Jakub Świtek07.12.2014
Parrot Ar. Drone 2.0 – recenzja

Dawno nie miałem gadżetu, który by sprawiał tyle zabawy a przy okazji “przerażał” Jakiś czas temu mogliście na łamach OneTech przeczytać recenzje bardzo fajnych słuchawek Parrot Zik. Teraz też mowa będzie o francuskiej firmie Parrot lecz nie w kontekście słuchawek tylko… drona. Spokojnie, to nie drony amerykańskiej armii.

Gdy przyjechał do mnie kurier z jakże wyczekiwaną przesyłką, nie mogłem się powstrzymać, zostawiłem rzeczy, które aktualnie wykonywałem i poszedłem ożywić latającego potwora… Zanim przejdziemy do wrażeń z podniebnych wojaży to kilka słów o parametrach techniczych.

91QDW161DDL._SL1500_

Dron jest bardzo lekki dzięki zastosowaniu włókna węglowego przy jego produkcji. Od głównego trzonu odchodzą cztery ramiona na których przymocowane są silniczki elektryczne oraz wirniki, dzięki którym nasza bestia wzbija się w przestworza a także śmigła osiągają 28500 obrotów na minutę. Trzon jest zarazem sercem całego urządzenia, które jest wyposażone w procesor ARM Cortex A8 o taktowaniu 1 GHz wraz z wbudowanym 1GB ramu. Całość oparta jest na systemie Linux. Pod górną przykrywką znajduje się port USB do którego możecie podłączyć swojego Pendrive’a do zapisu zdjęć/wideo lub specjalny nadajnik GPS* wraz z wbudowaną przestrzenią dyskową o pojemności 4GB, dzięki czemu możecie na mapie zobaczyć trasę waszego drona a także zrobione/nagrane pliki multimedialne, które zostały stworzone dzięki dwóm kamerom. Pierwsza o rozdzielczości 720p znajduje się na dziobie drona a drugą możecie odnaleźć na spodzie urządzenia (raczej nie do użycia ze wględu na jakość). Dodatkowo zamontowane zostały żyroskop, akcelerometr, barometr, czujnik odległości a także magiczny magnetrometr. W zestawie znajduje się również akumulator o pojemności 1000 mAh, dzięki któremu będziemy mogli bawić się przez około 12 minut. Warto dokupić sobie dodatkową baterię o pojemności 1500 mAh, dzięki której nasza radość z zabawy wydłuży się do 18 minut. Oczywiście producent zaopatrzył nas w ładowarkę, taśmy naprawcze a także instrukcję obsługi (warto przeczytać).

ardrone2_hd_lifestyle_eliteedition_sand_01

Przed pierwszym dziewiczym lotem powinniśmy pobrać dedykowaną aplikację, którą znajdziemy w App Store a także Google Play. Po podłączeniu drona do zasilacza musimy podłączyć się do stworzonej przez niego sieci Wi-Fi, dzięki której będziemy mieli kontakt z “obcym”. Następnie po uruchomieniu aplikacji będziemy w stanie zacząć przygodę z naszym nowym znajomym. Wiem, że pewnie nikt nie czyta instrukcji obsługi, w tym ja, lecz polecam wam. Dzięki temu będzie wam dużo łatwiej kontrolować lot. Do naszej dyspozycji mamy m. in szybkość obrotów wokół własnej osi, kąt nachylenia, szybkość lotu, poziom wysokości na jaką wzniesiemy naszego drona.

Dzień w którym odebrałem drona, był pewnie dniem, którego sąsiedzi na osiedlu nie zapomną. Od tamtego momentu quadrocopter stał się praktycznie stałbym bywalcem kilku tarasów, ogrodów. Służył m.in jako urządzenie do strzyżenia różnego rodzaju roślin w ogrodach czy też usuwania kwiatów, gdy z nieznanych powodów potrafił odmówić posłuszeństwa i żył własnym życiem do momentu wyczerpania baterii lub zderzenia z przeszkodą z którą nie miał szans. Największą radość zaraz po mnie miały też dzieci, które obserwowały jak nad ich głowami unosił się latający spodek, którego nikt nie kontrolował. Rewelacyjną sprawą była możliwość latania na znacznych wysokościach, dzięki czemu na ekranie mojego smartfona mogłem napawać się widokiem zachodu słońca czy też widokiem m.in parku, który z ziemi był nie widoczny. Wielką przyjemność sprawiało mi robienie m.in black flipów a także front flipów, latanie między przeszkodami czy też wyścigi z rowerzystami.

Niestety przy drugiej próbie zrobienia obrotu o 360 stopni w miejscu dron nagle spadł i doznał kontuzji ( złamany styropian, który był otoczką pozwalającą latać w pomieszczeniach zamkniętych). Na szczęście mój smutek nie trwał długo, ponieważ miałem specjalne dwustronne taśmy, które służyły do własnoręcznych napraw. Dzięki szybkiemu poradnikowi wideo na dedykowanym kanale youtube mogłem poczuć się jak bohater i uzdrowiłem mojego nowego “przyjaciela”. Efekt był bardzo dobry, gdyż nie byłem w stanie rozpoznać w którym miejscu było uszkodzenie. Po tym zdarzeniu postanowiłem nauczyć się pełnej kontroli drona co przy połączeniu z trybem absolutnej kontroli skutkowało umiejętnością latania w domu, między pokojami, omijaniem różnych przeszkód beż żadnych zniszczeń. Największym moim wyczynem było opuszczenie mojego pokoju przez okno dachowe a następnie wlot przez taras, przelot przez duży pokój, korytarz, schody w górę, korytarz i wylądowanie u mnie w pokoju praktycznie w miejscu z którego startował. Sam znajdowałem się cały czas we własnym pokoju. Przez cały czas odczuwałem niepokój, że gdy latający kolega odmówi posłuszeństwa i zacznie żyć swoim życie to skończy się tragicznie dla zawartości domu. Wyobraźcie sobie moją ulgę gdy pojawił się u mnie w drzwiach.

ardrone2_hd_elite_edition_sand_indoor_front

Szczerze powiedziawszy nie myślałem, że zabawa z dronem przysporzy mi tylu emocji, wrażeń a także przygód. Testowałem cierpliwość sąsiadów, rodziny a także własną. Praktycznie nie ma usterki, której byśmy nie mogli naprawić sami, dzięki czemu nie musimy odsyłać drona do serwisu. Parrot AR. Drone 2.0 da każdemu człowiekowi tyle radości bez względu na wiek, płeć czy też zaznajomienie z nowymi gadżetami a wręcz może zainteresować do poznania tego wspaniałego świata. Jeżeli poszukujecie świątecznego prezentu dla swoich pociech czy też drugiej połówki, która zakochana jest w tego typu rzeczach to może być to najlepszy prezent jaki jesteście w stanie podarować pod choinkę. Gorąco polecam.

Dajcie znać w komentarzach co sądzicie o takim urządzeniu, chcielibyście dostać go w prazencie? A może macie swój model – podzielcie się wrażeniami.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

Moderator na myapple.pl Uwielbiam sprzęt Apple.
@zakino4
  • kklldaf

    Jak z zasięgiem wbudowanego wifi? Bałbym się, że zerwie kontakt z rzeczywistością ;)

    • Jakub Świtek

      Podobno do 100 metrów. Gdy zerwie połączenie to powinien wrócić do punktu ale z tym różnie bywa…

    • zakino

      Podobno do 100m. Gdy straci zasięg powienien wrócić do punktu ale z tym różnie bywa…

      • Walter

        Nie wróci. Obniża lot do 6 m i czeka na sterowanie, jak go nie będzie to gdy bateria się skończy to sam wyląduje. Powrót możliwy jest tylko z GPSem i zasięgiem po naciśnięciu przycisku Home.

      • Szymon Teska

        W terenie zabudowanym ok. 50m a np. Na polu 100m

  • Sławek Herok

    cena??