Krzysiek Borek02.07.2018
Karty pamięci Kingston Canvas React – test i recenzja

Podczas użytkowania Xiaomi Mi 5s pogodziłem się z brakiem czytnika kart pamięci, choć przy 64GB pamięci wewnętrznej nie był to problem.

Teraz używając iPhone’a też mi to nie przeszkadza, dopóki nie chce mieć swojej ulubionej muzyki na urządzeniu. Problem w tym, że iPhone nie ma czytnika kart pamięci, a firma Kingston zwróciła się do mnie z zapytaniem o testy ich najnowszych kart SD i microSD z serii Canvas React.

W takiej sytuacji wpadłem na pomysł zakupu Sony Xperia X Compact, która nie dość, że jest poręczna to ma czytnik kart microSD i nie będzie problemu ze sprawdzeniem działania karty microSD. W przypadku karty SD postawiłem na swojego dość leciwego Chromebooka, co pozwoliło mi zwiększyć jego podstawową pamięć z 16 do 64GB.

Wygląd i jakość wykonania

W przypadku wyglądu mamy do czynienia ze standardami wyznaczonymi przez typy każdej z kart. Stąd microSD jest bardzo mała, a SD większa, żeby wejść do aparatu lub wbudowanych czytników kart SD. Ponadto z przodu jest widoczne logo producenta, nazwa serii kart i deklarowana pojemność.
Na jednym z boków karty SD umieszczono suwak odpowiedzialny za blokowanie usuwania zawartości naszej karty. Mniejsza z kart go nie ma, ponieważ jest zdecydowanie za mała, żeby producent mógł umieścić podobny suwak. Z tyłu są jeszcze informacje regulacyjne i piny odpowiedzialne za komunikację z urządzeniem.

Użytkowanie

Jak już wspominałem, kart używałem wyłącznie z Chromebookiem i smartfonem Sony Xperia X Compact. W przypadku urządzenia mobilnego Sony działałem na Androidzie 8.0 Oreo, a karta po ponownym uruchomieniu X Compact od razu została wykryta przez system operacyjny. Wtedy mogłem ją ustawić, jako domyślną pamięć aparatu, więc to na niej zapisywałem wszystkie zrobione zdjęcia i nakręcone filmy.
Karta pamięci jest cały czas wykrywana przez system operacyjny, ale sprawdziłem czy wykrywają ją moje aplikacje do przeglądania zawartości każdej z pamięci w urządzeniu. Większość z nich nie miała z tym problemu, co mogą potwierdzić zamieszczone przeze mnie zrzuty ekranu. Mało tego, w ustawieniach systemu mogłem nawet przenieść zawartość z telefonu na kartę pamięci, ale z wyłączeniem aplikacji. Udało mi się też zrobić kopię zapasową aplikacji i umieścić je na karcie pamięci, nie trwało to długo i po około 4 minutach kopia zapasowa powędrowała na kartę pamięci.
Postanowiłem też sprawdzić wydajność karty microSD Canvas React za pomocą aplikacji A1 SD. Wydaje mi się, że wynik uzyskany przez Xperię X Compact był zadowalający, ponieważ wyniósł 32,9 MB dla odczytu i 24,7MB dla zapisu. Okazało się, że to nawet najlepszy wynik w tej klasie urządzeń, ale podejrzewam, że może to mieć związek z wykorzystaną kartą pamięci, a wątpię, żeby pozostałe smartfony były z nią testowane.
Testy syntetyczne to jedno, ale najlepiej sprawdzić kartę pamięci w akcji, a to oznaczało wyjście na miasto, aby zrobić trochę zdjęć i nagrać przynajmniej dwa filmy (w 30 i 60 fpsach). Zauważyłem, że większość zdjęć zapisywała się błyskawicznie lub maksymalnie w ciągu 5 sekund, a filmy od razu. Dla mnie to bardzo dobry wynik, bo nie musiałem długo czekać, żeby robić kolejne zdjęcia lun nagrywać filmy.
W przypadku Chromebooka Samsunga mogłem użyć karty SD wyłącznie do rozszerzenia jego nominalnej (16GB) pamięci, więc miałem więcej miejsca na swoje dane. Wszystko działało bardzo dobrze do momentu, w którym chciałem zapisać pobierany przez siebie plik na kartę pamięci. Chromebook nie był w stanie tego zrobić i musiałem je zapisywać na pamięci wewnętrznej.

Podsumowanie

Przez dłuższy okres totalnie nie myślałem o kartach pamięci, bo nie były mi niezbędne podczas użytkowania smartfonów na przestrzeni ostatniego roku. Poza tym miałem kupić jedną na gry dla PlayStation Vita i być może jeszcze w tej kwestii sprawdzę działanie karty microSD.

Niemniej jednak jestem zadowolony w obydwu kart pamięci i nie mogę jej nic zarzucić, poza problemami z zapisem jakiegokolwiek pliku bezpośrednio na karcie SD. Wtedy musiałem zapisywać je na wbudowanej pamięci Chromebooka, więc to jedyna wada (przynajmniej dla mnie).

Na szczęście obie karty nie stwarzały większych problemów i spokojnie jestem w stanie je polecić. Szczególnie, jeżeli macie sprzęt z 16GB pamięci wbudowanej i planujecie jej rozszerzenie lub szukacie karty pamięci do swojego nowego aparatu.

Produkty do testów przysłała firma Kingston.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek