ale doskwiera mu juz duzo nazwijmy to chorob i niedlugo odejdzie w zapomnenie z powodu zuzycia.

      • antichrist

        może nokia 3310? eh… to były czasy…

        • Widziałem wczoraj wychodząc z x-komu w Porcie Łódź na witrynie leżały jak gdyby nigdy nic, aż zatrzymałem się na chwile. To były czasy!

          • antichrist

            a pamiętasz gre w węża? :) ostatnio widziałem zrobili na iOS