Krzysiek Borek21.10.2015
Motorola Moto G (2015) – recenzja urządzenia

Nie dziwię się, że Moto G jest jednym z najbardziej oczekiwanych smartfonów bieżącego roku. Od czasu wydania pierwszej iteracji minęły prawie dwa lata, które pozwoliły na uzyskanie miana jednego z najlepszych urządzeń mobilnych Amerykanów.

Moto G jest prostym i najlepszym przykładem budżetowego urządzenia mobilnego z Androidem, rzekłbym, że to nawet referencyjne urządzenie dla tej klasy. Bez wątpienia da się poczuć odpowiednio zbalansowane możliwości, wygląd i cenę.

Zanim przejdziemy do rzeczy, zatrzymajmy się na chwilę przy specyfikacji technicznej, która obejmuje:

  • 5 – calowy wyświetlacz 720p (294ppi) chroniony Gorilla Glass 3
  • 64 bitowy układ scalony Snapdragon 410 (MSM8916) taktowany 1,4GHz,GPU Adreno 306 i 1 lub 2 GB pamięci operacyjnej
  • 13MPix aparat główny z przesłoną f/2.0 i dwutonową diodą doświetlającą, a także możliwością nagrywania wideo w 1080p przy 30 klatkach/s
  • 5MPix aparat z przodu z przesłoną f/2.2
  • 8, lub 16GB pamięci wewnętrznej z możliwością jej rozbudowy
  • możliwość personalizacji dzięki Moto Maker
  • wodoszczelna konstrukcja (IPX7)
  • WiFi 802.11b/g/n, Bluetooth 4.0,Radio FM, port microUSB, GPS z GLONASS, LTE
  • niewymienną baterię o pojemności 2470mAh
  • aktywną redukcję szumów dzięki dodatkowemu mikrofonowi
  • system operacyjny Android 5.1.1 bez dodatkowych (niepotrzebnych) aplikacji

PS. Do testów polski oddział Motoroli udostępnił mi model z 1GB RAM i 8GB ROM.

Wygląd i jakość wykonania

W tym przypadku nie zauważymy większych zmian względem poprzedników, choć tym razem 3 generacja Moto G przypomina mi pierwszą Moto X. Pozwala to myśleć, że obcujemy z urządzeniem klasy premium, czego nie można powiedzieć o poprzednich iteracjach.

IMG_20151014_130740031

Lekko zakrzywiona konstrukcja powinna przykuwać uwagę  tak samo, jak logo producenta znajdujące się w małym wyżłobieniu. W sumie to jedyna oznaka zewnętrzna obrazująca, że mamy w ręku produkt Motoroli. Konstrukcja jest zwarta, nic nie skrzypi, a teksturowany tylny panel zapewnia lepszy chwyt w dłoni, choć można poczuć, że to nieodłączny element obudowy. Przedni panel pokryty jest Gorilla Glass 3, więc nie powinien zbierać zarysowań.

IMG_20151014_131445051

IPX7 wprowadza wodoszczelność do najtańszego urządzenia w portfolio Amerykanów przejętych przez Lenovo. Pozwala to na zanurzenie go do 30 minut na głębokości 1 metra, dopóki tylna pokrywa jest szczelnie zamknięta. Chylę czoła przed producentem, w końcu udało im się to osiągnąć bez korzystania z jakichkolwiek zaślepek.

IMG_20151014_131343735

Obchodzenie się z Moto G (2015) jest przyjemnością, urządzenie idealnie leży w dłoni, więc nie trzeba się martwić, że przypadkowo zaliczy spotkanie pierwszego stopnia z podłogą lub chodnikiem.

Ogólny układ przycisków i portów jest intuicyjny, w sumie nie zmieniono go od czasów pierwszej generacji i stosuje się go również w przypadku droższych modeli (X Play i Style). Przyzwyczajenie się do rozmieszczenia przycisków i portów jest niemal natychmiastowe.

IMG_20151014_131211292

Nad wyświetlaczem umieszczono głośnik rozmów, przedni aparat, a także czujnik zbliżeniowy i oświetlenia . Pod nim znajduje się podobny głośnik multimedialny, tym razem porzucono głośniki stereo zastosowane w Moto G (2014), prawdopodobnie na rzecz pojemniejszej baterii i wodoszczelnej konstrukcji.

Lewa krawędź nie została zagospodarowana, a na prawej znajdziemy przycisk zasilania i regulacji głośności, jeden pod drugim. Łatwo je od siebie odróżnić, ponieważ pierwszy posiada inną teksturę od drugiego. Górna krawędź to miejsce zagospodarowane dla 3,5 mm portu słuchawkowego i mikrofonu redukującego szumy, a port microUSB umieszczono na dolnej krawędzi.

IMG_20151014_130823808

Konfigurowalny pasek z tyłu smartfona zawiera 13MPix aparat główny, dwutonową diodę doświetlającą i logo producenta. Po zdjęciu tylnej pokrywy zyskujemy dostęp do portu microSIM,gniazda kart pamięci miroSD oraz niewymiennej baterii o pojemności 2470mAh.

Wyświetlacz i dźwięk

Podobnie jak jej poprzednik, nowa Moto G została wyposażona w 5 – calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1280 × 720 pikseli (294ppi). Zagęszczenie pikseli na cal nie jest oszałamiające, ale to standard w wykonaniu Motoroli, jak i przedziału cenowego, w którym znajduje się smartfon.

IMG_20151014_131629519

Mam wrażenie, że kontrast i kąty widzenia wyświetlacza są najlepszymi w tej półce cenowej. Jasność obecnego modelu jest taka sama, jak poprzednika, choć wybierając automatyczną, lepiej dostosujemy go do użytkowania na zewnątrz. Pozwoli to na jego lepszą czytelność w świetle słonecznym. Czernie są wystarczająco głębokie, choć odstają od czołówki, ale jest na pewno lepiej, niż w przypadku Sony Xperia M4 Aqua. Współczynnik kontrastu jest wysoki, przekłada się to na dokładne odwzorowanie kolorów, z czego będziecie zachwyceni.

IMG_20151014_131107544

Jeden głośnik to nie wiele, choć nie mamy na co narzekać. Jego głośność i jakość w zamkniętych pomieszczeniach jest nadzwyczaj dobra, choć osobiście nie słuchałbym na nim muzyki, wolę robić to w słuchawkach. Po ich podpięciu również nie jest najlepiej, ma to fatalny wpływ na jakość odtwarzanych utworów.

Oprogramowanie

Moto G fabrycznie działa na podstawie Androida 5.1.1 Lollipop z niewieloma dodatkami, które nie przyczyniają się do wolniejszego działania systemu. Motorola postawiła na czystą odsłonę zielonego robota i dodała parę rzeczy od siebie, które są przydatne, a nie wrzucone na siłę.

Interesującą funkcją jest Moto Display, pozwala on na wyświetlanie powiadomień na zablokowanym ekranie, przypomina w tym przypadku Glance znany z Lumii, ale działa lepiej. Podczas podnoszenia telefonu od razu pojawia się zegarek i wszystkie nieodczytane powiadomienia. Stuknięcie i przytrzymanie palca na jednej z ikon wyświetla szczegółowe informacje. Wszystko to dzieje się, bez konieczności wybudzenia urządzenia.

To nie koniec nowości, które się tutaj znalazły, doszły również dwa ciekawe gesty. Jednym z nich jest dwukrotne potrząśniecie, uruchamiające latarkę i szybkie skręcenie nadgarstka, wywołujące aparat.

Ekran główny i siatka aplikacji

Ekran główny i siatka aplikacji wyglądają tak samo, jak do tej pory. Na pierwszym możemy zmieniać tapety, dodawać skróty do aplikacji i widżetów, a siatka służy jedynie do podglądu wszystkich aplikacji i gier, które pobraliśmy. Panel z lewej strony zarezerwowano dla Google Now. Wszystkie aplikacje są sortowane alfabetycznie i nie będziemy mieli trudności ze znalezieniem odpowiedniej.

Powiadomienia i skróty ustawień

Jedno przesunięcie palcem z góry na dół da nam dostęp do belki powiadomień, którą połączono ze skrótami ustawień. Dzięki temu szybciej połączymy się z siecią bezprzewodową, włączymy latarkę, tryb samolotowy, dane sieci komórkowej, lokalizację,autoobracanie wyświetlacza, Bluetooth i castowanie wyświetlacza.

Moto

Od momentu wprowadzenia Lollipopa wszystkie uruchomione aplikacje pojawiają się w formie kart. Przesuwając z góry na dół i vice versa możemy wybrać aplikację, na którą chcemy się przełączyć, a przesunięcie w prawo lub lewo ją wyłączyć. Teraz nawet karty z Chrome są tutaj widoczne, każda  nich pojawia się w interfejsie wielozadaniowości.

Wielozadaniowośc

Poza tym Google Now możemy uruchomić przesunięciem w górę po wirtualnym przycisku początek lub przesunąć interfejs w lewą stronę, aż ujrzymy to, co nam potrzebne.

Aparat

IMG_20151014_131144047

Z roku na rok  zmiany w aparatach głównych są widoczne, nie dotyczy to jedynie najdroższych modeli, ale również tych tańszych. 13MPix aparat główny z przesłoną f/2.0 i dwutonową diodą doświetlającą powinien robić lepsze zdjęcia niż zeszłoroczna 8MPix jednostka. Nawet na papierze widać, że różnica jest ogromna, ale czy rzeczywiście tak jest?

Interfejs aparatu jest minimalistyczny, z lewej strony mamy konfigurację, a z prawej bezpośredni dostęp do galerii, zmiany aparatu i rozpoczęcia nagrywania wideo. Zdjęcie wykonujemy dotykając wyświetlacza i nic ponadto. Zaawansowane ustawienia obejmują włączenie HDR, zmianę rozdzielczości zdjęć (9,7MPix 16:9 lub 13MPix 4:3), tryb panoramy, Geo tagging i wiele innych.

Aparat

13MPix jednostka główna jest podobna do tej z Nexusa 6, choć nie posiada optycznej stabilizacji obrazu (OIS) i ma gorszą optykę. Wykonane zdjęcia mają więcej szumów w porównaniu do Nexusa, co nie zmienia faktu, że jestem pod wrażeniem. Jest ono bardziej spowodowane ceną samego urządzenia i różnicami między drugą i pierwszą generacją świetnie przyjętego smartfona.

IMG_20151016_145918173 IMG_20151015_102924525 IMG_20151014_083833168

W świetle dziennym zdjęcia cechują się szczegółowością i żywymi kolorami, różnice widać nawet podczas korzystania z trybu HDR. Dodanie suwaka dla ręcznej konfiguracji ekspozycji jest niezwykle przydatne podczas fotografowania, poza tym od razu możemy sprawdzić zmiany w wizjerze. Wraz ze zmianą oświetlenia spada jakość fotografii, w sprzyjających warunkach jakość zdjęć jest imponująca, a w gorszych widoczny jest szum cyfrowy.

IMG_20151016_182021414 IMG_20151016_181702748 IMG_20151016_181339885

Biorąc pod uwagę cenę, aparat Moto G jest imponujący, przynajmniej w świetle dziennym, wieczorami jest gorzej i nad tym Motorola musi jeszcze popracować.

Wszystkie zdjęcia – tutaj.

Jakość rozmów

Głośność podczas prowadzenia rozmów jest wysoka i nie zauważyłem, aby występowały jakiekolwiek problemy po obu stronach. Dodatkowy mikrofon, odpowiedzialny za aktywną redukcję szumów spełnia swoje zadanie.

Wydajność i żywotność baterii

Sprawne działanie urządzenia zapewnia 64 – bitowy układ scalony Qualcomm Snapdragon 410, taktowany 1,4GHz,1GB pamięci operacyjnej i GPU Adreno 306. W listopadzie w kraju nad Wisłą powinien pojawić się model z 2GB pamięci operacyjnej, więc warto na niego poczekać.

Do testów syntetycznych używałem programów takich jak Geekbench 3,Vellamo i Basemark OS II. Zacznijmy od pierwszego. Wynik może nie jest oszałamiający, ale pozwala twierdzić, że sprzęt nie odbiega od swojej konkurencji, choć dla mnie najważniejsze jest praktyczne działanie urządzenia. Prawdziwym testem dla Motoroli okazał się Basemark OS, który pokazuje, że to rzeczywiście budżetowe urządzenie. Przeglądanie witryn internetowych za pomocą Chrome odbywa się bez żadnych opóźnień.

Wydajność

Moto G (2015) nie jest niszczycielem benchmarków, ale nawet z 1GB pamięci operacyjnej zapewnia komfortowe użytkowanie, dopóki nie gramy w bardziej wymagające produkcje, które pewnie na niej działają, ale nie tak jak bym tego chciał. Poza tym nie byłem w stanie sprawdzić wszystkich gier, ponieważ 8GB pamięci naprawdę ograniczyło moje pole manewru.

Basemark OS II

Pojemność baterii w modelu G (2015) jest o 3% niższa od droższego od niej Samsunga Galaxy S6. Według zapewnień producenta sprzęt powinien wytrzymać dzień na jednym ładowaniu, choć czas czuwania nie jest zbyt długi. Z drugiej strony zostawiając ją wieczorem w spodniach, rano jeszcze mogłem jej używać. Jest to dowód na to, że nie uruchamia ona wielu procesów w tle, co daje nam dłuższą żywotność baterii.

Bateria

Trudno używać smartfona przez pełne 24 godziny, więc przyjąłem, że będę używał Moto G od 9 do 22. W tym czasie sprawdzałem elektroniczne skrzynki pocztowe, grałem, rozmawiałem, przeglądałem portale społecznościowe i robiłem zdjęcia. Nie raz było jeszcze 20% baterii, a w większości przypadków SOT powyżej 4h był w moim zasięgu, czasem nawet dochodził do 5, więc ta kwestia jest bezsprzecznym atutem Moto G (2015).

Podsumowanie

Osobiście korzystam z pierwszej generacji Moto G z Androidem 5.1 na pokładzie i jestem zadowolony ze swojego zakupu, choć mogłem sięgnąć pod jej drugą generację.Podoba mi się kierunek, którym podąża Motorola, choć w tym roku model G ma sporą konkurencję, która nie śpi i tylko czeka na potknięcie. Moto G to nadal najtańszy smartfon z Androidem, któremu niczego nie brakuje. Nie mam wątpliwości, że podczas produkcji postawiono na wiele kompromisów, aby cena była odpowiednia. Darem od producenta jest przeświadczenie, że G jest mocniejsza i piękniejsza, niż wcześniej, co ma swoje odzwierciedlenie w cenie.

Za:

  • wodoszczelna konstrukcja
  • solidna żywotność baterii
  • lepszy aparat główny względem poprzedników
  • gesty znane z Moto X
  • minimalistyczny wygląd i wysoka jakość wykonania
  • dobra ogólna wydajność
  • niemal czysty Android bez natłoku śmieciowych aplikacji
  • możliwość personalizacji dzięki Moto Maker

Przeciw:

  • brak głośników stereo
  • odtwarzacz wideo nie wspiera podstawowych kodeków
  • niska rozdzielczość wyświetlacza
  • brak WiFi ac i NFC
  • brak wymiennej baterii
  • Moto Maker tylko w wybranych krajach

Sprzęt do testów dostarczyła Motorola Polska

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek