Krzysiek Borek31.01.2015
Earn to Die 2 – recenzja gry

Studio Not Doppler specjalizuje się w tworzeniu gier 2D. Gry są proste, a ich rozgrywka sprawia wiele frajdy, czego przykładem jest Earn To Die 2 (1,99$). Z mojego punktu widzenia to produkcja, która nie powiela schematów i błędów z bardziej znanych produkcji.

Główną osią produkcji jest główny bohater i jego auta, każdy z jego samochodów wymaga ulepszeń, aby poradzić sobie z armią pudełek i zombie, które staną nam na drodze. Z drugiej strony musi udać się na Florydę, aby uciec od apokalipsy pod postacią zombie. Aby poradzić sobie ze wszystkimi przeciwnościami losu musimy ulepszać samochód i docierać do kolejnych punktów na mapie. Po przejściu każdego etapu, który składa się z 3 – ech części dostaniemy lepszy wózek. Rozgrywka bazuje na mechanice z takich gier jak Trials Frontier i pierwsza część tej produkcji.

IMG_0289

Niestety, fizyka w grze nie stoi na wysokim poziomie, a jakość wizualna jest daleka od gier dużego kalibru. Po przejechaniu nawet krótkiej odległości można cieszyć się, jak dziecko. W momencie, gdy miałem się kłaść grałem dalej, tylko po to , aby dojechać do kolejnej stacji paliw. Każdy z przejazdów jest szybki i napakowany akcją, dzieje się dużo dopoóki nie dojedziemy do jednego z punktów kontrolnych.

Co nowego znajdziemy w seqelu? Mamy wiele ścieżek do wyboru, tym razem producent postanowił dodać mozliwość uszkodzenia aut. Jeżeli silnik nie jest odpowiednio chroniony, uszkodzimy go, a co za tym idzie nasza przejażdżka się skończy wcześniej, niż mogło się wydawać. Każda z lokacji jest dobrze wykonana i tym razem jest to miasto. Większość rozwiązań zostało zapożyczonych z pierwowzoru, jednakże poziom trudności został podwyższony, jak i długość samej gry. Przez to mamy więcej czasu i zawartości w produkcji.

IMG_0290

Należy zaznaczyć, że Story Mode jest 5 – ciokrotnie dłuższy, niż w pierwowzorze, osobiście ciężko mi to stwierdzić, ale dobrze , że tak jest. Po ulepszeniu aut na maksimum rozgrywka staje się nużąca. Rozmiar i klasa auta nie ma tutaj znaczenia, każde prowadzi się , jak motocross. Szkoda, że producent nie poprawił fizyki i lokacji, które są nudne. W większości przypadków będziemy wjeżdżać po rampach, zjeżdżać i spadać z wysokości. Przydałoby się więcej różnorodnych wyzwań podczas przebywania trasy. Znaczenie rozgrywki zależne jest od tego, ile posiadamy ulepszeń. Wolałbym, żeby w tej kwestii było podobnie jak w poprzedniej, bo gra zaczyna się i kończy na trzymaniu jednego przycisku i używaniu od czasu do czasu pozostałych.

IMG_0291

Mam wrażenie, że w tej produkcji można wiele poprawić. Not Doppler mogło pokusić się o dodanie systemu trików, co dawałoby dodatkowe paliwo. Kontrolę nad karabinem maszynowym, aby pokonać „bossów”, którzy mogli zabrać nam broń lub paliwo. Wszystko, co zmieni 96 dzień od 33 byłoby interesujące. Kolejną zmianą byłaby podróż na pełnym gazie i omijanie przeszkód, dopóki nie wybuchnie silnik. Biorąc pod uwagę zmiany względem pierwszej części, przyszłość serii leży w dobrych rękach, oczywiście wraz z wieloma nowościami. W międzyczasie wracam do rozjeżdżania zombie (i pudeł).

Poniżej umieszczam krótki trailer prezentujący możliwości gry.

Ocena 4/5

Earn to Die 2
Cena: 8,99 zł
/ Pobierz
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek