Krystian30.11.2013
Nasza recenzja Nexusa 5

Nexus 5, czyli to ostatnie dziecko Google i LG z zainstalowanym systemem Android 4.4 KitKat. W przeciwieństwie do topowych modeli konkurencji takich jak HTC One czy Samsung Galaxy S4, dostępnych w większości sklepów, nie posiada żadnej nakładki systemowej.

Pierwsze co rzuca się w oczy przy zakupie Nexusa 5 to jego cena. Mój model został zakupiony u naszych zachodnich sąsiadów i kosztował po przeliczeniu na złotówki około 1500 zł. Odbiega wiec dość znacząco od swoich Androidowych braci lekko o tysiąc złotych, a od najtańszego iPhone 5S już o 1500. Taka różnica musiała wpłynąć na jakość elementów z których został złożony.

N4

Ekran

Po otworzeniu pudełka widzimy jeden z istotniejszych elementów każdego smartfona – ekran. Mamy tu panel IPS o wielości 4,95″ i rozdzielczości FullHD 1920×1080, daje nam bardzo ładny wynik PPI (punktów na cal) równy 445. Przy tym zagęszczeniu pikseli nie da się już zauważyć żadnych, nawet najmniejszych, niedoskonałości wyświetlanego obrazu, wszystkie zaokrąglenia, grafiki czy tekst są idealnie ostre. W tym momencie kończą się pozytywne cechy, a zaczynają wyraźne i szybko zauważalne oszczędności. Kolory, które nie są tak jaskrawe jak powinny być, co jeszcze można jakoś znieść, szczególnie nie mając bezpośredniego porównania do ekranu będącego w stanie wyświetlić pełna paletę sRGB. Gorzej jest z kątami, pod którymi obraz pozostaje czysty. Wystarczy lekkie przechylenie telefonu, szczególnie w stronę narożnika, a cały obraz pokrywa się wyraźna biała mgła i pojawiają się jaśniejsze linie przy samych krawędziach. To samo możemy zaobserwować wyświetlając czarny kolor, który z czarnym nie ma za dużo wspólnego, jest wyblakły i jasny – tutaj trzeba oddać jedyna dobra cechę ekranów typu amoled, tam czarny jest idealny i niedościgniony nawet przez najlepsze panele IPS.

N6

Wykonanie

Pierwsze co na pewno zaskoczy to jego waga wynosząca równe 130 gram, jak na tak duży telefon, bo o rozmiarach 137×69 mm i dużym ekranie, jest to na prawdę mało i ręka intuicyjnie chce podnieść coś cięższego. Podczas premiery chwalono się, ze przyciski ściszania i uruchamiania znajdujące się po bokach telefonu zostały wykonane z ceramiki, fakt, różnią się od reszty obudowy faktura i kolorem, poza tym nie widzę żadnej różnicy.

Co dziwne, rożne wersje kolorystyczne Nexusa maja inne wykończenie boków – wersja czarna jest matowa, wersja biała błyszcząca. Jaki jest tego cel? Matowy plastik byłby tu znacznie lepszym rozwiązaniem. Lepiej pasowałby do matowych ceramicznych przycisków. Dalej jest już jednak lepiej, no można poza fatalnie umieszczona naklejką z numerem IMEI telefonu, tak, naklejką …… no cóż.

Obudowa naszego białego modelu jest dobrze spasowana, nic nie trzeszczy, nic nie skrzypi, nic nie rusza się na boki, nie wygina, czego mogą masowo doświadczać użytkownicy samsungow. Bardzo w tym pomaga tylna klapka, której nie da się zdemontować, co jednocześnie uniemożliwia zamontowanie dodatkowej karty microSD lub wymiany baterii. Z tyłu Nexusa lekko wystaje obiektyw aparatu, nie jest to może szczególnie estetyczne, ale zupełnie nie przeszkadza w użytkowaniu. Z czasem zobaczymy, czy nie będzie się nadmiernie rysował.

N1

Aparat

Sam sensor jest standardowej wielości i oferuje 8Mpx, ale jak wiemy w praktyce, megapiksele to nie wszystko, tak samo jest tym razem. Jeżeli jesteś nocnym markiem i chcesz używać aparatu w nocy, lub wieczorem, to od razu mówię kup inny telefon. Wieczorem Nexus 5 łapie bardzo dużo „ziarna”,  oprócz tego bardzo kiepsko łapie ostrość, a wbudowana lampa nic w tym temacie nie pomaga. Nadaje się ona jedynie do oświetlenia sobie dziurki od klucza czy drogi do domu.

Trochę lepiej wygląda to w ciągu dnia i w dobrych warunkach oświetleniowych. Jest na pewno zdecydowanie lepiej niż było to w przypadki Nexusa 4. Kolory może nie są idealne, ale będziemy mogli spokojnie strzelić zdjęcie naszego obiadu i wysłać znajomym, czy dać na Instagram.

Samo oprogramowanie aparatu uruchamia się trochę powoli, bo około 2 sekund, a jego sterowanie to po prostu dramat. Jest ono strasznie niewygodne. Zastanawiający jest również brak możliwości wybrania z którego miejsca aparat ma pobierać jasność. Przy scenach z duża różnica jasności, wykonanie dobrego zdjęcia graniczy z cudem.

N2

Audio

Nexus 5, podobnie jak iPhone 5/5S, głośnik i mikrofon do rozmów ma umieszczone po przeciwległych stronach dolnej części obudowy. Jeśli chodzi o jakość rozmów jest całkiem dobrze. Rozmowy są wyraźne i nie napotkałem tu żadnych problemów, rozmówca słyszy nas, i my jego. Hura!

Jeśli chodzi o głośnik w nowym Nesuxie. Tutaj niestety nie będzie tak dobrze i kolorowo. Usłyszenie sygnału dzwonka lub czegokolwiek będąc poza domem np na ulicy niestety graniczy z cudem, więc normą będzie gdy po powrocie do domu na naszym ekranie znajdzie się cała masa nieodebranych połączeń. Oglądanie filmów i słuchanie muzyki nawet w zaciszu salonu jest problematyczne, ale możemy sobie pomóc poprzez przyłożenie ręki do głośnika i  nakierowanie nią strumienia dźwięku w naszą stronę. Kolejny element wyraźnie ucierpiał na oszczędnościach.

Wydajność

To, na co każdy prawdziwy fanatyk technologii patrzy najpierw to procesor i pamięć ram. Tu oszczędności brak i LG zamontowało bardzo wydajny, czterordzeniowy procesor Snapdragon 800 taktowany z prędkością aż 2.26GHz. Do kompletu dołożono, standardową w świecie Androida ilość pamięci ram wynoszącą 2GB.

Na rynku dostępne są dwa modele Nexusa. Wersja 16 i 32GB. Pamiętajcie, że należy to dokładnie rozważyć przed zakupem, ponieważ jak wspominałem wcześniej, nie da się tu zamontować dodatkowej karty microSD. System Adnroid 4.4 KitKat na takim zestawie działa zaskakująco płynnie.

N8

Wyjątkowo nie występują tutaj klatkujące animacje, strony www wczytują się dość szybko, a każdy element systemu żywo i praktycznie natychmiastowo reaguje na nasz dotyk. KikKat to pierwszy Android, który zaczyna doganiać iOS pod względem płynności i szybkości, mimo, że uzyskano ją inną drogą – montując potężny procesor i dużą ilość ram, gdzie iOS jest perfekcyjnie przystosowany i zoptymalizowany do sprzętu na którym działa. W pewnym stopniu niestety jest to ślepa uliczka dla Androida ponieważ ucierpiał na tym jeden dość znaczący element zwany bateria.

Zamontowane ogniowo o wielkości jedynie 2300mAh kompletnie nie daje sobie rady z długotrwałym napędzaniem 5″ potwora. Mniej zaawansowanym użytkownikom bateria powinna na styk starczyć do wieczora, ale prawdziwi gadżeciaże będą zmuszeni do ładowania go nawet 2 razy dziennie. Wystarczy odrobina zabawy w grę, trochę przeglądania internetu w technologii LTE i już Nexus 5 woła o ładowarkę.

N7

Czas pracy na baterii w moim wypadku spokojnie oceniam na 1/3 tego, co potrafi wytrzymać iPhone 5S. Trzeba to brać pod uwagę planując dłuższy romans z Nexusem.

Podsumowanie

Nexus 5, mimo jego wad, powstałych tylko i wyłącznie z chęci maksymalnego cięcia jego ceny, jest telefonem godnym polecenia dla osób gotowych iść na pewne kompromisy w kwestii sprzętu, ale jednocześnie wymagających, aby system w telefonie wypuszczonym pod koniec 2013 roku był płynny i szybki. Tutaj Nexus zdecydowanie wygrywa. W mojej ocenie Nexus jest najbardziej wypośrodkowanym telefonem spośród trójki najlepszych dostępnych na rynku. Zróbmy na koniec krótkie plusy i minusy, istotne z mojego punktu widzenia.

Nexus 5

+ obudowa, mimo plastiku, przyjemna i zwarta
+ 4,95″ ekran FullHD
+ Czysty Android
+ ładowanie bezprzewodowe

– ekran średniej jakości
– aparat średniej jakości
– głośnik średniej jakości
– bateria

HTC One

+ genialny ekran
+ metalowa obudowa
+ aparat dobrze radzący sobie w nocy

– bardzo długi czas ładowania
– grzeje się podczas używania
– lekki brak szczegółów na zdjęciach
– duże ramki wokół ekranu
– waga

Galaxy S4

+ szybkie ładowanie, tylko 2h
+ bardzo dobrze wmontowany ekran w obudowę, małe ramki
+ przycisk home

– fatalnej jakości obudowa, skrzypiąca cały czas
– bryła telefonu nie trzyma się siebie i łatwo wygina
– AMOLED

Poskładanie tych wszystkich telefonów mogło by skutkować powstaniem najlepszego smartfona z androidem na rynku, ładnego, zbudowanego z dobrych materiałów, z dobrym ekranem, szybko się ładujący etc… ale pewnie wtedy kosztowałby więcej niż iPhone, w którym mamy to wszystko już obecne.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

Stay Hungry. Stay Foolish. 
@narkoman_
  • Jacek Zięba

    Czegoś tu nie rozumiem. Najpierw reklamujecie się jako strona tylko o Apple (nazwa one tech ma to podkreślać) itd. a teraz recenzujecie Nexusa. Nie mam nic do tego, recenzja fajna, ale to w końcu tylko Apple, czy prawie tylko Apple

    • Jak na pewno zauważyłeś, pojawiają się u nas różne teksty, nie tylko stricte Apple. Nie chcemy się kompletnie zamykać, dlatego czasem pojawi się coś innego – jak ta recenzja Nexusa 5, napisana jednak okiem użytkownika iPhone ;-) Mogę jednak zapewnić, że będą to teksty dużo rzadsze, tylko o najważniejszych wydarzeniach/sprzętach, a naszym głównym obiektem pozostaje OneApple ;-)

      • Jacek Zięba

        Dzięki za odpowiedź :) Dla mnie spoko, tylko nie wiedziałem czego mam się po tej stronie spodziewać.

    • Też się nas tym zastanawiałem, kiedy zobaczyłem wpis… No ale ktoś chciał inaczej ;)