Krzysiek Borek27.01.2018
Samsung Gear S4 – zapowiada się na małą rewolucję w urządzeniach naręcznych

Miło wspominam czas spędzony z Samsungiem Gear S2 pomimo używania go wyłącznie z iOS, a nie Androidem.

Kolejne wersje zegarka Koreańczyków również są udane, ale nadchodzący model (S4?) zapowiada się na mały przełom w kwestii urządzeń naręcznych.

Samsung pracuje nad wieloma świetnymi dodatkami dla Gear S4, które zostały szczegółowo opisane w dokumentach patentowych. Najważniejszą nowością będzie bateria schowana w pasku, ale producent może mieć problemy z poprawnym zastosowaniem. Baterie musiałyby być giętkie i wystarczająco cienkie, aby zmieścić się wewnątrz.

Wydaje wam się, że pasek będzie miał jedną baterię? Mylicie się, mogą pojawić się paski z dwoma, więc sprzęt teoretycznie wytrzyma dłużej na jednym ładowaniu. Najważniejsze, że paski mogą być wykonane z różnych materiałów i Samsung lub firmy trzecie będą miały szerokie pole wyboru. Nic nie stanie na przeszkodzie, żeby pasek był skórzany, nylonowy lub gumowy.

Przeniesienie baterii na pasek oznacza, że zniknie ona ze swojego standardowego miejsca, więc Samsung będzie mógł w miejsce baterii zaoferować inne komponenty. Koreańczycy myślą na razie o aparacie, czytniku linii papilarnych, czujniku oświetlenia, zbliżeniowym, portem podczerwieni lub pulsometrem. Pamiętajcie tylko, że wszystko na pewno się nie pojawi, chyba nie wystarczy na to miejsca.

Dodatkowy ekran kontrolowany przez pierścień na tarczy też wygląda zachęcająco. Użytkownik za każdym razem będzie mógł wejść w inne miejsce interfejsu, ale dokładnie nie wyjaśniono działania tej funkcji w praktyce.

Każda z nowości wygląda interesująco, ale czas pokaże, czy któraś z nich pojawi się w kolejnej edycji inteligentnego zegarka Samsunga. Na ten moment ciężko powiedzieć czy lider rynku zdecyduje się na takie nowości w swoim inteligentnym zegarku. Nam pozostaje jedynie czekać i liczyć, że informacje z patentów znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Źródło: phonearena.com
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek