Krzysiek Borek10.05.2014
Infinity Blade 3 – recenzja gry

Zastanawiam się, wydanie tej serii to był żart. Swego czasu pierwsza część cyklu służyła jedynie do benchmarku, jak jednak widać jest to pełnoprawna seria gier przeznaczona jedynie na urządzenia z iOS… niestety.

Jedną z głównych zalet, a także znakiem rozpoznawalnym serii jest oprawa audio-wizualna. Grafika jest wręcz fenomenalna i aż dziw bierze, że nawet na starszych urządzeniach z iOS gra działa płynnie i nie gubi klatek animacji. Grę sprawdzałem na iPadzie 3ej generacji, choć występowały sporadyczne błędy jeżeli chodzi o grafikę, nie zdarzały się one często. Czasem moi przeciwnicy mieli kolorowe miecze, jakby były zrobione z cukierków lub podczas wyboru broni i reszty ekwipunku zamiast broni były czarne paski, jednakże nie zdarzało się to często.

IMG_2830

Gra względem poprzednich części doczekała się wielu zmian, które znacznie wpływają na rozgrywkę. Dodano kryjówkę, w której możemy ulepszać ekwipunek, łączyć kryształy, czy przygotowywać mikstury, które pomogą Nam w walce z przeciwnikami. Jeżeli chodzi o system walki to tutaj nie zostały poczynione żadne zmiany, względem poprzednich części Infinity Blade, tak więc nadal mamy blok, parowanie ciosów, uniki no i ataki. Zmiany, jak dodanie kuźni, czy łączenia kryształów sprawiły, że można grę podpiąć pod gatunek action RPG.

IMG_2832

Kolejną zmianą jest mozliwość wyboru pomiędzy bohaterami, więc nie gramy wyłącznie głównym bohaterem, a także jego pomocniczką, co ciekawe umiejętności, jakie zdobywamy poprzez zdobywanie poziomów doświadczenia są współdzielone pomiędzy obydwiema postaciami, więc jest to dosyć przydatne. Oczywiście, zanim będziemy mogli ulepszyć bronie, czy łączyć kryształy, musimy zwerbować odpowiednie do tego osoby, ponieważ postać, która przygotowuje dla Nas mikstury jest dostepna od samego początku gry. Jednakże te zmiany wokół rozgrywki wydają się mało istotne, w końcu tak rozbudowana gra, aż prosi się o możliwość eksploracji danego terenu, a mu jesteśmy niestety prowadzeni za rączkę w każdej lokacji i nie możemy zrobić niczego wg wlasnego widzimisie.

IMG_2833

Jeżeli chodzi o walki z tytanami i głównymi przeciwnikami to niestety pozostaje mały niesmak, wraz z każdym przebudzeniem rosnie poziom tytanów, ale bossów, z którymi walczymy na końcu etapu już nie, więc mając dobrze rozwinięta postać cały czar pryska, wtedy to zwykli przeciwnicy stanowią wyzwanie, a nie bossowie. Grę rozpoczynamy od samouczka i fabularnego wprowadzenia do ostatniej części przygód Sirisa, później nazywanego Ausarem. Oczywiście, jeżeli przeciwnicy są za trudni do pokonania, to jeżeli których z nich pokona nas dwukrotnie możemy udać się do bazy wypadowej w wyniku czego, podchodząc jeszcze raz do tego samego poziomu, poziom przeciwników zostanie zmniejszony, więc będziemy mieli realne szanse na ich pokonanie. Kolejną nowością są walki ze smokami, które pojawiają się w różnych lokacjach, tutaj walka wygląda zgoła inaczej, ponieważ musimy robić uniki, wykonywać QTE i nie możemy od razu pokonać takiego wroga, ponieważ gdy zadamy odpowiednią liczbę obrażeń smok ucieka z pola walki. Oczywiście, gdy pokonamy smoka jesteśmy za to sowicie wynagrodzeni.

IMG_2831

Szczegóły, dotyczące nowości w grze:

01. Kowal, ulepsza on nasz ekwipunek taki, jak bronie, tarcze, zbroje. Jedynym warunkiem jest to, że muszą one mieć odpowiednią ilość punktów doświadczenia, z każdym nowym poziomem charakterystyka danej części ekwipunku się polepsza.
02. Łączenie kryształów, tutaj możemy połaczyć 3 kryształy w jeden silniejszy, jednakże jest to dosyć nużące zajmuje to dużo czasu i nie raz nie dwa pojawia się sytuacja gdzie łączac na prawde dobre kryształy dostajemy jeden leciwy.
03. Tworzenie mikstur, tutaj jest dosyć interesująco, możemy tworzyć mikstury które dodają punkty ataku lub ataki elementami, takimi jak ciemność, ogień, woda, itp. Dzieki miksturom możemy także uzywać regenracji zdrowia podczas walki.

Jeżeli chodzi o eksplorację, to względem poprzednich części i tutaj znajdują się zmiany, wcześniej byliśmy zmuszeni do grania w obrębie jednej lokacji. W IB3 mamy do wyboru większą ilość lokacji i możemy za każdym razem je odwiedzać, aby walczyć, zdobywać doświadczenie i oczywiście pieniądze. Tryb dla wielu graczy, też otrzymał zmiany, najważniejszą chyba jest to i mi jej brakuje, że nie możemy walczyć pomiędzy sobą, a dostajemy różne wyzwania do wykonania za które dostajemy pieniądze, czasem bronie. Zazwyczaj sprowadza się to do pokonania rywala, wytrzymania określonej ilości czasu robiąc np. uniki czy parując ciosy. System osiągnięć jest dosyć prosty, musimy np. pokonać odpowiednią ilosć tytanów, czy wykonać uniki lub parować ciosy przeciwników, za które dostajemy dodatkowe punkty, które pomagają np. w przyśpieszeniu ulepszania broni.

Co do walk chciałbym jeszcze nadmienić, że co jakiś czas zmienia się perspektywa kamery, zależnie od tego ile nasz przeciwnik ma punktów życia. Ogólnie gra też raz na jakiś czas potrafi spłatać figla i się po prostu samoczynnie wyłączyć, co skutkuje powrotem do pulpitu głównego. Nie ma się tym co martwić, ponieważ gra zapisuje swój stan na każdym kroku, więc jeżeli wyłączy się przed walka, uruchomimy ją ponownie przed daną walką, więc dzieki temu systemowi nie ma wielu zmian w rozgrywce.

W najnowszej wersji IB3 są także dodane DLC, jeden z nich to Ausar Rising, a drugi to Deathless Quest. Deathless Quest polega na tym, że jeżeli mamy na sobie założony ekwipunek i przegramy walkę z którymś z tytanów zabiera on nasz caly ekwipunek i nawet nie możemy go ponownie kupić w sklepie, więc aby go odzyskać musimy walczyć z tym samym przeciwnikiem. Ausar Rising to dodatkowy wątek fabularny, zawierający 3 nowe lokacje i glównym przeciwnikiem jest sam Ausar i jego musimy pokonać.

Podsumowanie

Gra prezentuje się znakomicie, ma za sobą wiele zmian, względem poprzednich części. Jednakże system walki stał się nudny, przydałby mu się powiew świeżości, bo po dłuższej rozgrywce gra staje się nudna. Eksploracja terenu też mogłaby być bardziej rozbudowana, w końcu tak świetna graficznie gra, mogłaby pokazać coś więcej w tym kierunku. Ogolnie zmiany są na plus, jeżeli zaczynacie przygodę z tą serią proponuję zrobić to od tej części, nie zawedziecie się, a Ci którzy mają za sobą poprzednie części serii, pewnie zachowają swoje pieniądze na bardziej oryginalniejszą grę.

Infinity Blade III
Cena: 32,99 zł
/ Pobierz
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • piotr

    świetna gra.Rozgrzewa iPhonea:-)