Krzysiek Borek05.07.2016
HTC Boost+ – test i recenzja

Słyszałem wiele dobrego o aplikacji Boost+, która do niedawna była integralną częścią oprogramowania HTC 10, wreszcie można pobrać ją na każdego smartfona z Androidem i zacząć z niej korzystać.

Jednak mam wrażenie, że aplikację zrobiono i wydano na siłę, nie bacząc na opinię niektórych użytkowników.

Aplikacja nie jest bezużyteczna, ponieważ niektóre z jej funkcji rzeczywiście są przydatne. Jedną z nich jest blokowane aplikacji, za pomocą wzoru lub czytnika linii papilarnych (o ile wasz smartfon go ma), kolejną jest szybkie usuwanie zalegających na urządzeniu plików. Oczywiście, możemy zrobić to wewnątrz ustawień, ale właśnie w takich chwilach stuknięcie na jeden przycisk w dedykowanej aplikacji jest zdecydowanie szybsze.

Usuwanie

Nie zapomniano o dodaniu sekcji pozwalającej usuwać zainstalowane przez użytkownika aplikacje (te, które można), dokładnie to samo jest w każdym urządzeniu mobilnym, więc nie rozumiem, po co HTC zdecydowało się dodać taką funkcję. Lista dostępnych aplikacji nie jest pełna, ponieważ brakuje w niej fabrycznych i Boost+. Większość użytkowników nie potrzebuje takiego rozwiązania, w końcu każda wersja Androida ją ma.

Najwięcej uwagi skupiłem na funkcji, która zwalnia pamięć operacyjną, wyłączając działające aplikacje i procesy, niestety program zapomina i wyłączeniu samego siebie, przez co prawie 80 MB RAM-u jest nie do odzyskania. Szkoda, że większość wyłączonych aplikacji po paru sekundach/minutach uruchamia się na nowo i znowu trzeba powtarzać cały proces. Ponadto bateria również dostaje po kostkach, ponownie włączenie aplikacji/usług wiąże się z drenażem ogniwa w urządzeniu mobilnym. Wtedy Boost+ ma szansę znowu je wyłączyć, ponieważ nie zostały całkowicie usunięte z pamięci.

RAM

 

Usługi Google nie są domyślnie zaznaczone, ale możemy zrobić to ręcznie, podobnie jest z fabrycznymi aplikacjami. Ponadto w każdej chwili można uruchomić „inteligentne” ubijanie procesów/aplikacji, którego w ogóle nie używałem, bo nie czułem takiej potrzeby. Dedykowana aplikacja jest kompatybilna z każdym smartfonem działającym na podstawie Androida 5.0 Lollipop lub wyższego. Te kompilacje są w stanie wszystko zrobić same, bez konieczności pobierania zewnętrznej aplikacji. Niestety, ale aplikacje tego typu nie mają sensu, ponieważ nie są w stanie zrobić tego, co opisuje autor. Z konkurencyjnymi propozycjami jest dokładnie tak samo, więc szkoda tracić czas na ich pobieranie.

Blokowanie aplikacji

Nie wiem, dlaczego HTC zdecydowało się wydać tę aplikację, ale widać, że najlepiej trzymać się od niej z daleka i wszystkim zarządzać ręcznie z poziomu ustawień systemowych.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • RAMparanoja

    „Najwięcej uwagi skupiłem na funkcji, która zwalnia pamięć operacyjną, wyłączając działające aplikacje i procesy, niestety program zapomina i wyłączeniu samego siebie, przez co prawie 80 MB RAM-u jest nie do odzyskania. Szkoda, że większość wyłączonych aplikacji po paru sekundach/minutach uruchamia się na nowo i znowu trzeba powtarzać cały proces.”

    Kiedy się ludziska nauczycie i zrozumiecie że to najbardziej bzdurne podejście do sprawy. Zostaw to nie ubijaj żadnych procesów, tak działa android że jeśli będzie potrzebował coś ubić to zrobi to sam w chwili kiedy właśnie będzie to adekwatne do działania systemu. Krzysiek że Ty nie wiesz takich rzeczy? Wszelakie task killery, zwalniacze ramu to bzdury dla laików, co po sekundzie zobaczą napis „zwolniono 300MB pamięci urządzenie działa 60%szybciej” i mają portki pełne niewiadomo czego. Co z tego że po 2sekundach wszystko to co potrzebne(czytaj ubite niepotrzebnie) odpali się od nowa przez co jeszcze bardziej obciąża procesor, i zjada baterie. Na tym polega działanie androida-on ma mieć odpalone w tle jak najwięcej, wtedy działa najsprawniej i zjada najmniej zasobów i prądu. Kiedy trzeba będzie więcej ramu w danej chwili ON SAM go zwolni, nie potrzeba go wyręczać bo to pogarsza sprawę dużo bardziej. I nie, to że jakaś aplikacja wisi w okienku multitaskingu nie oznacza że ciągle pracuje w tle czy się odświeża. Apka wisi w ramie z praktycznie zerowym obciążeniem procesora i jest za cache’owana tylko po to aby przy ponownym jej odpaleniu zrobić to o wiele szybciej i sprawniej, i zużyć mniej energi niż odpalanie procesu od nowa na czysto. Ile razy to trzeba wałkować żeby ludzie zaczęli używać tego co między uszami za przeproszeniem.

    • krzysiekb92

      Zdaje sobie z tego sprawę,ale chciałem to po prostu sprawdzić. To wszystko.

  • Arnold

    Dlaczego jak czyszczę tym programem to na początku pisze że usunęło np 1.02 gb śmieci, czyszczę znowu np około dwóch sekundach to pisze że usunęło 120 mb, znowu po dwóch sekundach że usunęło np 58 mb, i tak w koło macieju , i czy e te kilka sekund potrafi się nazbierać tyle śmieci, czy program jest po prostu lipa?