Krzysiek Borek14.09.2015
Motorola Moto 360 – recenzja urządzenia

Dzisiaj zgubiłem smartfona.

Zazwyczaj się to nie zdarza, smartfona trzymam w kieszeni spodni lub obok łóżka, żeby nie stracić wszystkich, ważnych dla mnie informacji. Jednakże tego ranka odczytywałem maile na swoim nadgarstku, a wychodząc z domu, nawet nie przejmowałem się brakiem telefonu w kieszeni. To właśnie spowodował zegarek Moto 360, choć to dopiero mój pierwszy raz z Android Wear.

Początkowo byłem podekscytowany zegarkiem z okrągłą kopertą, działającym na systemie operacyjnym Google dla urządzeń naręcznych. Według mnie to jedyny zegarek, który byłbym w stanie nosić codziennie, pokazuje to również, że zegarki działające na tym systemie operacyjnym nie muszą być brzydkie. One mogą i muszą być piękne. Inteligentny zegarek powinien być kojarzony ze zwykłym i w tym przypadku tak jest.

Zanim przejdziemy do recenzji, rzućmy okiem na specyfikacją techniczną, która obejmuje:

  • wyświetlacz o przekątnej 1,56 – cala i rozdzielczości 320 x 290 pikseli
  • krokomierz, cyfrowy pulsometr
  • wodoszczelność
  • bateria o pojemności 320mAh
  • 4GB pamięci na dane użytkownika
  • 512MB pamięci operacyjnej
  • Bluetooth 4.0, WiFi

Nie miałem do czynienia z innymi zegarkami na Android Wear, ale na moim nadgarstku był obecny SmartWatch 2 Sony, który ma niekonwencjonalną kopertę (kwadratową), powodowało to u mnie odczucie, że mam na sobie coś, co nie jest częścią mnie. Pomimo że czułem się dziwnie, sprzęt był ze mną obecny codziennie, był, ponieważ musiałem sprawdzić, jak działa.
Moto 360 jest elegancka, choć nie wyróżnia się z tłumu krzykliwym wizerunkiem. Jej koperta nie tylko jest okrągła, ale również wykonana ze stali nierdzewnej w dwóch wariantach kolorystycznych (czarny i srebrny), do tego dochodzą wymienne opaski. Leży idealnie na nadgarstku i nie wystaje poza jego obręb, co powoduje, że nie ma szans, aby obijała się o biurko, gdzie znajduje się laptop i inne moje gadżety. Jest lżejsza i mniejsza, niż się wydaje, a jej noszenie jest komfortowe. Jednakże 11,5 mm grubości to dla mnie za dużo, choć nadal zachowuje się dobrze na nadgarstku, pomimo swoich gabarytów. Sprzęt daje jasno do zrozumienia, że zajmuje miejsce standardowego zegarka, zważywszy na jego gabaryty. Była ze mną codziennie, nie tylko pod prysznicem, ale również podczas rozgrywania meczów piłki nożnej i biegania. Każdą aktywność fizyczną wytrzymała bez problemów, więc nie martwiłem się, że coś się z nią stanie.

m3

Pierwsza rzecz, jaka rzuci się użytkownikowi w oczy to wyświetlacz o przekątnej 1,56 – cala, który nieco wystaje nad okrągłą kopertę. Jego powierzchnia zaczyna się od końca jednej krawędzi do kolejnej. Kąty widzenia są idealne, a czytelność w świetle słonecznym zadziwiająca, nawet na najniższej wartości jasności. To nie jest idealny okrąg, ponieważ na dole znajduje się czarna „bródka”, a w niej wszystkie wnętrzności sprzętu i czujniki. Mnie osobiście tak razi w oczy, że miałem problem ze spoglądaniem cały czas na wyświetlacz.

Wyświetlacz jest w porządku, choć jego rozdzielczość 320 × 290 pikseli powoduje, że nie jest to najostrzejszy wyświetlacz w urządzeniu noszonym. Wprawne oko zauważy poszarpaną czcionkę, a nawet pojedyncze piksele. Krawędzie powlekane Gorilla Glass sprawiają, że wyświetlacz miga po obu stronach i użytkowanie jest utrudnione. To jedyny problem z zegarkiem Motoroli.

m2

Tak czy owak wyświetlacz spełnia swoje zadanie w 100% o ile nie patrzymy na niego ciągle tak jak w przypadku smartfona. Osobiście chciałbym zobaczyć wyświetlacz lepszej jakości i całkowicie okrągły, w końcu LG i Huawei potrafią wydać inteligentny zegarek, który w całości jest okrągły. Tak Motorola to zapoczątkowała, ale w ich przypadku jest wiele do poprawy.

Okrąg to śliski temat dla Android Wear, pomimo że system wspiera taki wyświetlacz, widać jak na dłoni, że został zaprojektowany z myślą o kwadratach/prostokątach, a nie okręgu. Wybór poszczególnych części systemu jest problematyczny, ponieważ lista często gęsto sama schodzi na sam dół. To żaden problem, choć pokazuje, że produkt nie jest doskonały.

Motorola nie może nic zrobić, to platforma Google i ono trzyma nad nią pieczę. Powoduje to, że 360 jest ciekawą odskocznią do odczytywania powiadomień, wiadomości i innych spoglądając na nadgarstek, a nie sięgając do kieszeni. Wszystko pojawia się na zegarku i dzięki temu możemy zaoszczędzić sporo czasu, pozwala to również na szybkie odpowiedzi bez potrzeby korzystania ze smartfona. Prawdziwym pokazem siły platformy Android Wear są komendy głosowe wykonywane przez Google Now, dzięki nim ustawimy przypomnienia, ważne daty w kalendarzu czy odpowiemy na SMS — a. W tym przypadku Android Wear nie różni się działaniem na każdym obecnie dostępnym urządzeniu noszonym. Moto 360 rozumiała każdą podaną przeze mnie komendę, wszystko dzięki dwóm wbudowanym głośnikom i odpowiednim oprogramowaniu przygotowanym przez Motorolę.

Krokomierz i cyfrowy pulsometr to miłe dodatki, choć są niedokładne. Ciekawym rozwiązaniem jest aplikacja Runtastic, która działa bez potrzeby konfiguracji jej na telefonie, więc mamy szybszy i bardziej komfortowy wgląd w dane dotyczące przebytego dystansu itp.

m1

To właśnie główny powód, Moto 360 nie używa się 24 godziny na dobę, producent stwierdza, że to sprzęt, z którym powinno obcować się od czasu do czasu, aby w mgnieniu oka dowiedzieć się czegoś nowego bez wyjmowania telefonu z kieszeni spodni, tym bardziej, jeżeli biegamy, jedziemy na rowerze lub gramy w piłkę nożną. Nie pytamy systemu co mamy zaplanowane na jutro, on sam nam o tym przypomni w odpowiednim momencie. Wymawiając komendę „OK Google, zadzwoń do Kamila” na smartfonie od razu wybierany jest numer. Przez to najważniejsza jest specyfikacja techniczna, nie będziemy używać zegarka codziennie, ale cały czas jest z nami obecny. Na ręce wygląda zdecydowanie lepiej i nie ma żadnego dyskomfortu podczas użytkowania. Moto 360 to żadna nowość, na pewno nie będziemy z niej korzystać tyle, co ze smartfona lub tabletu. To przecież zegarek, sprawdzimy godzinę/powiadomienia i to wszystko, wrócimy do swoich codziennych nawyków. Ten zegarek potrafi więcej niż tylko wyświetlanie godziny.

Zazwyczaj po 12 godzinach byłem zmuszony do położenia jej na stacji dokującej i rozpoczęcia ładowania baterii, choć pierwszego dnia podczas intensywnego użytkowania bateria „wykipiała” po zaledwie 4 godzinach. Motorola twierdzi, że bateria wytrzyma dzień, ale nigdy mi się to nie udało, chyba że zegarek nie byłby w ogóle użytkowany. Nie wymagam od tego typu sprzętu działania tydzień czy miesiąc, chciałbym, żeby chociaż wytrzymał pełny dzień użytkowania i noc. Żywotność baterii zegarka jest niższa, niż mojego, prywatnego smartfona, a ja się na to nie godzę. Zdarzały się chwile, gdy Moto 360 pełniła funkcję opaski, ale opaska nie jest warta przeszło 1000 zł.

Jeżeli bateria jest naładowana to sprzęt robi robotę i wydaje mi się, że to pierwszy, prawdziwy smartwatch. Wszystkie przed nią wyglądały jak miniaturowy tablet lub wyświetlacz na nadgarstku użytkownika, wyświetlający powiadomienia To ewolucja komputera, a nie zegarka.

Jak już wspominałem, przed Motorolą długa droga do wyprodukowania niemal idealnego zegarka na Android Wear. Do poprawienia jest między innymi żywotność baterii bez kompromisów we wzornictwie. Potrzeba większej ilości opasek, wariantów kolorystycznych itp. Jeżeli chcą się liczyć na tym polu muszą sięgnąć po różnorodność, której obecnie brakuje. Jeden rozmiar nie jest idealny dla wszystkich, przyszły właściciel powinien mieć prawo wyboru. Obecnie każdy jest w stanie to zrobić, tylko trzeba czekać na odpowiedni moment z wydaniem kolejnego urządzenia noszonego, prawdopodobnie będzie to Apple, Google lub nawet sama Motorola. Poszerzenie funkcjonalności sportowej, czy zmiana stylu powiadomień nie wystarczy, to nie zaprezentuje wykorzystania pełnych możliwości inteligentnego zegarka.

Decydujecie się na zakup Moto 360? Pamiętajcie, że to dopiero początek, pierwszy krok do doskonałości, który wykonali Amerykanie przejęci przez Lenovo. Trasa przed nimi wydaje się długa, ale ich przyszłość wygląda lepiej, niż może nam się wydawać.

Za:

  • okrągła koperta
  • wyśmienite wzornictwo
  • idealne rozpoznawanie komend głosowych
  • ładne, wymienne opaski

Przeciw:

  • żenująca żywotność baterii
  • okrągła koperta sprawa problemy Android Wear

Sprzęt do testów dostarczyła Motorola Polska.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • Henryk

    Przecież w Moto 360 nie da się w prosty sposób wymieniać pasków.

    • krzysiekb92

      nigdzie nie pisałem, że łatwo można wymienić paski, po prostu wspomniałem że są wymienne ;)

  • LTS

    Ktoś ma moto360 i iphona?

    • Adam

      Ja mam od godziny i mam całą masę pytań.
      Może tak recenzja android wear z iOS?

  • PL_Rekin

    Mam w ofercie Moto w kolorze złotym i srebrnym najtaniej w Polsce zapraszam na smartnext.pl/moto360-motorola-gold.html