Krzysiek Borek15.06.2015
Jak w praktyce wypada iOS 9 

W zeszły poniedziałek gigant z Cupertino zaraz po zakończeniu keynote, poprzedzającego tegoroczne WWDC udostępnił pierwszą wersję rozwojową iOS 9.

Wszystkie obecnie sprzedawane urządzenia mobilne są kompatybilne z kolejną odsłoną iOS, ja zdecydowałem sprawdzić jego działanie na iPadzie 3 – ej generacji.

iOS 9 pobrałem dopiero we wtorek i po wykonaniu czystej instalacji systemu (poprzez DFU), przystąpiłem do sprawdzania nowych funkcji i tego, jak przez większość czasu zachowuje się wczesna wersja oprogramowania Apple.

2

System operacyjny zajmuje zdecydowanie więcej miejsca, niż iOS 8.1.2 (1,9GB). iPad, którego posiadam ma 16GB pamięci, z czego po aktualizacji wolne jest 12,2GB, pokazuje to, że obecnie wczesna wersji iOS 9 zajmuje dwa razy więcej miejsca, niż wersja 8.1.2.

To akurat najmniejszy z problemów, po zakupie Chromebooka Samsunga, iPada używam tylko od czasu do czasu, więc mniejsza ilość wolnego miejsca niespecjalnie mi doskwiera.

Wizualnie nic się nie zmieniło, jednakże zyskaliśmy nowy widok przełączania pomiędzy „aktywnymi” aplikacjami.

1

Co do ich działania to nie zauważyłem większych problemów. Niektóre z nich uruchamiają się wolniej, niż na 8.3, a inne szybciej. Najbardziej denerwuje mnie to, że uruchamiając je poziomo, najpierw uruchamiają się w pionie, aby po chwili przejść w poziom. Zauważyłem również, że niektóre gry działają zdecydowanie wolniej.

W ogóle mam wrażenie, że wydajnośc iPada spadła po aktualizacji do wersji rozwojowej iOS 9, a niektóre aplikacje systemowe potrafią się samodzielnie wyłączyć. Oczywiście, jest to wczesna wersja oprogramowania Apple, ale poprzednie, z którymi miałem do czynienia działały zdecydowanie lepiej, aniżeli obecna. Nie jest źle, jednakże wszystko jest do poprawienia.

Na iOS 8.3 żywotność baterii, jak na ponad 280 cykli ładowania robiła na mnie wrażenie, spokojnie mogłem użytkować iPada przez cały dzień (tak ładuje go, co wieczór).

3

Początkowo na 9 nie było najlepiej przy dłuższej eksploatacji, choć z czasem to się zmieniło i czas pracy na jednym ładowaniu jest porównywalny z tym w iOS 8.3.

Przed aktualizacją zdawałem sobie sprawę, że może być sporo problemów i błędów w testowej odsłonie iOS 9, obecnie nie ma ich zbyt wiele. Do czasu premiery we wrześniu pewnie sporo się zmieni, przy okazji wydania kolejnych wersji rozwojowych. Moim, skromnym zdaniem nie warto aktualizować iGadżetów do iOS 9, chyba że posiadacie więcej, niż jedno urządzenie mobilne. W przeciwnym wypadku możecie czuć się zawiedzeni, mam nadzieję, że Apple niedługo wyda kolejną wersję testową, bo na tej iPad radzi sobie różnie, przede wszystkim nie tak, jak bym tego oczekiwał.

Jaki czas temu na portalu pojawiła się instrukcja aktualizacji iUrządzeń do wersji testowej iOS 9, znajdziecie ją tutaj.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek