Krzysiek Borek18.02.2016
Dwustronny kabel USB – microUSB BlitzWolf

Wygląda jak zwykły kabel USB – microUSB? Nie prawda, kabel firmy BlitzWolf jest odwracalny z obu stron, więc użytkownik nie musi się martwić o stronę, którą wtyka kabel do urządzenia mobilnego, akcesorium lub komputera podczas wymiany danych. Zastanawiam się tylko dlaczego nie wprowadzono ich na samym początku, a dopiero po paru latach ktoś wpadł na tak świetny pomysł.

Nie mam wątpliwości, że większość z was ma jakieś urządzenie, które korzysta z portu microUSB, a co za tym idzie macie pewnie też multum tych kabli. Obecnie mam 3 kable, które mają metr długości. Są świetne, w końcu dzięki nim jestem w stanie naładować wszystkie urządzenia mobilne, zewnętrzną baterię (powerbank) i wiele innych. Warto również wspomnieć, że są użyteczne, ale męczą użytkownika, obydwa końce standardowych kabli muszą być odpowiednio wpięte w port smartfona i PC. Tak, można pomyśleć, że to problem pierwszego świata i macie 100% rację, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ułatwić sobie życie i użytkowanie swojego sprzętu. Właśnie to uczynił BlitzWolf, wydając dwustronny kabel USB – microUSB.

IMG_20160112_135717907

Kabel, który nabyłem za zaledwie 16 zł ma długość jednego metra, a obydwa końce są wykonane z pozłacanego aluminium. Szkoda, że nie jest płaski, jak kabel dołączany do zestawu ze Smart Charge Kit lub od powerbanku Xiaomi. Tak czy owak, odkąd go mam wszystko jest w należytym porządku i osobiście nie przeszkadza mi to, że nie jest płaski.

xaomi

Standardowe USB jest odwracalne, więc wkładamy je dowolną stroną w port w komputerze stacjonarnym, laptopie, Chromebooku lub MacBooku. Micro USB jest zrobione w ten sam sposób, więc wkładamy je podobnie i nie martwimy się, że coś pomylimy. Ta część również jest zorientowana w obu kierunkach, więc z łatwością umieścimy kabel w porcie urządzenia.

DSC_0007

Kabel testowałem z Samsungiem Galaxy S6 Edge+, Sony Xperią Z5 Premium, Lenovo Moto X Play, Xiaomi Redmi Note 3, Sony Xperią M4 Aqua i powerbankiem Xiaomi. Niestety, na początku pojawił się drobny problem i myślałem, że kabel w ogóle nie pasuje. Podczas pierwszego użycia z wybranym sprzętem należy mocniej wcisnąć go do portu, przez to miałem obawy, bałem się, że uszkodzę port, w którymś z testowanych przeze mnie smartfonów, ale na szczęście obyło się bez uszkodzeń. Potem wchodzi już bez problemów i nie trzeba obawiać się o uszkodzenie portu. Wymiana danych między smartfonami, a Chromebookiem odbywała się bez problemów, podobnie było podczas ładowania każdego z osobna ładowarką lu powerbankiem.

Zapłaciłem za niego 16 zł i myślę, że cena jest adekwatna do jego możliwości, poza tym każdy może sobie na niego pozwolić. Gdybym potrzebował więcej, na pewno nie zawahałbym się kupić go ponownie.

Wydaje mi się, że minie sporo czasu, zanim USB — C stanie się takim standardem, jak microUSB, które jest znacznie dłużej na rynku mobilnym i nie tylko. Zakupiony przeze mnie kabel jest wykonany wzorowo, ułatwia wymianę danych i ładowanie urządzeń, a także uspokaja jego użytkownika. Jest to idealne rozwiązanie dla zapominalskich i osób, które szybko się denerwują faktem, że źle wpięły kabel i muszą robić to ponownie.

Kabel kupicie – tutaj.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • Miki

    Nie mam watpliwości, ze nie masz watpliwości.

  • Bart

    wystarczy sobie mazakiem zrobic kropki by wiedziec ktora strana wkladac zwykly kabel USB

  • Egon

    Kobietę też oznaczasz mazakiem żeby wiedzieć z której strony włożyć ?? 😂😂😂😂😂

  • Rafal Warachewicz

    wywalone. to nigdy nie byl problem.