Krzysiek Borek20.11.2015
Hitman Sniper – recenzja gry

Cały czas obserwowałem jednego ze strażników przez lunetę karabinu snajperskiego, czułem jakbym go znał, nie wspominając o wrażeniu, że to osoba, jak każda inna. To dopiero początek podjeżdża SUV z celem do zdjęcia, albo zdejmuję go teraz i nikt nie zauważy, albo decyduję się strzał w samochód obok, aby go zwabić i wtedy zakończyć jego żywot.

Właśnie takie sytuacje powodują, że rozgrywka Hitman: Sniper jest pełna wrażeń i symuluje działania snajpera, które nijak mają się do realnego strzelania z karabinu snajperskiego. Początkowo grę zaprezentowano na targach E3 i niespecjalnie zrobiła na mnie wrażenie, w końcu do dyspozycji mamy tylko jedną lokację i różne zadania poboczne i główne do wykonania. Pomimo powtarzalności zadań spędziłem z grą sporo czasu, choć produkcja Square Enix ma wiele ograniczeń, które nie odbijają się negatywnie na rozgrywce.

IMG_1168

Wcielamy się w Agenta 47, a naszym głównym zadaniem jest pozbycie się wielu wpływowych osób, które działały wbrew prawu. Lokacja, jak już wspominałem jest tylko jedna lub aż. 3 domki blisko siebie, znajdujące się w górach to interesujące miejsce na zdejmowanie celów i wykonywanie różnych wyzwań, przygotowanych przez producenta.

Sukces lub porażka zależą jedynie od naszych umiejętności i odpowiedniego śledzenia ruchów celów i ochroniarzy. Należy pamiętać, że cele mogą się przestraszyć i uciec, a wtedy czas na ich eliminację się skraca, dopóki nie uciekną.

IMG_1172

Dłuższe przyjedzenie się celowi/ochroniarzowi przez lunetę snajperki, powoduje automatyczne zaznaczenie celów, co pomaga w ich eliminacji. Najważniejsze, żeby osoby postronne nie znalazły potem ciał, mogą wtedy włączyć alarm lub poinformować innego ochroniarza o umarlaku. Jednakże na to również jest rozwiązanie, wystarczy w odpowiednim momencie unieszkodliwić tę osobę.

Jest wiele możliwości pozbycia się ciała po morderstwie, wystarczy przestrzelić szklany balkon lub zabić kogokolwiek, stojącego obok basenu, po czym ciało wpada do wody. Ewentualnie możemy zabijać cele blisko miejsc, z których mogą spaść i nie będziemy się martwili o znalezienie ciała.

IMG_1180 IMG_1174

Na początku rozgrywki narzekałem na jedną i tę samą lokację, jednak to gra mobilna, więc nie powinienem się spodziewać pełnego portu z konsol/PC. Tak czy owak, gra nadal prezentuje się interesująco, dzięki dodawaniu nowych celów i wyzwań, którym musi sprostać gracz. To powoduje, że produkcja z chwili na chwilę staje się bardziej wymagająca. W końcu zmieniają się zmienne w małej ilości, które zdecydowanie robią różnicę względem początku. Niektóre wyzwania są naprawdę trudne i jeśli nie uda wam się ich pokonać, możecie je pominąć uiszczając odpowiednią opłatę, dzięki walucie zawartej w grze.

Za postępy w „karierze” zostajemy nagradzani nowymi karabinami, jednakże musimy znaleźć wszystkie potrzebne do ich zmontowania części. Za każdym razem możemy je również ulepszać, aby ich statystki i pojemność magazynki były wyższe. Waluta w grze służy nie tylko do opłat, ale również odblokowywania umiejętności pasywnych i aktywnych każdego karabinu.

IMG_1170

Zazwyczaj gram w słuchawkach, ale w tym przypadku postanowiłem, że zagram bez nich. Dzięki temu zabiegowi byłem w stanie wysłuchać wszystkich wskazówek i rozmów celów, jak i cywili. Oprawa dźwiękowa również jest świetna i przypadła mi do gustu. Dźwięk w połączeniu z oprawą wizualną to bez wątpienia ważny element Hitman: Sniper.

Nie mam wątpliwości, że propozycja Square Enix ma wiele ograniczeń, z których zdaje sobie sprawę. Jednakże nie przeszkadzają one na tyle, aby odłożyć grę na bok i zająć się inną. Doszedłem dopiero do drugiego rozdziału, ale wiem, że to nie koniec mojej przygody z agentem 47 i jego karabinem snajperskim.

Hitman Sniper
Cena: 0,99 €
/ Pobierz
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek