Krzysiek Borek29.07.2017
Google Chromecast 2 – test i recenzja

W domu (w Polsce) od dłuższego czasu korzystałem na przemian z siostrzeńcem z Chromecasta głównie do oglądania wideo na YouTube i od czasu do czasu na nim graliśmy.

Po przyjeździe do Wielkiej Brytanii okazało się, że w domu mam drugą generację urządzenia, więc przystąpiłem do jego testów.

Chromecast 2 pozwala na znacznie więcej w porównaniu do poprzednika i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby uruchamiać na nim gry. Ponadto poprawiono agregację treści i strumieniowanie zawartości z urządzenia mobilnego na telewizor, do którego podłączyliśmy Chromecast 2.

Wygląd i jakość wykonania

Wygląd drugiej generacji przeszedł diametralne zmiany w porównaniu do poprzednika, ponieważ dwójka jest okrągła i wystaje z niej wyłącznie złącze HDMI. MicroUSB służące do zasilania możemy podpiąć do zasilacza lub bezpośrednio do urządzenia.

Instalacja jest dziecinnie prosta, wystarczy pobrać dedykowaną aplikację na urządzenie mobilne z Androidem lub iOS, a później podłączyć Chromecast do telewizora. Po wykonaniu tych operacji możemy przystąpić do użytkowania.

Pamiętajcie, że Chromecast i wasz smartfon/tablet muszą być w tej samej sieci WiFi, dopiero wtedy będziecie w stanie używać ich bez problemów.

Aplikacje

Dzięki dedykowanej aplikacji mobilnej mamy dostęp do większości aplikacji, które współpracują z Chromecastem. Dzięki temu nie musimy na własną rękę uruchamiać wszystkich aplikacji składowanych na smartfonie lub tablecie i martwić, że się któraś będzie niekompatybilna. To najważniejsza zmiana w urządzeniu, ponieważ nie służy już wyłącznie do przekazywania obrazu z urządzenia mobilnego na telewizor.

W dedykowanej aplikacji mobilnej mamy podział na sekcje i w każdej z nich pojawiają się zainstalowane aplikacje i stamtąd możemy je uruchomić. Podczas testów i użytkowania korzystałem głównie ze Spotify, Tidala i YouTube. Każda z aplikacji nie miała problemów z działaniem, nie było żadnych opóźnień i wszystko działało bez problemów. Najbardziej zaintrygowała mnie kompatybilność z pakietem biurowym Google, na pierwszej generacji Chromecasta nie można go używać.

Dwójka nie ma żadnych problemów z uruchamianiem i pracą w Dokumentach lub Polaris Office co mnie bardzo cieszy. Gdybym nie miał komputera/laptopa do pisana mógłbym je zastąpić właśnie w taki sposób. Dla mnie to najważniejsza zmiana pod warunkiem, że korzystamy z pakietu biurowego Google. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zestaw Chromecast + smartfon/tablet znalazł zastosowanie w biurze, szczególnie podczas prezentacji.

Chromecast 2 nie ma problemów z uruchamianiem gier, ale liczba kompatybilnych nie jest przytłaczająca. Na szczęście działają bardzo dobrze. Już pierwsza generacja pozwalała na uruchamianie gier, miałem wtedy problemy. Korzystałem z iPhone’a 5S i były widoczne opóźnienia, nie wspominając o ubogiej szacie graficznej i lagach.

Jakość strumieniowania

Producent twierdzi, że dodanie WiFi 5GHz sprawi, że zawartość strumieniowania z urządzenia mobilnego na telewizor będzie przebiegać szybciej niż wcześniej.

Najważniejsza jest tutaj funkcja „Fast Play”, która robi różnice w porównaniu do pierwszej generacji. Fast Play buforuje oglądaną przez nas zawartość w tle i przetrzymuje ją w pamięci podręcznej. Sprawia to, że materiał wczytuje się o 80% szybciej niż w poprzedniku.

Nie korzystałem wyłącznie z Fast Play, ponieważ nowy Chromecast wspiera Spotify, pakiet biurowy Google i wiele innych. Niestety pierwszak wspiera tylko niektóre z nich. Nie zmienia to faktu, że druga generacja działa trochę szybciej od pierwowzoru.

Wszystko zależy od WiFi, ponieważ na 2,4GHz zauważyłem, że treści wczytywały się maksymalnie 5 sekund, a zmiana na 5GHz nie wprowadza diametralnych zmian w dostępie do wybranej przez użytkownika zawartości i nie poprawia wydatnie jej jakości.

Niektórym może się wydawać, że brak wsparcia dla 4K to wada Chromecast 2, jeżeli chcemy używać go długo. Mnie w zupełności wystarczy 1080p. Ponieważ używam go i tak od czasu do czasu.

Podsumowanie

Macie pierwszą generację? Nawet nie myślcie o zakupie drugiej, ponieważ różnice w działaniu są niemal niezauważalne.

Udoskonalona aplikacja mobilna nie powinna być głównym punktem przemawiającym za zakupem dwójki, jeśli macie jedynkę. Druga generacja powinna być brana pod uwagę dopiero w momencie zakupu pierwszego Chromecasta, wtedy zdecydowanie warto po nią sięgnąć.

Chromecast 2 może pochwalić się tą samą funkcjonalnością, co zdecydowanie droższe przystawki telewizyjne pokroju Apple TV 4gen lub Amazon Fire TV. Nawet użytkownicy sprzętu mobilnego Apple powinni wziąć pod uwagę zakup Chromecast 2 zamiast Apple TV.

Za:

  • niska cena
  • kompaktowa konstrukcja
  • dodanie WiFi 5GHz
  • rozbudowana aplikacja mobilna

Przeciw:

  • niska kompatybilność gier
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • zenek73

    Przy braku konwencjonalnego pilota przegrywa z apple tv – nawet 3gen. Mam oba i wybrałem ATV. Sięganie za każdym razem do smartfona to problem. No chyba że ktoś jest do niego przyspawany

    • krzysiekb92

      Mnie pilot niepotrzebny, poza tym nie wykorzystuje Chromecasta cały czas.

      • zenek73

        Fakt. Zależy jak kto używa. U mnie ATV3 służy jako samodzielny odtwarzacz netflixa i dużo rzadziej YT. Sprawdza się znakomicie. Chromecasta oddałem bratu.

        • krzysiekb92

          Ja używam czasem do YouTube właśnie. Muzyki z telewizora zazwyczaj nie słucham, tym bardziej nie gram.