Krzysiek Borek26.06.2017
Powerbank BlitzWolf BW-PF1 – test i recenzja

Wraz z upływającym czasem widujemy coraz nowsze urządzenia mobilne różniące się pojemnością baterii i portem służącym do ładowania baterii.

Obecnie korzystam z Xiaomi Mi 5s, który ma USB C, choć niedługo wymienię go na Moto Z. W przypadku drugiego smartfona nieodzowny będzie powerbank, który otrzymałem od firmy BlitzWolf do testów.

BW-PF1 to pierwszy powerbank korzystający z USB C (od Blitzwolf), a ponadto ma jeszcze port USB, a więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ładować nim dwa urządzenia.

Wygląd i jakość wykonania

BW-PF1 waży tylko 150g i jest na tyle mały, że spokojnie zmieści się w kieszeni spodni, choć w moich się nie zmieścił. Łatwo dostrzec, że produkt ma diody informujące o naładowaniu/rozładowaniu. Umieszczono je z prawej strony przedniego panelu zawierającego port USB A i USB C, które mogą posłużyć do ładowania dwóch urządzeń mobilnych lub jednego i przy okazji możemy również podładować powerbank.

Obudowa jest metalowa, a grafitowa czerń to idealny (wg mnie) kolor obudowy, ponieważ powerbank BW-PF1 nie rzuca się przez to w oczy. Konstrukcja jest zwarta, więc nie wydaje mi się, żeby szybko uległ uszkodzeniu, nawet w momencie, gdy spadnie z biurka lub wypadnie z kieszeni.

Miło, że producent w pudełku z BW-PF1 umieścił przynajmniej kabel microUSB z adapterem do C, choć myślałem, że dostaniemy inny kabel. Nie zmienia to faktu, że również on będzie przydatny i pomoże nam w naładowaniu naszych urządzeń mobilnych.

Użytkowanie

BW-PF1 uruchamia się automatycznie, ponieważ nie ma przycisku zasilania, który obecny jest w powerbanku z Quick Charge 3.0. Rozpoczęcie ładowania następuje po podłączeniu wybranego przez nas urządzenia do niego. Początkowo myślałem, że z powerbankiem dostanę kabel USB C, ale się pomyliłem, bo producent dorzuca jedynie microUSB z adapterem do C. Nie zmienia to faktu, że również taki kabel + adapter się przyda do ładowania telefonu lub tabletu.

Pojemność  wynosi 6700 mAh, więc teoretycznie byłem w stanie naładować baterię Mi 5s od 10% do pełna dwukrotnie. Problem w tym, że ładowanie baterii za pomocą ładowarki z Quick Charge 3.0 wynosi równą godzinę, a czas ładowania BW-PF1 wydłuża się o kolejną (trwa 2 godziny).

Na szczęście producent długi czas ładowania zrekompensował dodatkowym portem USB A pozwalającym na naładowanie dwóch urządzeń jednocześnie (jedno z USB C, drugie z microUSB lub dwa z USB C). Ponadto nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jednocześnie ładować powerbank przez port USB A i jedno z wybranych urządzeń wykorzystujących USB C. Dla mnie to zdecydowanie ważniejsze, ponieważ w powerbanku BlitzWolf z QC 3.0 denerwuje mnie to, że mogę ładować tylko jeden smartfon lub go naładować, w przypadku BW-PF1 producent pozwala na znacznie więcej.

Podsumowanie

Teoretycznie mając Xiaomi Mi 5s z baterią o pojemności 3200 mAh i Redmi 4X z 4100 mAh niepotrzebny mi powerbank, jednak w częstych podróżach jest on nieodzownym elementem. Być może nie naładuje szybko moich smartfonów, ale przynajmniej dzięki niemu mogę ładować oba jednocześnie.

To zdecydowanie lepsze rozwiązanie w porównaniu do powerbanku z jednym portem służącym do ładowania, ale jest ono obarczone jedną wadą, której nie uda mi się przeskoczyć. Jest nią zbyt długi czas ładowania baterii, 2 godziny to zdecydowanie za długo, gdy człowiek przyzwyczai się do godzinnego ładowania baterii za pomocą Quick Charge 3.0.

Powerbank Blitzwolf BW-PF1 otrzymałem do testów od producenta, ale możecie go zamówić tutaj. Ponadto producent przesłał mi kod zniżkowy (BWPF1), który obniża cenę wyjściową o 20%.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek