Tomasz Kulesa19.01.2014
Nie masz konta na Google +? To zapomnij o komentarzach na YouTube

Zastanawiam się dlaczego Google chce kosztem swojego portalu z wideo rozreklamować swoją inną produkcję społecznościową pod tytułem Google+. Być może nie zaglądaliście ostatnio na YouTube ale w tym momencie aby dodać komentarz pod filmem należy połączyć swoje konto YouTube z Google+.

Tak, też miałem taką minę jak przeczytałem tą nowinę. W tym momencie osoby, które korzystały do tej pory tylko i wyłącznie z YouTube oraz Gmail zmuszone będą do podłączenia swojego konta w G+ lub założenia nowego profilu. Myślcie co chcecie ale albo założycie sobie konto na G+ albo zapomnijcie o dodawaniu komentarzy na YouTube.

Oczywiście samo Google uznaje ten pomysł za bardzo interesujący i widzi w nim same plusy natomiast użytkownicy YouTube już teraz wykonują niezły bojkot na całą sprawę. Podejrzewam, że gigantowi chodziło między innymi o utratę anonimowości w sieci i dlatego też podczas dodawania komentarzy:

  • użytkownik logujący się na YouTube musi połączyć swoje konto z G+ żeby dodać komentarz co za tym idzie powinien podać swoje prawdziwe dane
  • powinien ale nie musi ponieważ jego konto może nadal nazywać się w ten sam sposób jak teraz
  • po zmianie nazwy i synchronizacji dwóch kont, nazwa waszego kanału od teraz będzie nazwą profilu na G+. Natomiast linki do waszego kanału oraz autor poszczególnych filmów pozostanie taki sam jak dotychczas. Tak więc wszystko zamiast ułatwiać sprawę – komplikuje ją

Grafika waszego kanału od teraz będzie również zdjęciem profilowym na G+, wszystko fajnie ale co jeśli kanał przedstawia filmy jakiejś strony a sam profil jest prywatny? Wtedy zaczyna robić się problem, ponieważ jak już wcześniej pisałem dochodzi do sytuacji zmiany nazwy i innych tego typu rzeczy. Niby można zsynchronizować swoje konto z profilem swojej strony z G+ ale nie do końca działa to poprawnie. Prosty przykład:

Jestem zalogowany do swojego kanału na YouTube, podłączam pod niego profil strony na G+ i niby wszystko ładnie, pięknie natomiast po przejściu w Menadżer filmów jestem już wylogowany. Ale jak to, dlaczego skoro przed chwilą nadałem prawa do YT mojemu profilowi z G+. Tak posiada inny adres mailowy i inne dane. Czuje, że w tym temacie jesteśmy beta testerami tego co Google chce wprowadzić do YouTube.

Dlaczego tak się dzieje, przecież jest to co najmniej idiotyczna sprawa. To tak jakbym musiał mieć konto na Twiterze żeby móc dodać komentarz na Vimeo. Dlaczego muszę tworzyć nowe konto skoro chce korzystać tylko z usług wideo? Czy za jakiś czas będzie mi potrzebny Google Drive aby korzystać z Gmaila ? Bo każdy jednorazowy załącznik będzie się zapisywał tylko w chmurze Google.

Nie wiem jak wam, ale według mnie ten pomysł jest zupełnie chybiony. Szkoda, że stajemy się beta testerami nowego systemu komentarzy. Z tego co zdążyłem się zoorientować to bardzo dużo osób narzeka na tą ‘nowość’ i z chęcią pozbyliby się jej w trybie natychmiastowym.

To co teraz czytacie nie jest niestety plotką lub przewidywaniami co będzie. Tak już niestety jest, więc aby móc skomentować film na YouTube potrzebujecie konta na Google+ czy wam się to podoba czy nie.

Thanks Google !

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

Redaktor | Podcaster OneCast | Pracownik TiO.pl
@thometomasz
  • Krystian Łazowski

    I bardzo dobrze. Może to w końcu sprawi, że choćby jeden procent idiotów piszących przesycone jadem komentarze poczuje drobne opory przed naciśnięciem przycisku „wyślij”.

    • Wiesz to działa w dwie strony dla wydawcy to trochę gorzej bo robi to nie małe problemy.