Krzysiek Borek15.03.2018
DoNiceSky Toughcase dla iPhone 7 – test i recenzja

Nie ukrywam, że zawsze zależy mi na ochronie mojego urządzenia mobilnego i do tej pory sięgałem wyłącznie po produkty firmy Spigen. Jednak zdecydowałem się dać szansę Toughcase dla iPhone’a 7 od DoNiceSky.

Zawartość opakowania

Większość etui przychodzi w tekturowych opakowaniach, ale DoNiceSky odeszło od tego zwyczaju. W przypadku Toughcase mamy do czynienia ze specjalnie przygotowaną torebką. W niej znajdziemy dwuczęściowe etui i nic więcej.

Jakość wykonania i użytkowanie

Zaraz po odebraniu paczki z poczty postanowiłem przyjrzeć się bliżej etui i włożyć w nie swojego iPhone’a 7. Na dworze miałem z tym problemy, ale w domu udało mi się włożyć smartfona do etui. Dotychczas nie miałem z tym problemów, a używam również dwuczęściowego etui Lunatik FLAK dla iPhone’a 6 Plus.

Jak już wspominałem, Toughcase jest dwuczęściowy, ale w przeciwieństwie do FLAKa baza jest wykonana z mocnego tworzywa sztucznego, a wnętrze z gumy. Wycięcie na aparat, port Lightning, głośnik i mikrofon są idealne wyprofilowane i nie ma problemów z dostępem do poszczególnych elementów.

Schody zaczynają się w przypadku przycisku wyciszenia, po nałożeniu etui leży zbyt głęboko i nie ma szans (przynajmniej w moim przypadku) o przesunięcie go własnym palcem. Musiałem do tego używać igły do tacki na kartę SIM. Dopiero wtedy mogłem włączać lub wyłączać wyciszenie.

To niestety nie koniec problemów z etui DoNiceSky, ponieważ po paru dniach użytkowania pojawiły się dziwne przetłoczenia na bazie z tworzywa sztucznego, a przez dłuższy czas nie były widoczne. Poza tym zauważyłem, że etui bardzo zbiera brud i przód iPhone’a 7 nie wygląda najlepiej, jeżeli nie macie szkła hartowanego na cały ekran. Brud zbiera się również obok aparatu, ponieważ wcięcie jest bardzo szerokie.

Jednak najbardziej zdenerwował mnie fakt, że gumowa część odbiła się na aluminiowym korpusie mojej siódemki. Na szczęście wystarczyło go przetrzeć mokrą chusteczką i wszystko wróciło do normy. Początkowo się obawiałem, ale po szybkim usunięciu nieprzyjaznej zmiany w wyglądzie byłem spokojniejszy.

Podsumowanie

Spodziewałem się znacznie więcej po etui DoNiceSky. Liczyłem, że będę mógł nosić w nim swojego iPhone’a 7 przez cały czas użytkowania. Jednak wyżej wymienione problemy sprawiają, że nie będę w stanie. Na parę dni wrócę do etui Spigen w oczekiwaniu na Lunatik Air 360. Nie zrozumcie mnie źle, nie chcę co parę dni czyścić urządzenia z brudu, bo ciężko nazwać to komfortowym użytkowaniem.

Być może wyżej opisane problemy dotyczą wyłącznie mojego egzemplarza, ale sprawiły, że nie będę w stanie używać etui na co dzień.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek