Krzysiek Borek22.07.2016
Hybrydowe słuchawki Xiaomi – test i recenzja

Od dłuższego czasu słucham muzyki na słuchawkach Sony kupionych na wyprzedaży i w zupełności mi wystarczają, ale słyszałem wiele dobrego o hybrydowych słuchawkach Xiaomi, więc stwierdziłem, że warto byłoby je przetestować i sprawdzić, czy rzeczywiście są takie dobre, jak mówi większość ich użytkowników.

Wygląd

Xiaomi nie zaprojektowało ich samo, pomogło im 1more, a w wyniku kooperacji powstały słuchawki wykonane z aluminium i tworzywa sztucznego. Ich wygląd może się podobać i to pierwsze słuchawki, które nie wypadają mi z uszu bez wymieniania gumek na mniejsze. Produkt Xiaomi zrobił na mnie dobre wrażenie, biorąc pod uwagę, że jego cena nie przekracza 100 zł.

IMG_20160718_182935

IMG_20160718_183042

Łatwo dostrzec, że są lekko zakrzywione, co sprawia, że idealnie leżą w uszach, a reszta konstrukcji zostaje na zewnątrz. Wymienne gumki są wykonane z silikonu, co można zauważyć w większości produktów konkurencji. Najważniejsze, że domyślny rozmiar idealnie wpasował się w moje uszy, oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wymienić gumki, jeżeli ktoś ma większe lub mniejsze uszy. Jednak radzę uważać, ponieważ ciężko założyć nową parę gumek po zdjęciu domyślnych (przynajmniej ja miałem z tym problem).

IMG_20160718_182643

IMG_20160718_182928

Mikrofon razem z przyciskami funkcyjnymi znajduje się przy prawej słuchawce, a przyciskami możemy wybrać kolejny/poprzedni utwór, odebrać połączenie przychodzące, odtworzyć/zatrzymać utwór lub po dłuższym przyciśnięciu wywołać wprowadzanie komend głosowych za pośrednictwem Google Now albo Siri.

IMG_20160718_182802

IMG_20160718_182651

Zdziwił mnie fakt, że Xiaomi postawiło na dwa rodzaje kabla w tym modelu, słuchawki razem z pilotem i mikrofonem mają zwykły, a reszta kabla jest z oplotem, więc teoretycznie nie powinien się plątać, ale zauważyłem, że to nie prawda i często musiałem doprowadzać wszystko do porządku.

Użytkowanie

Słuchawki podpiąłem do Vernee Thor (Android) i okazało się, że to czysta przyjemność. Wszystkie dedykowane przyciski działają bez problemów. Niestety, w przypadku iOS (iPhone 5S/iPad mini 2) sytuacja wygląda inaczej, nie można w ogóle zmienić głośności odtwarzanych utworów, wybierać kolejnego/poprzedniego. Jedyne, co mogłem zrobić to zatrzymać/odtworzyć dany utwór lub uruchomić Siri, wtedy wybieranie utworów stało się prostsze, bo robiłem to przy pomocy komend głosowych.

Jakość dźwięku

Hybryda w nazwie to nie zabieg marketingowy, słuchawki mają dwa sterowniki, jeden z nich odpowiada za wysokie i średnie tony, a drugi za niskie. W porównaniu do moich dotychczasowych słuchawek Sony łatwo usłyszeć mocny bas. Ponadto podczas odtwarzania ulubionych kawałków bardziej obecne są niskie i wysokie tony, a średnie są pomijane. Poza tym bas tylko szkodzi podczas słuchania muzyki, ponieważ przez niego dźwięk nie jest tak czysty, jak w innych słuchawkach. Wraz z upływającym czasem ich charakterystyka się zmieniła i było lepiej, ale osobiście nie lubię basu i wolałbym bardziej zbalansowane słuchawki.

IMG_20160718_182845

Bas najlepiej słychać podczas odtwarzania rapu lub dubstepu, ale jak już wspominałem, nie jestem jego fanem. Dobrze brzmią również kawałki, w których jest sporo instrumentów, ponieważ są one idealne odseparowane od wokali. Słuchawki Xiaomi najlepiej poradziły sobie podczas odsłuchu ścieżek dźwiękowych z gier takich jak Battlefield 3, Call of Duty Advanced Warfighter i Metal Gear Solid V: The Phantom Pain.

Mikrofon

Zastosowany mikrofon jest doskonały. Siri i Google Now nie miały w ogóle problemów z rozpoznawaniem wypowiadanych przeze mnie komend. Podczas prowadzenia rozmów było idealnie, ponieważ osoby, z którymi rozmawiałem, nie miały problemu ze zrozumieniem, co mówiłem. Wygląda na to, że w obydwu przypadkach nie zawodzi czuły mikrofon i zastosowana redukcja szumów.

Podsumowanie

Hybrydowe słuchawki Xiaomi są świetne i swoimi możliwościami przewyższają droższe propozycje konkurencji. Cechują się wysoką jakością wykonania, komfortowym użytkowaniem i obłędną jakością odtwarzanej muzyki. Docenią je szczególnie fani wszechobecnego basu, który oferują, choć mi on w ogóle nie odpowiada. Szkoda tylko, że nie są w 100% kompatybilne z iOS, jednak rekompensuje to reszta aspektów, które wgniatają konkurencję (w tej samej cenie i droższą) w ziemię. To bez wątpienia najlepsze (budżetowe) słuchawki obecnie dostępne w sprzedaży.

Produkt do testów dostarczył sklep Geekbuying.com i możecie kupić go – tutaj.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • Denze

    Można je fajnie zbalansować instalując viper4android. W tedy dopiero dają czadu :)

    • krzysiekb92

      Nie wątpię, ale u siebie na Androidzie miałem Dolby Atmos, które dość mocno zmieniło charakterystykę słuchawek na gorszą.