Krzysiek Borek04.08.2015
HTC One M9 – recenzja urządzenia

Wyobraźcie sobie, że jesteście na miejscu producenta urządzeń mobilnych i pracujecie nad kolejnym smartfonem, który zmieni bieg historii. Zaczniecie eksperymentować, aby przykuć uwagę konsumentów, czy postawicie na kosmetyczne zmiany, zachodzące wewnątrz i w oprogramowaniu? Według mnie odpowiedź jest prosta, zostajemy przy sprawdzonej formule, którą poprawiamy, eliminując bolączki poprzednika, dopóki nie osiągniemy zamierzonego efektu.

Tak jest w przypadku modelu One M9, któremu nadal daleko do spełnienia oczekiwań projektantów HTC, choć w wielu przypadkach to nadal przemyślana konstrukcja, która nie zatraciła DNA serii One. Głosy fanów nie zostały rzucone na wiatr, widać to w szczególności w oprogramowaniu i specyfikacji technicznej.

Zanim przejdziemy do recenzji, warto przyjrzeć się parametrom technicznym One M9, które obejmują:

  • 5 – calowy wyświetlacz o rozdzielczości Full HD (441ppi), chroniony Gorilla Glass 3
  • 64 – bitowy procesor Snapdragon 810 (4 x 1,5GHz + 4x 2GHz), GPU Adreno 430 i 3GB pamięci operacyjnej
  • Android 5.0 Lollipop z nakładką HTC Sense 7
  • WiFi 802.11 a/b/g/n/ac (dwuzakresowe),DLNA, WiFi Direct
  • głośniki Boomsound z technologią Dolby
  • aparat główny z 20MPix matrycą, podwójna dioda LED, wideo w rozdzielczości 2160p
  • aparat przedni z 4MPix matrycą (Ultrapixel), wideo w rozdzielczości Full HD
  • 32GB pamięci wewnętrznej, 100GB w Google Drive na 2 lata, czytnik kart microSD
  • bateria o pojemności 2840mAh ze wsparciem dla Quick Charge 2.0
  • LTE Cat.6, GPS z GLONASS,NFC,port podczerwieni,Bluetooth 4.0,microUSB 2.0 (host), MHL i radio FM

Wygląd i jakość wykonania

Przez lata HTC było krytykowane za wygląd i jakość wykonania swoich produktów, choć o flagowej serii One nie można powiedzieć złego słowa. Aluminiowa obudowa to obecnie ikona HTC, a w tym roku postanowiono połączyć to, co najlepsze z One M7 i M8 w jedno urządzenie.

20150729_185852

Powróciły ostre krawędzie, które ilustrują rozdzielenie obydwu części urządzenia, tym razem obudowa nie jest wykonana z jednej tafli aluminium (unibody). Obydwie części kontrastują ze sobą, jedna jest jaśniejsza, a druga ciemniejsza, a wariant kolorystyczny Gunmetal Gray z mojego punktu widzenia jest odpowiedni, powoduje, że sprzęt wygląda minimalistycznie i nie rzuca się w oczy. Zaokrąglony tył zdecydowanie poprawia chwyt, choć decydując się na podzielenie One M9 na dwie części widać, że Tajwańczyk jest grubszy, niż jego poprzednicy.

20150729_185337

W oczy najbardziej rzucają się głośniki Boomsound, które są swoistą wizytówką serii One. Charakteryzują się one nienaganną jakością, z którą rywalizuje nie wiele urządzeń mobilnych konkurencji. Obiektyw przedniego aparatu jest nieco większy niż wcześniej, wszystko z powodu wdrożenia aparatu z technologią Ultrapixel. Nie wykorzystana „czarna dziura” z logiem HTC nadal znajduje się pod wyświetlaczem, w tej kwestii się nic nie zmieniło. Podejrzewam, że wielu użytkowników nie może tego ścierpieć, ale w moim odczuciu to najmniejszy z problemów tego urządzenia.

20150729_185400

Na tyle nie znajdziemy wielu zmian, nadal jest to szczotkowane aluminium, które nadaje modelowi M9 nieco subtelności, jak w przypadku M8. Materiał jest zdecydowanie lepszy i nie ma szans, żeby sprzęt wypadł użytkownikowi z dłoni podczas codziennego użytkowania. Dodając do tego ostre krawędzie, wydaje mi się, że to najlepiej leżący w dłoni smartfon HTC. Zapomniałem o aparacie głównym? Tym razem mamy do czynienia z 20MPix matrycą bez technologii Ultrapixel i dodatkowego obiektywu, jak to miało miejsce w M8.

20150729_185421

Rozmieszczenie przycisków również uległo zmianom, regulacja głośności i zasilanie znajdują się na prawej krawędzi. Jeden pod drugim, mają inną fakturę, więc łatwo je rozpoznać. Jednakże leżą za nisko i często je myliłem, chciałem zablokować HTC, a regulowałem głośność. Podejrzewam, że leworęczni użytkownicy nie będą mieli tego problemu.

20150729_185432

HTC nadal kontynuuje produkcję najlepiej wyglądającego smartfona z najwyższej półki, zdecydowanie jest to przykład do naśladowania, choć jego grubość i ostre krawędzie dają się we znaki podczas codziennego użytkowania. Skłamałbym, pisząc, że One M9 mi się nie podoba. Pomimo zachwytów nad S6 Edge mam wrażenie, że to HTC skradło moje serce, jeżeli chodzi o wygląd urządzenia. Cieszę się, że nadal pozostają przy tym samym, choć lekko zmienionym wzornictwie, które zapoczątkowali podczas wydania pierwszego modelu One.

Wyświetlacz i dźwięk

HTC nadal pozostaje przy rozdzielczości Full HD, więc nie będziemy mieli problemów z przyzwyczajeniem się do panelu. Wyświetlacz mierzy 5 – cali, co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 441/cal, to w zupełności wystarcza. Pomimo mody na Quad HD, HTC rozumie, że taka rozdzielczość odbiłaby się negatywnie na żywotności baterii, a producent nie chce na to pozwolić.

20150729_185528

Odwzorowanie kolorów jest idealne, choć czerń na panelu Super LCD3 nie jest tak dobra, jak w panelach Samsunga (AMOLED). W egzemplarzu testowym zauważyłem, że kolory są cieplejsze, niż w poprzednich urządzeniach HTC, warto o tym wspomnieć. Pozostanie przy 5 – calowym wyświetlaczu się opłaciło, tekst jest ostry, a konsumpcja treści i granie należą do komfortowych czynności.

20150729_185541

Prawdopodobnie nadejdzie czas, w którym będziemy mieli do czynienia z panelem QHD w HTC, choć teraz Tajwańczycy skupiają się na doświadczeniach płynących z użytkowania ich produktu, a nie tylko samej specyfikacji. Wyświetlacz radzi sobie bardzo dobrze, więc nie widzę sensu we wprowadzaniu zmian w tym aspekcie, przynajmniej nie teraz.

20150729_185554

Boomsound tym razem powraca z poprawkami Dolby, które znajdziemy bezpośrednio w interfejsie systemowym. Pojedyncze stuknięcie zmienia tryb kina domowego na muzykę i filmy, co przekłada się na poprawę jakości odsłuchiwanych utworów za pośrednictwem wbudowanych głośników. Z mojego punktu widzenia to najlepsze połączenie głośników stereofonicznych, które znajdziemy w urządzeniu mobilnym. Nie dotyczy to jedynie odsłuchu muzyki, ale również grania i odtwarzania filmów. Konkurencja również zaczyna w to inwestować, ale nadal daleko im do rozwiązania HTC. Głośniki nawet nadają się do wykonywania połączeń wychodzących i odbierania przychodzących. Jakość dźwięku jest odpowiednia i znajomi nie narzekali podczas rozmów.

Oprogramowanie

Po wyjęciu One M9 z pudełka da się zauważyć nakładkę Sense 7 nałożoną na Androida 5.0.2 Lollipop, nadal możemy zmodyfikować każdy element interfejsu systemowego. Widać tutaj inspirację czystą odsłoną Androida i nawiązania do Material Design. Widżet zegara pozostał bez zmian, a Blinkfeed nadal żyje po lewej stronie interfejsu. Siatka aplikacji wyświetlana jest pionowo i w tym samym rzucie przedstawione są wszystkie systemowe i zainstalowane przez użytkownika aplikacje/gry.

Blinkfeed i ekran główny

Nowością w Sense jest inteligentny widżet, który dobiera nam aplikacje odpowiednie podczas użytkowania sprzętu w domu, na dworze lub w pracy. Po odpowiedniej konfiguracji wyświetlają się tam wszystkie aplikacje dla danej lokalizacji, jednakże sami możemy dodać aplikacje, z których korzystamy, nie musimy w 100% polegać na widżecie. Blinkfeed również doczekało się zmian, teraz nie tylko wyświetlane są informacje z portali społecznościowych, ale również rekomendacje z Yelp.

Powiadomienia i szybkie ustawienia

Interesującą funkcją jest zmiana motywu, nie tylko możemy je pobrać z dedykowanego sklepu, ale również wykonać go na własną rękę. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pobrać same ikony, tapety, dźwięki i wiele innych, zamiast zmieniać wszystko. W tym przypadku wypada to lepiej, niż rozwiązanie Samsunga, HTC pozwala na dowolną konfigurację według preferencji użytkownika. Potrzebowałem sporo czasu, zanim wybrałem odpowiedni motyw, tapetę i paczkę ikon, ale po spędzeniu tego czasu zauważyłem, że nie był to stracony przeze mnie czas.

Aurora

To najbardziej widoczne zmiany w Sense, wszystkie nowości w Lollipopie również są widoczne, aplikacje możemy przypiąć w dowolne miejsce, a wszystkie wyświetlane powiadomienia są takie same jak na Lizaku. Możemy również zmienić kolejność szybkich ustawień lub zmienić np. Bluetooth na LTE itp. Przyciski wstecz, początek i ostatnio uruchomionych aplikacji możemy zamienić miejscami, a nawet dodać kolejne.

Siatka aplikacji

Ostatnio z Sense miałem do czynienia pół roku temu lub później, podczas testów One mini 2, ale obecna wersja zrobiła na mnie najlepsze wrażenie. Choć największym grzechem HTC jest autokorekta klawiatury ekranowej, nie działa dokładnie i sporo słów musimy wprowadzić na własną rękę, choć pobranie klawiatury Google naprawia ten problem.

Wielozadaniowość

Inteligentny widżet częściowo spełnia swoje zadanie, oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się go pozbyć. Choć ma on dwa poważne błędy, HTC nie usunęło sugestii sponsorowanych, a nie chce dostawać informacji o ich partnerach na moim ekranie głównym, nie wspominając o zachęcie do pobrania Tureckiej aplikacji do strumieniowania muzyki. Przepraszam, co? Być może mają to jedynie modele międzynarodowe, ale to już przesada.

Aparat

20150729_185614

W tym momencie możecie się zdziwić. Poprzednie modele z serii One wyposażone były w aparat główny z 4MPix matrycą i technologią Ultrapixel. Ponoć była ona przyszłością mobilnej fotografii w sytuacjach, gdzie liczyła się większa ilość pikseli. Wraz z wydaniem modelu M9 sytuacja wygląda zgoła inaczej, nadal mamy do czynienia z tą technologią, ale na przodzie, a z tyłu zamiast dwóch aparatów głównych jest jeden z 20MPix matrycą. Początkowo nie zrobił na mnie wrażenia, ponieważ niektóre zdjęcia miały zieloną poświatę i wyglądały gorzej, niż powinny. Większość z tych problemów zniknęło wraz z aktualizacją oprogramowania układowego.

W sprzyjających warunkach oświetleniowych zdjęcia wyglądają bardzo dobrze, odwzorowanie kolorów stoi na wysokim poziomie i są bogate w szczegóły, choć przeglądając je na wyświetlaczu widać, że trochę im brakuje do reszty stawki. Niektóre zdjęcia są szczegółowe, a ich kolory zadziwiają, aby później użytkownik zszedł na ziemię i zauważył, że zdjęcia i aparat to nie najważniejsza cecha sprzętu mobilnego HTC. Przynajmniej aparat z technologią Ultrapixel robi robotę z autoportretami, szerokokątny obiektyw jest w stanie objąć każdą osobę, oprócz nas. Zdjęcia nawet dobrze wychodzą w gorszych warunkach oświetleniowych, szczególnie w barach i klubach.

Interfejs aparatu

Systemowa aplikacja aparatu to nadal jedna z najlepszych w swojej klasie. Jest prosta w obsłudze i nie ma problemów podczas zmiany ekspozycji, balansu bieli i wielu innych zmiennych. Uwaga dla zaawansowanych fotografów, M9 wykonuje zdjęcia w formacie RAW, przesuwanie w lewo/prawo pozwala nam na zmianę trybu wykonywania zdjęć lub przełączanie się między aparatem głównym i przednim.

Zdjęcia w maksymalnej rozdzielczości – tutaj.

Jakość rozmów

Jakość połączeń

Aktywna redukcja szumów, korzystająca z dodatkowego mikrofonu daje pewność, że obydwie, rozmawiające ze sobą osoby będą się rozumieć bez względu na panujące warunki atmosferyczne. Jasne słychać dźwięki otoczenia, ale nie przeszkadzają one podczas prowadzenia rozmowy.

Wydajność i żywotność baterii

HTC być może nie jest pierwszym producentem, który wydał sprzęt mobilny ze Snapdragonem 810. Pod aluminiową konstrukcja kryje się bardzo wydajny układ, który lubi wysokie temperatury. Większość zagranicznych portali i rodzimych narzeka na jego szybkie nagrzewanie, faktycznie tak jest, choć temperatury nie są przesadnie wysokie. Zazwyczaj można tego doświadczyć podczas rozgrywki w bardziej zaawansowych grach. Po ukończeniu gry łatwo odczuć wyższą temperaturę nawet po włożeniu M9 do kieszeni spodni.

Geekbench 3

Jeżeli chodzi o wydajność to, co chwilę zmieniałem gry, przełączałem się między aplikacjami i oglądałem wideo w wysokiej jakości, aż do znudzenia. Nie znalazłem żadnej sytuacji, w której M9 by się zakrztusiła i przestała dynamicznie współpracować z użytkownikiem. Temperatura układu,wzrasta również podczas korzystania z aplikacji do mierzenia wydajności, choć niedzielni użytkownicy na pewno tego nie doświadczą, więc nie mają się czego obawiać.

Vellamo

Producent oddał użytkownikowi do dyspozycji baterię o pojemności 2840mAh, która zachowuje się różnie podczas pracy na jednym ładowaniu. Nie ma problemu z działaniem ponad dzień, jeżeli korzystamy ze smartfonu rozważnie. Choć w moim przypadku ładowarkę podpinałem wieczorem lub z samego rana, następnego dnia.

Żywotność baterii

Czas pracy na wyświetlaczu zazwyczaj kończył się na niecałych 5 godzinach, a jeżeli chcemy przedłużyć działanie M9 na jednym ładowaniu, możemy uruchomić tryb oszczędzania energii lub ekstremalny, z których osobiście nie korzystałem, nie widziałem w tym żadnego sensu.

Podsumowanie

Ostatni z produktów z serii One to nadal połączenie pięknego wzornictwa i lekkiej nakładki systemowej, jedynym problemem jest aparat główny. Na pewno nie jest to najgorszy aparat w swojej klasie, ale brakuje mu sporo do konkurencji. Podejrzewam, że wielu użytkowników będzie nad tym ubolewać, choć sprzęt wygląda nadal tak samo. Wydaje mi się, że większości się to spodoba, przynajmniej w kwestii wzornictwa i oprogramowania.

Przyszły właściciel ma pewność, że producent oferuje mu produkt najwyższej jakości, który ma zapewnione płynne działanie, wręcz idealną jakość wykonania i wygląd, nie zapominając o nie najlepszym aparacie. Jeżeli decydowałbym się na zmianę smartfona bez wątpienia sięgnąłbym po One M9, przez cały okres testów używałem go codziennie tak, jak prywatnego smartfona i radził sobie bardzo dobrze. HTC nadal powinno pomyśleć nad poprawą jakości zdjęć, ale należą im się oklaski za pozostanie przy swojej formule i brak gonitwy za konkurencją, w szczególności za Samsungiem i ich wyświetlaczami QHD. Początkujący i zaawansowani użytkownicy będą zadowoleni z produktu HTC.

Za:

  • poprawiona metalowa konstrukcja
  • dwutonowa kolorystyka
  • pewniejszy chwyt, dzięki pozbyciu się śliskiej faktury na tyle
  • wyświetlacz Full HD
  • głośniki Boomsound
  • żywotność baterii powyżej średniej
  • sprawnie działająca nakładka Sense 7 i dodanie motywów

Przeciw:

  • zbyt gruba konstrukcja
  • niska jakość zdjęć w gorszych warunkach oświetleniowych
  • jako takie zdjęcia wykonane aparatem głównym
  • inteligentny widżet nie przemówi do wszystkich użytkowników

Sprzęt do testów dostarczył sklep Komputronik

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • edziu

    Gdyby Apple szczycił by się takim smartfonem w najwyższej półki + system iOS….ja bym też szczycił z takiego gadgeta.

    • Marcin

      O rany! Jakże trudno jest skleić zdanie po polsku.. Szok i niedowierzanie :)