Krzysiek Borek22.08.2015
Fablety i ich król: Tracą powoli na znaczeniu?

Dla większości z was 4 czerwca 2010 roku był dniem jak każdy inny. Choć dla „entuzjastów smartfonów” ta data ma znaczenie. Właśnie tego dnia DELL rozpoczął sprzedaż modelu Streak 5, smartfona z 5 – calowym wyświetlaczem i Androidem 1.6 Donut (z późniejszą aktualizacja do 2.2 Froyo).

Telefon bez wątpienia był eksperymentem i przetarciem szlaku dla 5 – calowych smartfonów, co dobitnie pokazywały jego wyniki sprzedażowe. Podczas gdy DELL miał w zanadrzu kolejne modele z podobną przekątną sprzęt zyskał miano „małego tabletu jego czasów”, miało to miejsce 15 sierpnia 2011 roku.

DELL Streak 5 wyprzedzał swoją epokę w kwestii przekątnej wyświetlacza, producent postanowił zaryzykować, wydając urządzenie mobilne z 5 – calowym ekranem w 2010 roku, podczas gdy Nexus One posiadał wyświetlacz o przekątnej 3,7 – cala. Niskie zainteresowanie DELL-em spowodowane było jego wygórowaną ceną, wyświetlaczem i jego niską jak na te czasy rozdzielczością 480 × 800 pikseli, co przekładało się na niskie zagęszczenie pikseli, wynoszące zaledwie 187/cal. Jednakże sprzęt stał pomiędzy dwoma światami, był za duży na smartfona i za mały na tablet.

Wtedy narodził się fablet

Większość redaktorów uważała, że ta kategoria urządzenia mobilnego chciała zbyt wiele, choć jej wydajność pozostawiała wiele do życzenia. Bum na tablety miał miejsce od 2010 do 2011 roku, a większość telefonów miała 3,5 lub 4 – calowe wyświetlacze. Android nadal był dzieckiem i nie było w nim nic, co pozwalało wtedy na korzystanie z wielozadaniowości, nie wspominając o wsparciu dla większych wyświetlaczy. Dopiero Android 3.0 Honeycomb zmienił sytuacje, gdy został wydany w lutym 2011 roku, wtedy fablety zostały zapomniane.

Nie na długo,we wrześniu Samsung zaprezentował Galaxy Note wraz z odpowiednią kampanią marketingową. Koreańczycy postanowili wydać sprzęt o podobnych gabarytach, z wydajniejszą specyfikacją od pierwszego reprezentanta nowej kategorii w świecie mobilnych technologii. Wtedy Samsung stał pośrodku stawki, a jego urządzenia jak na tamte czasy były bardzo udane. Poniżej możecie zerknąć na porównanie specyfikacji Della Streak 5, Galaxy Note i Galaxy S2 (który był ówczesnym flagowcem).

Screenshot 2015-08-19 at 13.45.17

Patrząc na tabelkę powyżej nie trudno zauważyć, że Galaxy Note miażdżył obydwa smartfony pod względem specyfikacji technicznej. W końcu pierwsza generacja Note‚a pojawiła się później niż zestawione z nim telefony. To pozwoliło mu scementować swoją pozycje, głównie dzięki odpowiedniej specyfikacji technicznej, która sprostała oczekiwaniom większości użytkowników. Było to połączenie smartfona i tabletu i to nad wyraz udane, choć najważniejszy okazał się rysik S Pen, który był główną różnicą względem jego konkurencji wydanej w 2011 roku. Nie zapominajmy również o większej konstrukcji, pozwalającej na implementację 5,3 – calowego wyświetlacza S – AMOLED, a także pojemnej baterii. Jednakże rozmiar wyświetlacza negatywnie odbijał się na żywotności baterii, co i tak pozwoliło na pełny dzień poważnego użytkowania smartfona.

Galaxy Note okazał się idealną propozycją dla zaawansowanych użytkowników. Przepiękny wyświetlacz nastawiony na konsumpcję treści, specyfikacja z najwyższej półki i bateria radząca sobie ze wszystkimi czynnościami to tylko wierzchołek góry lodowej. Dopełnieniem tych cech bez wątpienia była możliwość wymiany baterii, port kart microSD i S Pen. Nie minęło sporo czasu, zanim sprzęt został okrzyknięty urządzeniem bez kompromisów. Jego cena była wyższa względem serii Galaxy S, ale zaawansowani użytkownicy nie mieli z tym problemu.

Lata mijały, a seria ewoluowała do takiego stopnia, że obecnie to ona jest sprzętem z najwyższej półki lidera rynku mobilnego. Zazwyczaj kolejna generacja fabletu wydawana jest w 3 – cim kwartale każdego roku, podczas gdy seria S to 1 – y lub 2 – i. Bez wątpienia seria Note może pochwalić się wydajniejszymi podzespołami od Galaxy S, tym bardziej że odświeżony sprzęt pojawiał się zazwyczaj co pół roku względem głównej serii ich urządzeń mobilnych. Seria Galaxy Note była i jest nastawiona na inną część konsumentów, w moim odczuciu Galaxy S są dla mas, a Note w głównej mierze dla biznesmenów. Poniżej możecie ujrzeć, jak na przestrzeni lat wyglądały kolejne generacje serii Note i Galaxy S.

Screenshot 2015-08-20 at 15.57.28

Screenshot 2015-08-19 at 14.09.45

Screenshot 2015-08-19 at 14.07.04

Specyfikacje techniczne powyżej jasno pokazują, że smartfony z serii Galaxy S walczyły i nadal walczą z iPhone’em i flagowymi produktami konkurencji, podczas gdy Galaxy Note odnalazł własną niszę w konkurencyjnej kategorii, łącząc doświadczenia multimedialne tabletu z łącznością i użytecznością telefonu. Samsung nawet umieścił go, jako sprzęt dla firm i biznesmenów, co można zauważyć w ich kampaniach marketingowych z dawnych lat.

Większość konsumentów potrzebowała sprzętu, na którym mogli wykonać wszystkie ważne dla nich operacje bez konieczności zakupu kolejnego. Wszystko to dzięki S Penowi, który poszerzył czynności produktywne każdego użytkownika, w praktyce oznacza to lepszą i sprawniejszą współpracę z wyświetlaczem urządzenia. Nie można zapomnieć o implementacji TouchWiza, który zyskał wiele funkcji na przestrzeni lat, takich jak, chociażby tryb wielu okien i pozwala na lepsze zarządzanie operacjami na tak dużej powierzchni roboczej. Niektórzy użytkownicy są nawet zwolennikami pseudo skóry, ponieważ jest to wytrzymalsze rozwiązanie od klasycznego. Obok wymienionych przeze mnie cech ważna jest również wymienna bateria i możliwość rozszerzenia pamięci, co bez wątpienia pozwoliło odnieść sukces fabletowi Samsunga na przestrzeni lat.

Sukces Samsunga na tym polu przełożył się na zainteresowanie konkurencji tą początkowo niszową kategorią urządzeń mobilnych. HTC One Max, Desire 816,LG Optimus G Pro i Sony Xperia Z Ultra, a nawet Mega seria Samsunga nie wywołały takiego zainteresowania, jak Galaxy Note, jednak po prezentacji Galaxy Note 5, konkurencja może odnieść sukces na tym polu.

Galaxy Note 5 to odejście od sprawdzonej konstrukcji i postawienie na tę samą, którą po raz pierwszy ujrzeliśmy przy okazji debiutu Samsunga Galaxy S6 i wariantu Edge. Nie spodziewałem się, że kolejna generacja Note’a będzie mieć szklane plecki. Samsung zawiódł mnie i przede wszystkim zaawansownych użytkowników Androida, teraz lider rynku mobilnego woli zachęcić większą rzeszę użytkowników atrakcyjnym wyglądem. W obecnym modelu z tej serii nie znajdziemy jego znaków szczególnych takich, jak wymienna bateria i czytnik kart pamięci, co możecie sprawdzić w tabeli poniżej (pod uwagę wziąłem modele z układem scalonym Samsunga, a nie Qualcomma).

Screenshot 2015-08-20 at 16.31.20

Galaxy Note 5 to bez wątpienia skok na przód względem Note‚a 4, przynajmniej pod względem specyfikacji technicznej. Da się zauważyć regres w postaci braku charakterystycznych cech rodziny Note. Pierwsze co rzuci się w oczy to zastąpienie pseudo skóry szklanym tylnym panelem, co powoduje, że Note 5 wygląda, jak Galaxy S6. Brak czytnika kart pamięci jest błędem, a Samsung nie podał jak na razie informacji o modelu z 128GB pamięci na dane użytkownika.

Nie spodobało mi się również zastosowanie obudowy unibody. Bateria o pojemności 3000mAh spokojnie poradzi sobie podczas codziennego użytkowania, dzięki odpowiedniej optymalizacji systemu, a brak dodatkowych 220mAh nie będzie odczuwalny. Chodzi jedynie o to, że nie będziemy w stanie samemu wymienić wadliwej baterii.

Decyzje podjęte podczas projektowania i produkcji Galaxy Note 5 dają jasno do zrozumienia, że Samsung ugina się pod naporem konsumentów, którzy chcą korzystać z pięknych urządzeń mobilnych, co najsmutniejsze to ta sama grupa, która woli, żeby sprzęt był grubszy o 1 mm, dzięki czemu można włożyć do niego pojemniejszą baterię. Ta nowo poznana presja wynika z tego, że co raz więcej producentów decyduje się na tak duży sprzęt, który nie tylko jest funkcjonalny, ale i miły dla oka. Konsumenci zdążyli się przyzwyczaić do takich rozmiarów, co w erze Dell Streak 5 było nie do pomyślenia.

Seria Note nie jest już zarezerwowana dla zaawansowanych użytkowników Androida. Macie zamiar wydać nie małą kwotę na nowy sprzęt? Osobiście nie zapłaciłbym za niego złamanego grosza, ponieważ Samsung odszedł od najbardziej rozpoznawalnych cech, a w praktyce oznacza to pustkę spowodowaną rozczarowaniem, które nie jest bezpodstawne. Wcześniej seria była kojarzona z brakiem kompromisów, a tym razem widać je gołym okiem, co symbolizuje tabelka powyżej. Konkurencja również zauważyła tę sytuację i ma teraz pole do popisu w tej kwestii, o ile w ogóle podejmie się wydania sprzętu podobnego do poprzednich generacji Galaxy Note.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek