Krzysiek Borek17.08.2014
Nexus 5 – moje spostrzeżenia po miesiącu użytkowania

Wreszcie pojawiło się urządzenie, które zasługuje na nazwę Nexus. Pokazuje ono prawdziwą siłę Androida w czystej postaci. Wiele różni go od topowych smartfonów z Androidem na rynku, ale nawet teraz daje sobie rade z tymi urządzeniami i przede wszystkim jest tańszy.

Wszystko to dzięki 4 rdzeniowemu procesorowi Snapdragon 800 i wyświetlaczowi FullHD, a także dobrze sprawującej się baterii. Jest wiele rzeczy, za które można polubić to urządzenie. Jego główną zaletą jest wolna od nakładek producentów, czysta wersja Androida KitKat. System nie posiada żadnych wymyślnych funkcji względem poprzednich wersji systemu Google, jedynie poprawioną integrację z usługami Google.

Biorąc pod uwagę cenę, ciężko stwierdzić,czy to urządzenie z najwyższej półki, czy może tani smartfon. Chociaż, dzięki niej można zauważyć,że to jeden z najlepszych smartfonów w swojej klasie i przedziale cenowym.

Wygląd/jakość wykonania

N1

Nexus nadal wygląda, jak minimalistyczne urządzenie. Jest lżejszy i cieńszy od swojego poprzednika. Urządzenie dobrze leży w ręce, z tyłu też postawiono na minimalizm i mamy jedynie małe logo LG i napis NEXUS. Z lewej strony znajdziemy przycisk regulacji głośności, a u góry znajduje się 3,5mm gniazdo słuchawkowe. Po prawej mamy przycisk włączenia/wyłączenia, a także port kart microSIM. Przyciski są bardzo małe, ale nie zmienia to faktu, że nadal komfortowo się ich używa. Na dole urządzenia znajdziemy jeszcze port microUSB, który znajduje się pomiędzy dwoma głośnikami.

Czarna wersja kolorystyczna lubi zbierać nasze odciski palców, poza tym tylny panel urządzenia jest bardziej czuły na spotkanie z upadkiem, niż to miało miejsce w przypadku Nexusa 4.

Wyświetlacz

N2

Nexus 5 może pochwalić się, jak dotąd największą przekątną wyświetlacza w historii serii Nexus. Do dyspozycji mamy wyświetlacz o przekątnej 4,95″ i rozdzielczości FullHD. Chroni go Corning Gorill Glass 3. Na papierze wyświetlacz prezentuje się wspaniale, ale co jeżeli weźmiemy pod uwagę jego praktyczne zastosowanie ?

Odwzorowanie kolorów, jak i ich jakość nie jest najgorsza. Choć na rynku są lepsze wyświetlacze, ten daje sobie radę. Wyświetlacz prezentuje kolory bliskie realnym, choć są one mniej jaskrawe od konkurencji. Co do kątów widzenia w pewnych sytuacjach na górze wyświetlacza kolory robiły się szare. Jednakże w codziennym użytkowaniu nie powinno was to zrazić, w tym przypadku jest to nadal dobry wyświetlacz. Te wady pojawiają się w momencie porównania słuchawki LG z flagowymi odpowiednikami konkurencji. Wyświetlacz jest czuły, więc pisanie za pomocą jakiejkolwiek klawiatury będzie działać idealnie.

Specyfikacja i charakterystyczne cechy

N7

Google Nexus 5 wyposażony jest w 4 rdzeniowy procesor Snapdragon 800, taktowany 2,26GHz, a także GPU Adreno 330 o taktowaniu 450MHz. Dzięki takiej konfiguracji sprzętowej Nexus 5 jest równie wydajny, co Note 3, czy LG G2, na bazie którego został wyprodukowany. Niestety bateria w tym urządzeniu nie jest zbyt pojemna (2300mAh), biorąc pod uwagę specyfikację techniczną i wyświetlacz. Procesor wspiera 2GB pamięci operacyjnej RAM, wyposażony jest także w WiFi 802.11 a/b/g/n/ac (2,4GHz i 5GHz). Do tego mamy LTE, NFC i możliwość ładowania bezprzewodowego, brakuje tylko jednego, portu kart microSD.

Oprogramowanie

Smartfon Google wyposażony jest w czystą wersję systemu Android w wersji 4.4 (KitKat). Aby zapobiec fragmentacji Google zmieniło wymagania, co do pamięci RAM i teraz mając urządzenie nawet z 512MB RAM, możemy sprawdzić najnowszą wersję Androida. Co do systemu, to nie ma tutaj zbyt wielu zmian. Postanowiłem sprawdzić 3 wybrane przeze mnie możliwości systemu. Google ma też ciekawe oferty dla deweloperów, takie jak : bezporzedowe drukowanie, przesyłanie obrazu z wyświetlacza urządzenia i inne.

Google Now

N5

Google Now rozpoczęło swój żywot w momencie wydania Adroida 4.1, dzięki temu mówiąc „OK Google” urządzenie rozpocznie wyszukiwanie podanych przez Nas fraz w internecie. Dzięki nowej wersji systemu, nadeszły zmiany w tym aspekcie. Przeciągając od lewej do prawej po wyświetlaczu, włączamy Google Now. Wyszukiwania nie musimy rozpoczynać ręcznie, wystarczy że wypowiemy magiczne słowa, o których wspomniałem wcześniej. Wystarczy,że wypowiemy te słowa wystarczająco głośno, nawet bez urządzenia przed Nami. Jak zwykle funkcję tą możemy wyłączyć w Ustawieniach.

Hangouty

Powiedzcie dowidzenia zwykłej aplikacji od SMSów, Google wydało Hangouty, które zastępują fabryczną aplikację. W Hangoutach możemy nie tylko wysyłać SMSy, ale także rozpoczynać wideorozmowy, chat z Google+, wszystko to za pośrednictwem jednej aplikacji. Aplikacja mi się spodobała, choć ma ona pewną wadę. Interfejs jest niedopracowany, jeżeli pojawia się powiadomienie o więskzej ilości wiadomości, pojawiają się błędy w programie i wątki zostają rozdzielone, wtedy musimy przełączać się po dwóch lub większej ilości.

Dialer

Po jego uruchomieniu pojawiają się nasze kontakty, ręcznie możemy dodać kontakty do ulubionych, ale to nie koniec. Oprogramowanie samo może dodać kontakt do ulubionych, po sprawdzeniu jak dużo kontaktujemy się z danym kontaktem.

Wyszukiwanie w dialerze nie wyszukuje jedynie kontaktów w naszej książce telefonicznej, dzięki wyszukiwaniu możemy sprawdzać nr. telefonów do sklepów, firm i różnych osób, które znajdują się blisko Nas.

Aparat

N6

Nexus 5 wyposażony jest w 8MPix aparat z optyczną stabilizacją obrazu. Z powodu małego żyroskopu, obraz który jest zniekształcony zostaje usunięty ze zdjęcia. Dostępny jest także tryb HDR+, dzięki niemu wykonujemy parę zdjęć w różnych warunkach oświetleniowych, które potem łączą się w jedno. Dodatkowo tryb ten robi wiele zdjęć innych obiektów i wykorzystuje te najlepsze. Dodatkowe funkcje to 3,9 krotne przybliżenie, autofokus i ręczny, geotagging i inne.

Jakość zdjęć

Jakość zdjęć jest bardzo dobra choć nie zrobiła na mnie zbyt dużego wrażenia. W większości przypadków zdjęcia były ostre i bogate w szczegóły. HDR+ poprawił jakość zdjęć wykonywanych w trybie automatycznym. Tryb automatyczny lepiej sprawdzał się w zdjęciach wykonywanych z bliska, natomiast HDR+ najlepiej sprawdzi się w wyklonywaniu zdjęć na zewnątrz.

Jakość materiałów wideo

Tutaj też nie ma efektu wow, jakość jest satysfakcjonująca. Mamy możliwość nagrywania w FullHD, a kamera sama dostosowuje się do oświetlenia, jakie jest w momencie nagrywania materiału wideo. Mikrofon dobrze wyłapywał dźwięk podczas nagrania i dźwięki w tle były dobrze stłumione.

Jakość rozmów

Obecnie korzystam z karty SIM Play, podczas rozmów przez telefon, jakość połączeń była imponująca. Nie tylko słyszałem rozmówcę z odpowiednią głosnością, ale też wyraźnie. Głos był czysty bez zniekształceń, które jednak pojawiały się raz na jakiś czas, ale rzadko.

Znajomy potwierdził, to co mu powiedziałem, choć na karcie innego operatora. Na zewnątrz jakość połączeń zbytnio się nie zmieniła, jakość była praktycznie taka sama, jak wewnątrz, nie zrywało połączeń. Tryb głośnomówiacy również działał bardzo dobrze, dzięki dwóm głośnikom.

Żywotność baterii

N3

Smartfon Google posiada baterię o pojemności 2300mAh i niestety nie można jej wymienić. Według producenta czas rozmów wynosi 17h, Google twierdzi,że w stanie czuwania Nexus wytrzyma 300h. Przy przeglądaniu internetu za pośrednictwem WiFi bateria rozładowała się po 8,5h, a na LTE po 7.

Podczas testu, urządzenie wytrzymało 9h nieprzerwanego odtwarzania wideo. Czas rozmów, rzeczywiście był taki, jak mówił producent.

Werdykt

Nexus 5 nie jest pozbawiony wad. Jego wyświetlacz nie jest aż tak dobry, jak rozwiązania konkurencji. Aparat i kamera też pozostawiają wiele do życzenia. Nie bacząc na te infomacje i biorąc pod uwagę jego cenę, wydaje się,że to najlepsze urządzenie w tym przedziale cenowym. Wydajność stoi na wysokim poziomie i każdego zadowoli. Dodając do tego procesor, aparat i baterię, otrzymujemy bardzo dobrze wykonany telefon.

Zalety:

  • LTE
  • wykonanie
  • jakość rozmów
  • żywotność baterii
  • Google Now

Wady:

  • wyświetlacz
  • aparat i kamera
  • oprogramowanie nie wnoszące nic nowego
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek