Krzysiek Borek01.01.2018
Kontroler Nacon Wired Controller – test i recenzja

Do niedawna nie mieliśmy żadnej alternatywy dla domyślnego kontrolera używanego z PlayStation 4.

Najpierw pojawiły się kontrolery dla profesjonalnych graczy, a później dla młodszych użytkowników. Właśnie przed świętami przyjrzałem się jednemu z tej drugiej grupy, był nim Nacon Wired Controller w kolorze niebieskim.

Zawartość opakowania

Opakowanie do złudzenia przypomina to od Dualshocka 4, ale jego zawartość jest inna. Do testów otrzymałem kontroler w niebieskim kolorze obudowy, a oprócz niego w pudełku znajdziemy dokumentację, instrukcję obsługi i naklejki z logiem producenta w różnych kolorach.

Kabel jest na stałe przytwierdzony do kontrolera i nie da się go odczepić, a compact w nazwie oznacza, że kontroler jest przeznaczony dla młodszych graczy, ale zawiera całą charakterystykę oryginalnego kontrolera do PlayStation 4.

Charakterystyka:

  • wbudowany panel dotykowy
  • standardowe gniazdo słuchawkowe (3,5 mm), wspierające słuchawki i zestawy słuchawkowe
  • 3 metrowy kabel
  • silniki wibracyjne (dwa)
  • minimalistyczny panel świetlny (niekompatybilny z kamerą PlayStation)

Porównanie z Dualshock 4

Łatwo dostrzec wiele różnic w porównaniu do oficjalnego kontrolera dla konsoli Japończyków. Pierwsze, co rzuca się w oczy to zdecydowanie mniejsza konstrukcja, która świetnie leży w dłoniach mniejszych użytkowników. W moim przypadku kontrola pada była utrudniona, ale siostrzeńcowi nie sprawiała problemów.

Kontroler trzymałem tak samo, jak oryginał, ale na dolnej części obudowy jest zdecydowanie za mało miejsca na palce, co przeszkadzało mi w pewnym chwycie kontrolera i przyciskaniu odpowiednich przycisków. Dla mnie było to uciążliwe, jednak starsi gracze nie są głównymi odbiorcami Nacon Wired Controller.

Użytkowanie

Podłączenie jest dziecinnie proste, wystarczy wpiąć kabel USB do jednego z portów z przodu lub z tyłu konsoli (w przypadku posiadania PlayStation 4 Pro). Każda z uruchomionych przeze mnie gier nie miała problemów z rozpoznaniem kontrolera, a grałem na nim w Dragon Ball Xenoverse 2, Naruto Shippuuden Ultimate Ninja 4, Shadow of the Beast i wiele innych. Bardzo dobrze, że gry od razu wykrywają kontroler Nacona, bo dzięki temu użytkownik nie musi używać dodatkowego oprogramowania do konfiguracji. Jednym z problemów kontrolera jest uruchomienie konsoli, musimy ją włączyć przyciskiem i dopiero nacisnąć przycisk PlayStation, aby z niego korzystać. Wired Controller ma również problem z wybudzaniem konsoli ze stanu spoczynku, żeby to zrobić trzeba użyć Dualshocka 4.

Spusty również należą do słabych punktów kontrolera, ponieważ trzeba je mocniej przycisnąć, żeby zobaczyć akcję na ekranie telewizora. Drążki analogowe są zdecydowanie mniejsze, ale działają tak dobrze, jak w przypadku oryginalnego kontrolera. Próbowałem grać w różne gry i nie miałem problemów ze strzelaniem w Division lub Ghost Recon Wildlands. Wibracje działają bardzo dobrze i są mocne, ale nie widziałem opcji, żeby je wyłączyć.

Jak już wspominałem kabel jest nieodłącznym elementem kontrolera i producent zdaje sobie z tego sprawę. Właśnie dlatego do dyspozycji otrzymujemy 3 metrowy kabel, który dla mnie jest za długi. Zazwyczaj siedzę blisko konsoli, siostrzeniec też, więc krótszy kabel byłby lepszy.

Do kontrolera podłączyłem słuchawki AKG (z zestawu z Galaxy S8) i HyperX Cloud Stinger. W obydwu przypadkach jakość dźwięku była zadowalająca i słuchawki działały bez problemów.

Bardzo spodobał mi się minimalistyczny pasek świetlny umieszczony pod przyciskiem PlayStation. Chciałbym zobaczyć podobny w Dualshocku 4, ale to marzenie ściętej głowy. Pasek informuje użytkownika o podpięciu kontrolera do PlayStation 4 lub komputera, ale należy zapomnieć o wsparciu dla kamery PlayStation i gogli wirtualnej rzeczywistości (PlayStation VR). Brak kompatybilności oznacza brak kalibracji gogli VR.

Panel dotykowy działa w ten sam sposób, co w przypadku Dualshocka 4. Bez przeszkód można go używać w grach lub podczas pisania. Nie miałem problemów z pisaniem, ale nie byłem w stanie sprawdzić jego działania w grach, chyba nie mam żadnej wspierającej tę część kontrolera.

Podsumowanie

Po zakupie PlayStation 4 szybko zdecydowałem się na zakup drugiego kontrolera. Przydawał się w szczególności, gdy przychodzili znajomi lub grałem z siostrzeńcem. Problem w tym, że jeden z nich ma zużytą baterię, w takiej sytuacji warto wziąć pod uwagę zakup Nacon Wired Controller.

Miejcie jedynie na uwadze, że kontroler nie jest przeznaczony dla starszych graczy, ale zachowuje wszystkie funkcje kontrolera Sony. Przed zakupem warto rzucić okiem na kontroler w sklepie, żeby sprawdzić czy rozmiar będzie przeszkadzał, czy nie. W ogólnym rozrachunku ciężko źle ocenić Wired Controller, chyba że czepiałbym się jego wad na siłę. Jednak warto o nich wspomnieć, ponieważ dwie (brak uruchomienia i wybudzenia) z nich dyskwalifikują go, jako główny kontroler.

Nacon Wired Controller sprawdzi się idealnie jako zamiennik dla jednego z oryginalnych kontrolerów. Nie używa się go tak komfortowo, ale po przyzwyczajeniu granie będzie tak samo przyjemne i komfortowe. Jedynie starsi gracze muszą zastanowić się 2 razy przed jego ewentualnym zakupem.

Za:

  • kompaktowy rozmiar
  • wysoka jakość wykonania
  • długi kabel
  • świetnie działający panel dotykowy
  • minimalistyczny pasek świetlny
  • zachowanie wszystkich funkcji Dualshocka 4
  • świetne drążki analogowe

Przeciw:

  • brak możliwości uruchomienia konsoli
  • brak możliwości wybudzenia konsoli ze stanu spoczynku
  • niektóre przyciski trzeba przyciskać mocniej (szczególnie L2 i R2)
  • za mały dla starszych użytkowników
  • nieodłączany kabel

Podziękowania dla firmy BigBen za udostępnienie kontrolera do testów.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek