Krzysiek Borek29.09.2015
Przed iPadem Pro trudne wyzwanie, znalezienie miejsca między tabletem, a laptopem

Gdy Apple zaprezentowało iPada w 2010 roku wszyscy zastanawiali się, czy wyryje miejsce między smartfonami a laptopami.

Z perspektywy czasu odpowiedź była twierdząca, sprzęt dobrze się sprzedawał, choć od tego momentu smartfony zaczynały być coraz większe i wydajniejsze, podczas gdy laptopy zaczynały być cieńsze i lżejsze, a ich żywotność baterii była wyższa. Sprzedaż iPada spada nieprzerwanie od dwóch lat, a iPhone i MacBooki sprzedają się lepiej, niż wprowadzony przez Steve’a Jobsa tablet.

iPadPro

W Cupertino nie tracą nadziei, czego owocem jest iPad Pro, który jest większy i wydajniejszy od swoich poprzedników, a Apple dodatkowo skonstruowało dla niego dedykowaną klawiaturę i rysik. Właśnie w tym momencie pojawia się jedno, fundamentalne pytanie — czy iPad Pro będzie w stanie stanąć pomiędzy mniejszym urządzeniem do konsumpcji treści a laptopem z prawdziwego zdarzenia i czy pozwoli to na wzrost jego sprzedaży?

Pytanie można sformułować inaczej, czy iPad będzie w stanie zastąpić laptopa bez utraty sensu jego istnienia?

Podczas prezentacji na początku bieżącego miesiąca, Tim Cook wypowiedział następujące słowa:

iPad jest najczystszym wyrazem naszej wizji przyszłości komputerów osobistych, proste gesty dostępne dzięki dotykowemu wyświetlaczowi, od razu przekształcają się w to, czego oczekuje użytkownik.

Cook nie przyznał, że iPad Pro kompromituje ich wizję, biorąc pod uwagę jego parametry techniczne i oprogramowanie.

Zrzut ekranu 2015-09-10 o 22.11.55

Klawiatura „Smart Keyboard” za 169$ będzie bez wątpienia potrzebna wielu użytkownikom, który używają iPada do pracy, choć podczas jej użytkowania tablet nie będzie mobilny i na pewno zyska dodatkową wagę, która niekoniecznie przełoży się na jego komfortowe użytkowanie.  Jeżeli weźmiemy pod uwagę laptopa, to w iPadzie próżno szukać gładzika, który byłby lepszym rozwiązaniem, niż sięganie co chwilę na wyświetlacz, aby wybrać odpowiednią część wybranej zawartości (choć iOS 9 pozwala na przemianę klawiatury ekranowej w gładzik).

Nawet bez klawiatury iPad Pro to kompromis względem swoich poprzedników. Zaimplementowanie wyświetlacza o takiej przekątnej może okazać się wciągające dla przyszłego właściciela. Z drugiej strony, utrzymanie sprzętu w jednej ręce będzie niemożliwe. Układ scalony i pamięć operacyjna to na pewno ważne aspekty tego modelu, choć z ich powodu mogą powstać narzędzia dedykowane jedynie modelowi Pro, a reszta iPadów teoretycznie pójdzie w zapomnienie.

Zrzut ekranu 2015-09-10 o 22.11.24

Oprogramowanie dla iPada zaczyna być coraz bardziej złożone. Dowodem tego jest Slide Over i Split View, obydwie przytoczone funkcje pozwalają na uruchamianie dwóch aplikacji jednocześnie. Z tym że w Slide Over jedna działa cały czas, a druga dopiero po przełączeniu się na nią, a Split View to bezpośrednie działanie na obydwu aplikacjach na raz. Dodajmy do tego dedykowaną aplikację iCloud, dzięki której mamy częściowy dostęp do systemu plików, choć jedynie na dysku sieciowym Apple. Przytoczone przeze mnie funkcje pokazują, że iPad staje się coraz mocniejszy, choć to również dowód na to, że tablet powoli przestaje być urządzeniem, które w 2010 roku wprowadził Steve Jobs.

Mam wrażenie, że Tim Cook ma krótką pamięć, choć pewnie jest świadomy kompromisów. W końcu to on stwierdził, że Apple nie wejdzie na rynek hybrydowych urządzeń podobnych Microsoft Surface.

„Wszystko może być zmuszone do podążania w jednym kierunku”

te słowa pan Cook wypowiedział w 2012 roku podczas sprawozdania, związanego z finansami producenta.

„Problemem są kompromisy podjęte podczas produkcji, skupiamy się na nich do tego stopnia, że większości mogą one nie odpowiadać.”

W tym momencie możecie zacząć się zastanawiać, dlaczego Cook i reszta skupiła się właśnie na kompromisie.

Rozmiary iPada Pro mogą przełożyć się na większe zainteresowanie programistów piszących aplikacje dla iOS, jednym z przykładów mogą być aplikacje Adobe Creative Cloud, które są już kompatybilne z Apple Pencil, nie wspominając o pakiecie Office ze wsparciem dla wielozadaniowości, zapoczątkowanej w iOS 9.

Studio Macphun zastanawia się nad przeniesieniem aplikacji dla MacBooka Pro na iPada Pro w przyszłym roku. Pozwoli to na wykorzystanie Apple Pencil, wydajniejszego układu scalonego i 4GB pamięci operacyjnej. Pozostaje tylko jedna kwestia, studio zastanawia się nad aplikacjami na wyłączność dla iPada Pro lub niektórych z ich funkcji. Na ten moment trudno powiedzieć, jaki kierunek obejmie Macphun. Pan La Rue (członek studio) liczy na więcej funkcji znanych z notebooków, wliczając w to kompatybilność z zewnętrznymi monitorami i możliwość podłączenia dysku zewnętrznego.

W niektórych aspektach La Rue chciałby, aby iPad Pro (chyba) zastąpił komputery Mac. Jedno jest pewne, obydwie platformy nie powinny być połączone, iPad to nadal tablet, choć użytkownicy w połączeniu z odpowiednimi akcesoriami mogą zrobić z niego, co chcą.

W każdej chwili możemy kupić podstawowy model iPada, dokupić do niego potrzebne akcesoria. Jeżeli już go kupicie i macie wszystkie dodatki zaczynacie zbliżać się do [MacBooka] Air. Nie rozumiem tylko dlaczego powinniśmy korzystać z iPada i akcesoriów, skoro komputer z Windowsem lub MacBook to odpowiednie narzędzia do większości operacji (produktywności).

ipadpro

Kwestia aplikacji nie została jeszcze zakończona, ciekaw jestem ilu obecnych użytkowników iPadów kończy edycję zdjęć właśnie na tablecie, a kto używa do jedynie do rozpoczęcia pracy. Upłynie sporo czasu, zanim programiści i użytkownicy zdadzą sobie sprawię, jak używać modelu Pro w należyty sposób i czy należy przybliżyć go do laptopa.

W międzyczasie iPad Pro nie dostarczy zbyt wielu aplikacji znanych z komputerów osobistych. Nawet jeżeli Apple uda się wprowadzić ich wizję przyszłości, a raczej jej alternatywę minie sporo czasu, ale to zawsze lepsze rozwiązanie, niż brak alternatywy.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • Red Moon

    Jedyne co wydaje się sensowne to 2 tryby pracy. Tabletowy osobno, biurkowy z klawiaturą i myszą osobno. Inaczej będzie ciężko.

    Jest jeszcze jedna możliwość – połączenie bezprzewodowe lub poprzez stację dokująco ładującą do samego monitora 27″, klawiatury i myszy.
    Wtedy tablet/telefon po podłączeniu stawałby się komputerem.
    Jesteśmy u progu technologii, która umożliwia wykonanie odpowiednich procesorów graficznych i obliczeniowych.

    • krzysiekb92

      Czyli liczysz na coś jak tablet Motoroli i Asusa,że wkladasz na tyle smartfona i tak to działa.

  • Jan Kowalski

    Obróbkę zdjęćw całości wykonuję na iPadzie więc większy wyświetlacz będzie mi odpowiadał w domowym użytku. Tak jest po prostu wygodniej i lepszy ekran niż w 99% laptopów. O tym to już nikt nie mówi.

    • krzysiekb92

      No nie, skoro nie wszyscy to robią, choć sam to czasem uskuteczniam, jeżeli chodzi o dodawanie zdjęć/zrzutów ekranu do wpisów na portal. Używasz Pixelmatora, czy czegoś innego?

      • Jan Kowalski

        Na iOS mam dwa typy do obróbki (dodatkowej, której nie ogarnie wbudowana aplikacja do zdjęć). Pierwszy to Handy Photo ze względu na opcję szybkiego retuszu (usuwanie zbędnych fragmentów zdjęcia, typu paprochy, odbicia). Drugi to PiscArt, z którego korzystam gdy trzeba zmienić rozmiar i/lub ciężar grafiki. Oczywiście obydwa mają multum innych funkcji, ale jeśli chodzi o zdjęcia na portal to obróbka nie wymaga niczego innego.

        • krzysiekb92

          Obydwie płatne, czy któraś z nich jest darmowa?