Krzysiek Borek27.07.2015
Samsung Galaxy S6 Edge – recenzja urządzenia

Zakrzywiony wyświetlacz nie jest obecnie w fazie eksperymentalnej, wraz z poprawkami w konstrukcji i oprogramowaniu, Samsung pokazuje, że kroczy nową ścieżką, a Samsung Galaxy S6 Edge jest rezultatem zmian zachodzących u lidera rynku urządzeń mobilnych.

Przez lata Samsung był krytykowany za wygląd i jakość wykonania produktów z najwyższej półki, wszystko z powodu wyboru plastiku, jako głównego materiału budulcowego. Konsumenci czekali długo na zmiany w konstrukcji, które zapoczątkował eksperyment – Galaxy Alpha, zawierający metalowy szkielet tak, jak Galaxy Note 4 i jego wariant Edge. Nie zapominajmy również o serii A smartfonów Samsunga, które w całości wykonane są z metalu. Wszystkie wymienione przeze mnie zmiany zaowocowały wydaniem modelu S6, razem z modelem zawierającym zakrzywiony wyświetlacz. Jesteście ciekawi,co ma do zaoferowania najnowszy produkt w ofercie Samsunga? Przekonamy się o tym w dzisiejszej recenzji Samsunga Galaxy S6 Edge.

Zanim przejdziemy do recenzji przyjrzyjmy się specyfikacji technicznej, która obejmuje:

  • wyświetlacz o przekątnej 5,1 – cala i rozdzielczości 2560×1440 pikseli (577ppi)
  • 8 – mio rdzeniowy procesor Exynos 7420 (4x 1,5GHz + 4x 2,1GHz), 3GB RAM i GPU Mali – T760
  • aparat główny z 16MPix matrycą
  • przedni aparat z 5MPix matrycą
  • 32GB pamięci wewnętrznej
  • WiFi a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.1, NFC, GPS z GLONASS
  • bateria o pojemności 2600mAh ze wsparcie dla szybkiego i indukcyjnego ładowania
  • Android 5.0.2 Lollipop
  • LTE cat6 300/50

Wygląd i jakość wykonania

Pomimo inspiracji poprzednimi modelami, nie trudno zauważyć, że S6 Edge to obecnie najładniejszy smartfon w historii producenta. W końcu doczekaliśmy się urządzenia, które zasługuje na miano „premium”, a także wysoką cenę, jaką każe za niego płacić lider rynku mobilnego. S6 Edge posiada metalową ramkę, a na niej z obydwu stron widoczne jest szkło Gorilla Glass 4, co daje pewny chwyt urządzenia. Szkło po obydwu stronach daje efekt przezroczystości, co wygląda niesamowicie, jeżeli światło odbija się od niego pod odpowiednim kątem.

IMG_20150717_200419041

To dobre posunięcie ze strony producenta, choć to nadal ten sam Samsung. Rozmieszczenie przycisków pozostaje bez zmian, na prawej krawędzi mamy przycisk zasilania/blokady, a na lewej regulacji głośności. Obydwa są miłe w dotyku i mają odpowiedni skok. Nie zapominajmy o znaku charakterystycznym, przycisk początek nadal znajduje się pod wyświetlaczem, a obok niego mamy dostęp do wstecz i ostatnio uruchomionych aplikacji (dwa ostatnie są dotykowe).

IMG_20150717_200430669

Nad wyświetlaczem znajdują się typowe czujniki, przedni aparat i bardzo jasna dioda powiadomień. Na górnej krawędzi mamy dostęp do czytnika kart nanoSIM,mikrofonu i portu podczerwieni, gniazdo słuchawkowe, port microUSB ,głośnik i mikrofon znajdują się teraz na dole. Na tylnym panelu znajdziemy jedynie główny aparat i pulsometr.

IMG_20150717_200407872

Aparat główny nieco wystaje poza bryłę S6 Edge, powodem jest cienka konstrukcja smartfona. Widać to nie tylko w przypadku produktu Samsunga, teraz co raz więcej producentów chce mieć cieńszy sprzęt od konkurencji. Podczas testów nie irytowało mnie to, że aparat wystaje, to żaden problem, przynajmniej dla mnie.

IMG_20150717_200226614

Nowy wygląd to również wiele kompromisów, pierwszym jest brak wodo i pyłoszczelności, które wprowadzono wraz z wydaniem modelu S5. Kolejnym brakiem, który odczuwam jest brak czytnika kart microSD. Nie przeszkadza mi natomiast obudowa unibody i brak wymiennej baterii. W tym przypadku wszystko zależy od użytkownika. Niektórzy się tym nie przejmą, a inni nawet nie zauważą tych braków. Do tej pory Samsung stawiał na funkcjonalność, a nie kształt, zazwyczaj skupiali się na odpowiednim połączeniu oprogramowania ze specyfikacją techniczną. Wygląd S6 Edge to zdecydowanie kwestia dyskusyjna, podejrzewam, że wielu konsumentów będzie debatować, czy kompromisy się opłaciły, czy nie.

IMG_20150717_200258334

Galaxy S6 Edge z wyświetlaczem o przekątnej 5,1 – cala nadal pozostaje w sferze komfortowego użytkowania jedną ręką, ale jego unikatowy wygląd budzi kontrowersje, związane z pewnym chwytem podczas codziennego użytkowania. Rozwieję wasze wątpliwości, nie ma żadnych różnic w chwycie względem płaskich smartfonów. Nie ma szans, żeby dłoń leżała na wyświetlaczu, spoczywa na bocznych krawędziach, co nie powoduje przypadkowych dotyków wyświetlacza. Samsung nie zapomniał o dodaniu funkcji dla ekranu krawędziowego, ale są toporne w użyciu i ciężko je w ogóle uruchomić.

Wyświetlacz i dźwięk

Głównym bohaterem bez wątpienia jest wyświetlacz Super AMOLED o przekątnej 5,1 – cala i rozdzielczości Quad HD, co w rezultacie daje zagęszczenie pikseli na poziomie 577/cal. W tym przypadku trudno powiedzieć o sensie implementacji wyświetlacza, ale trudno zaprzeczyć, że jest po prostu niesamowity. Mamy tutaj wszystko, co najlepsze, głębokie czernie, wysoki kontrast i przesycone kolory. Z 600 nitami maksymalnej jasności widać, że jest żywy, co przekłada się na czytelność w świetle słonecznym. Możemy ręcznie skalibrować kolory, wszystko znajdziemy w systemowych ustawieniach.

IMG_20150716_195657378

Tym razem wyświetlacz jest zakrzywiony z obydwu stron i znika w metalowej ramce. Dodatkowo krawędzie są nieodłącznym elementem wyświetlacza, a nie dodatkiem, jak w Note Edge. Oprogramowanie nie daje wielkiego pola do manewru, jeżeli chodzi o funkcje, ale najbardziej spodobało mi się przechodzenie pomiędzy ekranami głównymi, co działa bez jakichkolwiek problemów i zwolnień animacji. Efekt wysuwania zawartości spod szkła jest oszałamiający.

IMG_20150716_141039222

Główny głośnik jest niespodziewanie głośny, muzykę słychać nawet idąc przez miasto, gdy samochody jadą obok. Niestety nadal są problemy związane z jego rozmieszczeniem. Grając lub oglądając wideo poziomo zasłaniamy go dłonią przez co dźwięk jest zniekształcony i płytki. S6 Edge daleko do smartfonów z głośnikami stereo (z przodu), ale jak na jeden głośnik jest bardzo dobrze.

Oprogramowanie

Zmiany nie dotyczą jedynie konstrukcji i parametrów technicznych, wraz z nimi widoczne są zmiany w nakładce producenta. W końcu jest lżejsza, czystsza i szybsza, niż kiedykolwiek. Wreszcie nie ma wolnych animacji, interfejs ustawień jest czytelniejszy względem poprzedników i usunięto wszystkie „naturalne” dźwięki.

Ekran główny

Wygląd interfejsu niespecjalnie uległ zmianom, przynajmniej teraz nie razi po oczach. Interesującym dodatkiem jest możliwość zmiany motywów, którą opisałem w osobnym wpisie. W telegraficznym skrócie pozwala to na zmianę wyglądu interfejsu według upodobań użytkownika. Obecnie możemy zmienić ikony, tapety,dźwięki, aplikacje domyślne i wygląd panelu powiadomień. Tylko tyle lub aż tyle, ponieważ na ten moment nie można zrobić nic więcej, dopóki Samsung nie otworzy się na większą rzeszę twórców.

Siatka aplikacji

Nie zapominajmy o domyślnych aplikacjach, nadal mamy dostęp do S – Health, S Voice i innych, ale teraz w każdej chwili w siatce aplikacji możemy je wyłączyć lub odinstalować, ograniczając liczbę aplikacji do wymaganego minimum. Pamiętacie przybornik i niektóre gesty (Air), w najnowszej wersji TouchWiza ich nie znajdziecie, choć tryb wielu okien i Smart Stay nadal są obecne.

Powiaomienia

Warto również wspomnieć o klawiaturze ekranowej, ona również przeszła masę poprawek. Jest niezwykle dokładna, a wprowadzanie znaków za jej pośrednictwem jest komfortowe. Nie czułem potrzeby jej zmiany na rzecz Fleksy lub SwiftKey, co zazwyczaj robię w większości testowanych przeze mnie urządzeń. W wielu aspektach twór Samsunga przypomina klawiaturę Google, przynajmniej w kwestii dokładności i przewidywania wprowadzanych słów. Jest to dowód na to, że Samsung poświęcił sporo czasu na wdrożenie wielu poprawek do oprogramowania.

Wielozadaniowość

Pora na krótkie omówienie funkcji dostępnych dla ekranu krawędziowego. Możemy dowolnie zmieniać pozycję ekranu przy krawędzi na lewą lub prawą w zależności od tego, którą ręką się posługujemy. Nowe funkcje to: oświetlenie krawędzi,People Edge, pasek informacji i zegar nocny.

Oświetlenie krawędzi mówi samo za siebie, po odpowiedniej konfiguracji kontaktów i dobraniu im kolorystyki, ekran krawędziowy podczas połączenia przychodzącego, wiadomości lub powiadomień, zacznie świecić się na pomarańczowo, zielono, niebiesko, żółto lub fioletowo. W tym miejscu znajdują się również skróty dla wybranych kontaktów i od razu możemy wysłać SMS-a, wykonać połączenie wychodzące lub wysłać e — maila.

S - Health

 

Pasek informacji to nic innego jak wyświetlanie powiadomień na zakrzywionym ekranie. Mogą się tam pojawić powiadomienia z Twittera, wiadomości z Yahoo, wyniki meczów i wiele innych. Bez wątpienia to przydatna funkcja, ale jej konfiguracja jest niezgrabna, musimy szybko przesuwać palcem do przodu i do tyłu, aby ją aktywować, nie ma mowy o intuicyjności tego rozwiązania.

Ostatnią funkcją jest zegar nocny, krawędź wyświetla obecną godzinę, a użytkownik może nawet skonfigurować czas rozpoczęcia wyświetlania, a także jego zakończenie.

Aparat

Galaxy S6 Edge wyposażono w aparat główny z 16MPix matrycą z optyczną stabilizacją obrazu i szeroką przysłoną f/1.9. Samsung postanowił odejść od technologii ISOCELL wykorzystanej w Galaxy S5, ale czy to zmiana na lepsze?

Interfejs aparatu

Interfejs aparatu jest zdecydowanie czytelniejszy, niż wcześniej, co pozwala na łatwiejszą nawigację. Podstawowe ustawienia takie, jak filtry, HDR (który teraz uruchamia się automatycznie) nadal są dostępne. Przesuwając w prawo zyskujemy dostęp wszystkich dostępnych trybów wykonywania zdjęć lub nagrywania materiałów wideo. Również w tym miejscu mamy mniejsze pole do manewru, do wyboru jest między innymi panorama, wybór pola ostrości, tryb profesjonalny, auto,powolny i szybki ruch, a także wirtualne zdjęcie. Dodatkowe tryby możemy pobrać bezpośrednio z systemowej aplikacji aparatu.

20150716_120559

20150716_120454

Najważniejsza w tym przypadku jest jakość wykonanych zdjęć, którą aparat główny może się pochwalić. Zdjęcia są ostre, kolorowe i bogate w szczegóły, a szybkość migawki jest niezwykła. Matryca głównego aparatu generuje żywe kolory, których nie zastąpią żadne, ogólnodostępne efekty i oprogramowanie. HDR działa bardzo dobrze, uwypuklając szczegóły, nie działa agresywnie, a czasem trudno odróżnić zwykłe zdjęcie od tego z włączonym HDR. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy nagrywali wideo w 4K, podczas nagrania zostaje wyłączona stabilizacja wideo, choć wbudowana optyczna stabilizacja obrazu zapobiega drganiom podczas nagrywania.

20150717_233250

20150722_224342

Aparat bardzo dobrze radzi sobie w nieprzychylnych warunkach oświetleniowych, po wykonaniu zdjęcia nie wierzcie od razu w to, co ujrzycie. Zazwyczaj zobaczycie zdjęcie z ziarnem bez odpowiedniego odwzorowania kolorów. Po obejrzeniu zdjęcia efekt jest zupełnie inny. Oddalone obiekty wyglądają jakby stały we mgle, ale oprogramowanie odpowiednio usuwa szumy, co przekłada się na lepszą jakość wykonanego zdjęcia.

Aparaty w urządzeniach Samsunga zawsze były dobre, choć tym razem przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Reszta stawki będzie miała problem z dotrzymaniem im kroku w tym aspekcie.

Wszystkie zdjęcia w maksymalnej rozdzielczości – tutaj.

Jakość rozmów

Jakość połączeń

S6 Edge nie ma problemu z trzymaniem sygnału, a jakość dźwięku podczas rozmowy jest znakomita. Jeżeli uruchomimy tryb adaptacyjny, możemy sami regulować głośność, korzystając z dołączonych słuchawek. Obydwie strony rozmowy słychać głośno i wyraźnie, znajomi, ani ja nie mieliśmy problemów ze zrozumieniem siebie nawzajem.

Wydajność i żywotność baterii

Podoba mi się podejście Samsunga do stosowania autorskich układów scalonych, co oznacza, że próżno szukać tutaj SoC Qualcomma. Pod maską znajdziemy Exynosa 7420, taktowanego 2,1GHz, 3GB pamięci operacyjnej i GPU Mali – T760. Taka specyfikacja w połączeniu z lekką nakładką sprawia, że trudno doszukać się wolniejszego działania, co było widoczne w poprzednich modelach z Galaktycznej serii. Działanie interfejsu stoi na najwyższym poziomie, podobnie jest z przełączaniem się między aplikacjami, działaniem na wielu, a także podczas grania. Nawet animacje zostały odpowiednio zmienione, aby wszystko działało szybciej. Prawdopodobnie najlepszym dowodem na moc, która w nim drzemie jest uruchomienie aplikacji aparatu w ciągu sekundy po dwukrotnym przyciśnięciu przycisku początek.

Geekbench

Niestety, znalazłem jeden problem, choć jest to prawdopodobnie wina oprogramowania. Przechodzenie po kolejnych stronach Mojego Magazynu jest szybkie i sprawne, ale podczas powrotu do poprzedniej strony pojawia się sekundowa pauza i dopiero wracamy do poprzednich treści. Problem pojawia się tylko i wyłącznie, gdy Mój Magazyn jest włączony, ogólnie z niego nie korzystam, więc po chwili go wyłączyłem. Poprawka na pewno jest w drodze, ale warto wspomnieć o tym problemie, nawet jeżeli nie odbiera w ogóle mocy urządzenia.

AnTuTu

Producent oddał nam do dyspozycji baterię o pojemności 2600mAh, której nie możemy wymienić na własną rękę. Jej pojemność to zdecydowanie za mało, biorąc pod uwagę wdrożenie wyświetlacza Quad HD. Exynos 7420 został wykonany w 14nm procesie litograficznym, co w praktyce przekłada się na mniejsze zapotrzebowanie zasilania. Tak czy owak, pozwala to na żywotność baterii powyżej średniej. Mając to na uwadze, S6 Edge musi być ładowany co noc lub na początku kolejnego dnia. Jeden dzień użytkowania to maksimum, o ile używamy go mniej, niż 4h (SOT — screen – on — time)

Żywotność baterii

Należy pamiętać o implementacji bezprzewodowego ładowania (WPC,PMA), co oznacza, że będziemy w stanie naładować go każdą, dostępną na rynku ładowarką indukcyjną. Poza tym w zestawie ze smartfonem mamy do dyspozycji ładowarkę z Quick Charge 2.0, co pozwala na szybkie ładowanie baterii w ciągu 1h (do 0 – 100%).

Podsumowanie

Pomysł z zakrzywionym ekranem dorósł i nie jest już eksperymentem znanym z Galaxy Note Edge. Podejrzewam, że S6 Edge będzie tak samo wspierany, jak płaski odpowiednik, a zakrzywiony ekran będzie służyć, jako jeden z kluczowych aspektów podczas promocji. Nie ma zbyt wielu różnic między regularnym wariantem, a Edge, oprócz ciekawszego wzornictwa i małych możliwości zakrzywionego ekranu wdrożonych do oprogramowania. W tym przypadku wszystko zależy od was, czy jesteście gotowi dopłacić 500 zł za zakrzywiony z obydwu stron ekran i baterię o nieco większej pojemności (aż 50mAh więcej). Z mojego punktu widzenia to fenomenalne urządzenie i niewiele brakuje mu do ideału. Gdyby Samsung pokusił się o dodanie wodo i pyłoszczelności i wymiennej baterii byłby to dla mnie smartfon doskonały.

Za:

  • piękne i solidne wykonanie
  • wspaniały wyświetlacz
  • fantastyczny aparat
  • poprawiony i zoptymalizowany TouchWiz
  • dokładniejszy czytnik linii papilarnych
  • unikalny wygląd, dzięki zakrzywionemu z obu stron wyświetlaczowi
  • głośny główny głośnik
  • ładowanie indukcyjne

Przeciw:

  • brak czytnika kart microSD
  • brak wymiennej baterii
  • żywotność baterii powyżej średniej
  • brak wodo i pyłoszczelności
  • mała ilość praktycznych zastosowań dla zakrzywionego ekranu

Sprzęt do testów dostarczył Samsung Polska.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • Deperdussin

    „Przysłona f/1.9 generuje żywe kolory…” Oczy bolą, od kiedy przysłona generuje kolory?

    • krzysiekb92

      błąd został poprawiony, nie płacz ;)

  • Ambasador marki Samsung

    Bardzo przydatną funkcją w Samsungu Galaxy S6 Edge jest możliwość dodania pięciu najczęściej używanych kontaktów do zakrzywionej krawędzi ekranu. Dzięki temu mamy możliwość szybkiego korzystania z wybranych przez nas numerów.

    • krzysiekb92

      I nic więcej… Samsung lepiej zrobił to w Galaxy Note Edge, tam chociaż ekran krawędziowy ma praktyczne zastosowanie. A w S6 Edge tylko skróty do kontaktów, wyświetlanie pogody/godziny. Dla mnie to za mało, więc traktuje to jedynie jako zabieg do poprawienia wzornictwa urządzenia.