Krzysiek Borek23.07.2016
Lenovo Moto 360 Sport – test i recenzja

Podczas konferencji, na której Motorola zaprezentowała swoje nowe urządzenia naręczne,najbardziej spodobała mi się Moto 360 Sport, choć wtedy dostępne były tylko i wyłącznie atrapy tego modelu.

Na szczęście parę miesięcy później udało mi się przetestować ten egzemplarz i w paru miejscach jest lepszy od regularnego.

Wygląd i jakość wykonania

Daleko jej do wyglądu i elegancji regularnych zegarków z Android Wear, więc musicie o tym pamiętać, jeżeli decydujecie się na jej zakup. Zrozumiałem to po paru godzinach użytkowania, ponieważ to zegarek dla osób aktywnie spędzających czas, a nie elegenacików, którzy godzinami dobierają zegarek do marynarki.

IMG_20160720_163347

Konstrukcja jest zwarta i nie ma możliwości wymiany silikonowej bransolety, choć testowany przeze mnie Sony SmartWatch 3 ma taką możliwość. W praktyce oznacza to, że decydujemy się na ciągłe użytkowanie jednego z dostępnych wariantów kolorystycznych (czarny, biały lub pomarańczowy). Najważniejsze jest to, że bransoleta ma specjalną powłokę UV, która sprawia, że nadgarstek użytkownika się nie poci, to samo zapewniają wypustki na jej bokach.

IMG_20160720_163450

Szkoda, że czarny wariant kolorystyczny bardzo szybko się brudzi i zbiera kurz, na szczęście w takim przypadku możemy na chwilę zanurzyć zegarek w wodzie, aby go wyczyścić (IP67). Moto 360 Sport jest grubsza od regularnego modelu, a średnica wyświetlacza wynosi 45 mm, więc idealnie wypełnia lukę między Moto 360 S (42 mm) i modelem z kopertą o średnicy 46 mm. Zegarek idealnie leży na nadgarstku, a dłuższy względem zwykłych modeli pasek pozwala jeszcze lepiej przytwierdzić 360 Sport do nadgarstka. Dzięki temu nie ma szans na spadnięcie zegarka i czuć, że jest solidnie wykonany.

IMG_20160720_162946

Jedyny dostępny przycisk jest wykonany z tworzywa sztucznego i to samo dotyczy spodu zegarka, zawierającego cyfrowy pulsometr. Niestety, ale mój egzemplarz testowy po niecałym tygodniu użytkowania uległ uszkodzeniu. Z dnia na dzień wcisnął się przycisk i nie mogłem nic z tym zrobić. Na szczęście dowiedziałem się, że to nie pierwszy taki przypadek, ale pragnę tylko przypomnieć, że możecie trafić na podobny egzemplarz, a wtedy należy uważać na tę część zegarka.

Wyświetlacz

IMG_20160720_164544

Motorola zastosowała wyświetlacz o przekątnej 1,37 – cala wyposażony w technologię AnyLight, która sama adaptuje się do obecnych warunków oświetleniowych. Jednak ekran LCD jest bardziej czytelny w świetle słonecznym w porównaniu do eleganckich modeli. Teoria idealnie sprawdza się w praktyce. Podczas testów praktycznie cały czas było słonecznie, więc byłem w stanie to sprawdzić. Ekran w takich warunkach oświetleniowych sprawdza się idealnie i nie miałem problemów z odczytywaniem wyświetlanych na nim danych. Niestety następuje wtedy degradacja kolorów, więc nie są one tak żywe, jak w przypadku wyświetlaczy AMOLED.

IMG_20160721_170035

Nadal mamy do czynienia z bródką, ale w tym modelu w ogóle mi nie przeszkadza. Czujnik oświetlenia powinien być pod ekranem, żeby dobrze wykorzystać technologię AnyLight, jednak nadal mnie to denerwuje podczas używania aplikacji przystosowanych do okrągłego wyświetlacza. Nie zapomniano również o zastosowaniu Corning Gorilla Glass 3, które chroni wyświetlacz przed uszkodzeniami mechanicznymi. Jednak szkło jest lekko zakrzywione na krawędziach, co sprawia, że mamy do czynienia z efektem tęczy (dopiero po bliższym spojrzeniu na ekran). Wtedy piksele są zniekształcone i mam wrażenie, że w tym modelu ta wada nie powinna już występować.

GPS, mierzenie aktywności fizycznej i pulsometr

Wprowadzenie GPS-u oznacza, że użytkownicy aplikacji takich, jak Endomondo, RunKeeper i Ghost Racer nie muszą zabierać ze sobą telefonu (teoretycznie). Prawda jest taka, że każda z tych aplikacji ma sporo błędów i odczyty z GPS-u często są niedokładne. Wtedy najlepiej polegać na dedykowanej aplikacji (Moto Body), ale chyba na urządzeniu mobilnym nie jest w stanie sama zbierać danych, ponieważ podczas konfiguracji trzeba podpiąć do niej dodatkową aplikację (w moim przypadku Google Fit). Jeżeli macie iOS, możecie zapomnieć o aplikacji Motoroli, ponieważ nie jest dostępna w App Store.

Zrzut ekranu 2016-07-23 o 17.08.08

Moto Body wyświetla również ilość wykonanych kroków, spalone kalorie i puls, więc nie ogranicza się tylko do biegów. Ponadto aplikacja jest czytelna i łatwo się ją obsługuje, szkoda tylko, że informacje w niej zawarte są podstawowe i nie ma żadnych szczegółów związanych z treningami użytkownika. Podczas biegu możemy sprawdzić przebyty dystans, spalone kalorie i puls. W każdej chwili możemy ustawić sobie własny cel do osiągnięcia i z czasem go wydłużać.

Zrzut ekranu 2016-07-23 o 17.08.15

Przyznaje się bez bicia, że GPS działa świetnie i jest dokładny, więc nie ma po co brać ze sobą telefonu na trening. Warto nadmienić, że domyślna tarcza zegarka ma przycisk uruchamiający trening, a po jego naciśnięciu włączamy również GPS. Ponadto zegarek potrzebuje niecałej minuty, żeby znaleźć odpowiednią dla siebie satelitę pod GPS.

IMG_20160720_164745

Pulsometr pozostawia wiele do życzenia, ponieważ większość odczytów jest niedokładna. W spoczynku odczyty są dokładne, a schody zaczynają się podczas biegania, wtedy cyfrowy pulsometr w ogóle sobie nie radzi. Jak już wspominałem, do Moto Body możemy podpiąć dodatkowe aplikacje, jednak nic nam po nich, bo zegarka używałem głównie do biegania i nie wiem, czy wspiera obecnie jazdę rowerem, którą również uwielbiam.

Android Wear

Mam nadzieję, że nie uśniecie, ponieważ w kwestii systemu operacyjnego producenci nie mogą zrobić zbyt wiele, ponieważ Google na to nie pozwala, a powinno. Każdy z zegarków na Android Wear działa tak samo, więc nie spodziewajcie się czegoś nowego w przypadku Moto 360 Sport.

IMG_20160720_143938

Producenci mogą dodać własne aplikacje, ale to wszystko, co będzie odróżniać każdy model z osobna. Najwięcej zmian zauważymy w dodaniu połączenia WiFi, odtwarzania muzyki na słuchawkach Bluetooth, nowe gesty i wiele innych funkcji dodanych przez Google. Szkoda, że są to podstawowe funkcje, którymi może pochwalić się nawet najstarszy zegarek z tym oprogramowaniem.

IMG_20160721_170038

Pamiętajcie, że Android Wear jest kompatybilny z iOS, o czym możecie przeczytać w moim wpisie traktującym o współpracy obydwu systemów operacyjnych. Tam możecie sprawdzić, co działa, a co nie. Warto nadmienić, że system operacyjny działał gorzej po krótkim zanurzeniu Moto 360 Sport w fontannie. Przechodzenie na kolejne pulpity trwało dłużej i miałem wrażenie, że zegarek po zanurzeniu został uszkodzony, ale po paru sekundach wszystko wróciło do normy.

Żywotność baterii

Użytkownik ma do dyspozycji baterię o pojemności 300mAh, która starczy na dzień użytkowania (włączony GPS i ciągłe wyświetlanie godziny). Podczas testów sprawdzałem, jak bateria zniesie działanie z włączonym GPSem i rano po zdjęciu Moto 360 Sport ze stacji dokującej udaniu się na krótki trening (1h 30 min), zauważyłem, że pod koniec dnia bateria miała jeszcze parę proc., ale następnego dnia rano musiałem ją naładować.

GPS podczas treningu spowodował spadek baterii o 35%, ale wtedy miałem ciągle włączony ekran, gdy wartość spadła poniżej 15%, ekran był wyłączony, a zegarek zbierał dane w tle w interwałach czasowych (co parę sekund).

Podsumowanie

Moto 360 Sport na pewno nie nadaje się do większości aktywności fizycznych, a jedynie do biegów. Możecie również zapomnieć o szczegółowych danych, jednak to interesująca propozycja dla niedzielnych biegaczy, którzy chcą mieć wgląd w swoje dzienne statystyki. Cena nie jest specjalnie wygórowana, a wyświetlacz i nierzucające się w oczy wzornictwo rekompensują te braki. Ciężko nazwać ją idealnym zegarkiem, ale cieszę się, że Motorola pomyślała również o bardziej aktywnych użytkownikach.

Za:

  • dokładny GPS
  • czytelny wyświetlacz
  • rozsądna cena
  • komfortowe i kompaktowe wzornictwo
  • długi pasek w bransolecie

Przeciw:

  • ekran z efektem tęczy (na brzegach)
  • szybko łapie kurz i zabrudzenia
  • brak Moto Body na iOS
  • problemy z odczytem pulsu
  • trzeba uważać, aby nie uszkodzić jedynego przycisku w urządzeniu

Sprzęt do testów dostarczyło Lenovo Polska.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek