Krzysiek Borek19.03.2016
Honor 5X – recenzja urządzenia

W tym roku zadebiutowało wiele sztandarowych modeli urządzeń mobilnych, ale to nie znaczy, że reszta segmentów nie jest eksploatowana. Szczególną uwagą należy obdarzyć wydanego niedawno Honora 5X, który dołącza do budżetowej półki cenowej i ma wiele dobrego do zaoferowania.

Można nawet powiedzieć, że sprzęt przekracza granicę taniego sprzętu mobilnego. Zanim szczegółowo przyjrzymy się Chińskiemu urządzeniu, rzućmy okiem na jego specyfikację techniczną, obejmującą:

  • 5,5 – calowy wyświetlacz 1080p (401 ppi)
  • Android 5.1 Lollipop z nakładką EMUI 3.1
  • 64 – bitowy układ scalony Qualcomm Snapdragon 616, 2GB pamięci operacyjnej i GPU Adreno 405
  • 16GB pamięci wbudowanej z możliwością rozbudowy o dodatkowe 128 (maksymalnie)
  • 13MPix aparat główny z przysłoną f/2.0 z diodą doświetlającą
  • 5MPix aparat z przodu z przysłoną f/2.4
  • WiFi 802.11b/g/n, Bluetooth 4.1, microUSB 2.0, GPS z A – GPS i GLONASS
  • czytnik linii papilarnych
  • niewymienna bateria o pojemności 3000mAh

Wygląd i jakość wykonania

20160314_082429

Jego wzornictwo jest dowodem na to, że niejeden konsument nie przejdzie obok niego obojętnie. Wszystko za sprawą aluminiowej obudowy unibody, choć jej górna i dolna część wykonana jest z tworzywa sztucznego. Dzięki takiemu zabiegowi użytkownik ma wrażenie, że obcuje ze znacznie droższym sprzętem, poza tym ciężko znaleźć takie połączenie w budżetowym świecie, ale zastosowanie aluminium sprawia, że 5X się ślizga, więc należy mieć to na uwadze. Przecież mało kto chce, żeby jego urządzenie zostało uszkodzone zaraz po zakupie. Aluminium jest podatne na zadrapania i pierwsze rysy są kwestią czasu.

20160314_082500

Na pierwszy rzut oka ciężko dostrzec, że dół i góra tylnego panelu nie jest wykonana z tego samego tworzywa. Na szczęście Honor idealnie sobie poradził z kamuflażem, obydwie części nawiązują barwą do centralnej części tylnego panelu. Przyciski zasilania i regulacji głośności umieszczono na prawej krawędzi i mają dobry skok. Warto wspomnieć, że przyciski mają podobną fakturę, co sprawia, że palce się z nich nie ześlizgują. Standardowe gniazdo słuchawkowe jest na górze, a na dole tradycyjnie umieszczono port microUSB i dwie maskownice, choć tylko jedna z nich skrywa w sobie głośnik multimedialny.

20160314_082555

Honor 5X waży 158 gramów, a jego grubość wynosi 8,2 mm. Jego 5,5 – calowy ekran w ogóle nie sprawia problemów podczas codziennego użytkowania. Imponuje mi podejście do tematu Honora, stworzyli sprzęt, któremu bliżej (konstrukcyjnie) do sztandarowych modeli, pomimo znacznie niższego pozycjonowania.

Wyświetlacz i dźwięk

Honora 5X wyposażono w 5,5 – calowy wyświetlacz Full HD, co daje gęstość równą 401 pikselom/cal. Wyświetlacz to kolejna imponująca część sprzętu mobilnego Chińczyków, odwzorowanie kolorów stoi na wysokim poziomie i nie są one przesycone. Biel nie jest ani za ciepła, ani za zimna. Przy tej rozdzielczości, wszystkie czcionki są ostre i nie miałem problemów z ich odczytaniem. Ponadto, wysoka jasność maksymalna pozwala na komfortowe używanie sprzętu na zewnątrz.

20160314_082340

Warto nadmienić, że podświetlenie razi w oczy nocą, a czarny pas wokół wyświetlacza zdenerwuje nie jednego użytkownika, szczególnie podczas używania białej wersji kolorystycznej. To jedyne fakty, związane z ekranem, do których mam prawo się przyczepić i wyrazić swoją dezaprobatę. Oprócz tego wszystko jest w należytym porządku.

DSC_0011

Jak już wspominałem, na spodzie można zauważyć dwie maskownice, ale tylko jedna z nich (prawa) zawiera głośnik. Ta lokalizacja sprawia, że łatwo zakryć go dłonią podczas oglądania filmów lub grania w orientacji poziomej. Jakość wydobywającego się dźwięku jest przeciętna, jest on często stłumiony i prawie zniekształcony, nawet na niższej od maksymalnej głośności.

Oprogramowanie

Znowu mamy do czynienia z nakładką EMU (wersja 3.1) bazującą na Androidzie 5.1.1 Lollipop. Zapomnijcie o języku wzorniczym (Material Design), interfejs był zainspirowany systemem operacyjnym dla urządzeń mobilnych Apple. Tak w większości postępują Chińscy producenci, więc nie powinniście być zdziwieni w tej kwestii. Nie ma szuflady aplikacji, więc natłok aplikacji/gier, musimy umieścić w folderach, żeby zachować czytelność i mniejszą ilość pulpitów głównych.

Skróty i powiadomienia

Wszystko różni się od czystego Androida, zaczynając od podzielonej na dwie części belki statusu, jedna zawiera chronologiczne powiadomienia, a druga skróty do szybkich ustawień. Dzięki temu mamy dostęp do większości powiadomień, a ponadto podane są nawet dokładne godziny ich przybycia. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zmienić również motyw, animacje przejścia, siatkę ekranu głównego i wielu innych.

Ekran główny

Nie wydaje mi się, żeby EMUI przemówiło do większości użytkowników, jednak warto dać szansę tej nakładce i nie powinniście być rozczarowani jej działaniem. Producent zapewnia, że pojawi się aktualizacja do Androida 6.0 Marshmallow, więc wersja nakładki ulegnie zmianie. Aktualizację będzie można pobrać bezpośrednio na urządzeniu (OTA). Nawet poprawki zabezpieczeń pojawiają się regularnie, więc mam pewność, że Honor Polska nie da ciała, jak niektórzy producenci.

Aparat

20160314_082455

Do dyspozycji otrzymujemy 13MPix aparat główny z przysłoną f/2.0 i dwutonową diodą doświetlającą, a amatorzy autoportretów mogą je wykonać 5MPix aparat na froncie. Ponadto może on służyć do prowadzenia wideo rozmów. Próżno szukać tutaj optycznej stabilizacji obrazu, a jakość zdjęć jest porównywalna z większością budżetowej konkurencji.

Aparat

W optymalnych warunkach (dzień), aparat w pełni wykorzystuje swój potencjał. Niestety, zdjęciom brakuje ostrości, ale i tak są wyraźne. Temperatura kolorów jest po ciepłej stronie, ale kolory nie należą do żywych. Niektóre części zdjęć są prześwietlone, ale w sprzyjających warunkach oświetleniowych można zrobić ładne zdjęcia.

IMG_20160318_182347 IMG_20160318_181901 IMG_20160318_141918 IMG_20160318_141211

Wszystkie zdjęcia – tutaj.

HDR świetnie radzi sobie w doświetleniu cieni i w większości przypadków się nie myli. Czasami można zauważyć, że całe zdjęcie jest jaśniejsze niż powinno, a jakość jest zdecydowanie gorsza. Wraz z zapadnięciem zmroku zaczynają się dla niego schody, bez optycznej stabilizacji obrazu trzeba stać nieruchomo, żeby zdjęcie nie było rozmyte.

Nie można zapomnieć o nagrywaniu wideo, maksymalna rozdzielczość to 1080p, ale nie spodziewajcie się cudów. Brak optycznej stabilizacji obrazu sprawia, że w większości przypadków będzie widoczne drżenie. W trudnych sytuacjach stara się sam poprawić ekspozycje, ale robi tym więcej złego niż dobrego. To nie wszystko, dostępne są różne tryby nagrywania materiałów wideo, więc możemy nagrać filmy w zwolnionym tempie i wielu innych.

Przedni aparat też jest w stanie wykonać dobre zdjęcia, choć są one pełne szumów. Fotki wykonane za dnia są zazwyczaj prześwietlone, a szum jest wszechobecny. Tę kwestię należy poprawić w kolejnej generacji, choć w porównaniu do sprzętu z tego samego przedziału cenowego, nie jest źle.

Jakość rozmów

Honor powinien położyć większy nacisk na jakość połączeń, ogólnie trudno było mi zrozumieć znajomych/rodzinę podczas prowadzenia rozmowy. Grzechem głównym jest połączenie niskiej głośności i okrutnie słabego dźwięki, przez to ciężko rozmawia się w zatłoczonych miejscach. Moi rozmówcy narzekali, że mówię jak robot, podobnie jest podczas używania trybu głośnomówiącego.

Wydajność i żywotność baterii

Snapdragon 616 i 2GB pamięci operacyjnej to odpowiednie połączenie dla budżetowego modelu. Obsługa 5,5 – calowego wyświetlacza Full HD nie jest dla nich problemem, pomimo że układ scalony nie należy do najszybszych, podobnie jest z Honorem 5X.

Aplikacje uruchamiają się szybko i nie ma problemów podczas korzystania z wielu programów naraz, choć od czasu do czasu da się zauważyć lagi występujące w interfejsie systemu operacyjnego. W szczególności, gdy wiele aplikacji działa w tle, a my korzystamy z jednej, jako głównej. Przez to mam wrażenie, że EMUI chce robić zdecydowanie więcej, niż powinno, a przez to wykorzystuje więcej zasobów, których nie ma za wiele do zaoferowania.

Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca w tym przedziale cenowym, bo łatwo znaleźć sprzęt, który radzi sobie lepiej. Takimi przykładami mogą być ASUS Zenfone 2 i OnePlus X.

Bateria

Baterię o pojemności 3000mAh ulokowano z tyłu i nie można jej wymienić na własną rękę. Jednakże połączenie specyfikacji technicznej i 5,5 – calowego ekranu pozwala na cały dzień pracy bez konieczności podpinania sprzętu nocą do ładowarki. Nawet po włączeniu powiadomień w większości aplikacji i synchronizacji, było podobnie. Nawet używając go, jako routera zdziwiłem się, że tak dobrze sobie radzi.

Ładowanie baterii zajmuje sporo czasu i nie rozumiem, dlaczego Europejski wariant nie ma wsparcia dla szybkiego ładowania (Quick Charge 3.0). Jeżeli zamierzacie naładować go szybciej, polecam wykorzystać ładowarkę firmy trzeciej (ja korzystałem z ładowarki z Quick Charge 2.0).

Podsumowanie

Honor 5X zaimponował mi, początkowo myślałem, że będzie to kolejny, tani Chiński wynalazek, ale ostatnie tygodnie pokazały, że to całkiem udany sprzęt. Mamy tutaj aluminiową obudowę, szkło hartowane, wysokiej jakości wyświetlacz o 5,5 – calowej przekątnej, wielofunkcyjny czytnik linii papilarnych i nieprzeciętne aparaty. To wszystko sprawia, że użytkownik ma do czynienia z solidnym sprzętem. Jedynym problemem (dla mnie) jest układ scalony Snapdragon 616 i zaledwie 2GB pamięci operacyjnej, które czasem sobie nie radzą z trudnościami codziennego życia.

To zbyt piękne, żeby było prawdziwe? Skrzydła podcina mu zdecydowanie EMUI, które mogłoby działać lepiej, wystarczy pozbyć się zbędnych funkcji, którym nie poświęcono odpowiedniej ilości czasu lub dodano je po omacku. Ta wersja ma najmniej błędów, co nie zmienia faktu, że jeszcze długa droga przed Honorem do przygotowania dobrego oprogramowania dla swojego sprzętu. Boli mnie również, że 5X debiutuje z Androidem 5.1.1, podczas gdy dostępny jest już Marshmallow. Widać, że pod marka Huawei cały czas się stara, ale najważniejszym obecnie aspektem do poprawy jest oprogramowanie.

EMUI to istna kotwica sprzęt na dół, choć to jeden z najlepszych budżetowców, które ostatnio testowałem i ma wiele do zaoferowania, biorąc pod uwagę jego cenę. Sprzęt Chińczyków da się lubić i wiem, dlaczego dobrze sprzedaje się na całym świecie.

Za:

  • wielofunkcyjny czytnik linii papilarnych
  • przystępna cena
  • długa żywotność baterii
  • aluminiowa obudowa unibody
  • czytnik kart pamięci
  • DualSIM
  • bardzo dobry wyświetlacz

Przeciw:

  • stara wersja Androida
  • lagi od czasu do czasu
  • dużo niepotrzebnych funkcji w oprogramowaniu
  • niska jakość dźwięku emitowanego przez głośnik multimedialny
  • nakładka nie sprosta oczekiwaniom większości

Sprzęt do testów dostarczył Honor Polska.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • Bart

    Honor – for the brave – taka „wizytowke” maja :D to ja juz wiem dlaczego dla odwaznych te smartphone – bo ja np. balbym sie takiego wynalazku uzywac

    • Rasputin

      A co w nim takiego złego? Przyzwoity smartfon, chociaż trochę za drogi jak na możliwości.

      • Bart

        no wlasnie drogi… gdzie setki innych Chinskich noname jak ten tu jest za pol ceny :)

        • krzysiekb92

          Droższy, czy nie, masz pewność, że jest gwarancja i to na miejscu ;)

          • Bart

            ah przerabialismy juz ten sliski temat ;)