Krzysiek Borek04.08.2015
Samsung S6 Edge, czy Xperia Z3+? Który smartfon jest lepszy?

Mówiłem o tym w przeszłości, ale wrócę do tego jeszcze raz, seria Z ma najbardziej niedoceniane wzornictwo na rynku urządzeń mobilnych. Atrakcyjny wygląd to jedno, ale projektanci w obozie Sony dodali coś od siebie, co odróżnia ten model o reszty stawki, jest nim wodo i pyłoszczelność.

Ciężko zobaczyć to w większej ilości flagowych smartfonów. Z drugiej strony wyświetlacz z krawędziami po obydwu stronach w S6 Edge to również niecodzienny widok, choć bardziej krzykliwy. Transformacja ich flagowych produktów nastała dopiero teraz, tym razem mamy do czynienia ze sprzętem najwyższej jakości, bo wcześniej nie można było tego powiedzieć. Każdy ze sprzętów ma swoje wady i zalety, szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę ich specyfikację techniczną, co nie zmienia faktu, że sprzęt Sony należy omijać szerokim łukiem.

Wygląd i jakość wykonania

Samsung zazwyczaj wzoruje się na poprzedniej generacji Galaktycznego smartfona, dodając do niego drobne zmiany w jego wzornictwie. Tym razem lider rynku mobilnego postawił na aluminium i szkło z obydwu stron w przeciwieństwie do plastikowej mydelniniczki – Galaxy S5. Jedna z tafli szkła umieszczona jest bezpośrednio na wyświetlaczu, a druga na tylnym panelu, to nie jedyna zmiana, szkło pod odpowiednim kątem odbija światło mieniące się różnymi kolorami. To nie jedyne zmiany poczynione w tegorocznym flagowcu, czytnik linii papilarnych powędrował do przycisku początek, dodano wsparcie dla indukcyjnego ładowania, pulsometr i port podczerwieni.

IMG_20150727_164224007

Ekran krawędziowy w tym przypadku nie ma tylu funkcji, co ten z Galaxy Note Edge, choć tym razem zakrzywienia zachowują się naturalnie i są nieodzowną częścią wyświetlacza w przeciwieństwie do Note Edge, gdzie jest to dodatkowy wyświetlacz. Podczas trzymania S6 Edge w dłoni nie ma szans, żeby boki urządzenia wcinały się w dłonie i prowadziły do dyskomfortu podczas użytkowania.

IMG_20150727_163621923

Przejdźmy teraz do Z3+, nadal szanuje rozwiązania producenta z Kraju Kwitnącej Wiśni, w szczególności wodo i pyłoszczelność, przez co bryła urządzenia jest niezmienna od pierwszej generacji smartfona. Choć tym razem znajdziemy tylko jedną zaślepkę, chroniącą port kart microSD i nanoSIM. Zazwyczaj stawiam na znane już rozwiązania i pomimo nieco nudnego wzornictwa Z3+ nadal przykuwa moją uwagę i niektórych znajomych. Japończyk jest szczupły i już od dawna widać, że to sprzęt klasy „premium”. Co ciekawe w tym przypadku również mamy do czynienia z konstrukcją unibody, z tym że w przypadku Sony znalazło się miejsce na kartę pamięci, a także dedykowany spust migawki, który przyda się podczas wykonywania zdjęć lub nagrywania wideo pod wodą.

IMG_20150727_163654479

Bez wątpienia, konstrukcja S6 Edge i zakrzywiony z obu stron wyświetlacz bardziej rzucają się oczy, niż sprawdzone wzornictwo Sony w modelu Z3+.

Wyświetlacz i dźwięk

Lider rynku mobilnego znany jest z przekraczania granic, jeżeli chodzi o produkcję flagowych produktów, to samo tyczy się S6 Edge. Wyposażono go w wyświetlacz o przekątnej 5,1 – cala i rozdzielczości 1440 × 2560 pikseli, a Xperia Z3+ nadal korzysta z panelu IPS LCD o rozdzielczości 1080 × 1920 pikseli. Na pierwszy rzut oka ciężko doszukać się różnic w obydwu panelach, ale przyglądając się im bliżej widać, że obydwa mają odpowiednią ostrość, a kolory są miłe dla oka. Jednakże wyświetlacz zastosowany w S6 Edge jest bardziej szczegółowy,choć zakrzywiony ekran to według mnie jedynie chwyt marketingowy i ciekawostka.

IMG_20150727_164155963

Praktyczne testy pokazują, że kalibracja kolorów jest lepsza w produkcie Samsunga, ponieważ od czasu do czasu na wyświetlaczu Z3+ widoczna jest niebieska poświata, a barwy są zimne, jest to szczególne widoczne na białym tle i na różnych odcieniach szarego. Biel zdecydowanie lepiej prezentuje się na panelu Super AMOLED tak samo jest z odwzorowaniem kolorów.

IMG_20150727_163725903

Jak na razie Z3+ dostaje bęcki, choć zmienia się to podczas sprawdzenia maksymalnej jasności wyświetlacza, która jest zdecydowanie wyższa w panelu IPS LCD (713 nitów), co widać dopiero podczas użytkowania sprzętu na zewnątrz, gdy pada na niego światło słoneczne. Super AMOLED Samsunga sobie w tej kwestii nie radzi, choć wyświetlacz nadal jest czytelny.

IMG_20150727_163608650

Z3+ posiada technologię Sony DSEE, która pozwala na poprawę jakości utworów odtwarzanych na smartfonie Sony. Zachodzi niewielka różnica podczas odsłuchu oryginału i utworu po obróbce. Oprócz tego Japończycy oddali do dyspozycji głośniki stereofoniczne z przodu, które generują czysty i klarowny dźwięk, pomimo tego, że są lekko stłumione przez wdrożenie wodo i pyłoszczelności. S6 Edge ma tylko jeden głośnik biegnący wzdłuż dolnej krawędzi, jednakże jest on głośny i produkuje tak samo dobry dźwięk, jak smartfon Sony.

Oprogramowanie

W większości przypadków podczas wydania smartfonów z Galaktycznej serii Samsung skupiał się tylko i wyłącznie na specyfikacji technicznej, a nie funkcjonalności systemu operacyjnego. W przeszłości, jak i teraz TouchWiz nadal potrzebuje więcej zasobów systemowych, niż nakładki innych producentów, w tym Sony. TouchWiz często był przepakowany wieloma funkcjami, których mało kto używał, choć teraz pozostały tylko te najbardziej potrzebne. Wraz z wydaniem S6 Edge pojawiła się najnowsza wersja TouchWiza, która przeszła szereg optymalizacji i zmianę wyglądu wraz z dodaniem wsparcia dla motywów. Tym razem oprogramowanie jest prostsze w obsłudze, a interfejs bardziej czytelny.

Ekran główny

Sony nadal stawia na własną nakładkę, która najbardziej ze wszystkich nawiązuje do czystego Androida. Znajdziemy tutaj szereg dodatkowych funkcji, choć wyglądają one ubożej, niż na tworze Samsunga. Przełączanie między aplikacjami odbywa się szybko, a dzięki temu menu możemy również uruchomić drobne aplikacje, które symulują użytkowanie wielu aplikacji naraz. Jednakże daleko im do trybu wielu okien znanego z Samsunga, choć Sony może pochwalić się dodaniem funkcji Remote Play, dzięki której użytkownik Z3+ może grać w gry z PlayStation 4 na smartfonie.

Drobne aplikacje

Walory estetyczne nadal nie są mocną stroną TouchWiza, ale możemy to zmienić za pomocą dedykowanych motywów. Funkcjonalność jest zdecydowanie po stronie Samsunga, mamy znacznie więcej funkcji, które dodatkowo są odpowiednio przemyślane. Za przykład w tym przypadku może posłużyć czytnik linii papilarnych lub pulsometr, których próżno szukać w sprzęcie mobilnym Sony.

Aparat

W końcu zmierzamy do aparatów głównych, Galaxy S6 jest wyposażony w jeden z najlepszych aparatów dla urządzeń mobilnych. Jego aparat główny z 16MPix matrycą, optyczną stabilizacją obrazu i diodą doświetlającą zapewnia bardzo dobrą jakość zdjęć w każdych warunkach oświetleniowych.

Z3+ może pochwalić się aparatem głównym z 20,7MPix matrycą z szerokokątnym obiektywem (25 mm), autofocusem i diodą doświetlającą LED.

IMG_20150727_163748819

Na przodzie S6 Edge mamy przedni aparat z 5MPix matrycą, rejestrującą wideo w Full HD i 30 klatkach/s, posiada HDR i służy do wideo rozmów. W tym przypadku producent z KKW postawił na aparat z 5,1MPix matrycą, nagrywającą wideo w tej samej jakości, HDR również tutaj znajdziemy.

3

Widoczne są przesycone kolory i ciemniejszy ton, niż w Z3+

Poniżej możecie rzucić okiem na zdjęcia porównawcze. Z lewej macie zdjęcie z Z3+, a z prawej wykonane S6 Edge. Porównanie, porównaniem, ale muszę zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię, dotycząca Z3+. Przez szybkie nagrzewanie układu scalonego Quallcoma, używając niektórych efektów (AR lub nagrywanie w 4K) po 20 sekundach aplikacja aparatu przestaje funkcjonować i się wyłącza. Sony zarzeka się, że naprawi ten problem w przyszłej aktualizacji Androida, pożyjemy, zobaczymy.

S6 Edge generuje prawdziwą czerwień, czerwień na Z3+ przechodzi w róż

Zdjęcia porównawcze zostały wykonane w najwyższej rozdzielczości i proporcjach 16:9 bez włączonego HDR.

2

Tonacja kolorystyczna jest głębsza, przez co kolory są przesycone w S6 Edge

1

Jasność w Z3+ sprawia, że to zdjęcie wygląda lepiej, niż to z S6 Edge

Jakość rozmów

Obydwa smartfony mnie nie zachwyciły w tej kwestii, mam wrażenie, że są po prostu średnie. Jasne, obydwa głośniki przeznaczone do rozmów są głośne, co pozwala na odpowiednią emisję dźwięku nawet w zatłoczonych ulicach miasta. Podczas rozmowy w S6 Edge słychać szumy, a Z3+ ma stłumiony dźwięk.

Wydajność i żywotność baterii

S6 Edge korzysta z autorskiego układu scalonego, jakim jest Exynos 7420, Sony w tym przypadku postawiło na Snapdragona 810 (2.1).

Według producenta działa on zdecydowanie lepiej niż jego wczesna wersja montowana w LG G Flex 2 i HTC One M9. Jednakże nie trudno zauważyć, że sprzęt grzeje się bardziej, niż powinien, szczególnie podczas grania i korzystania z aparatu, o czym wspominałem wcześniej.

S6 Edge to jedno z najmocniejszych i najwydajniejszych urządzeń mobilnych działających na podstawie Androida, ale na co dzień nie zauważycie zbyt wielkiej różnicy w działaniu obydwu smartfonów. Spójrzmy na to inaczej, jak bardzo w obecnych czasach różnią się flagowe produkty każdego producenta? S6 jest szybsza, szcególnie, jeżeli weźmiemy pod uwagę szybkość uruchomienia aplikacji aparatu. Na pewno nie będę polecał jednego urządzenia kosztem drugiego ze względu na dane na papierze.

GFX Bench

Obydwa smartfony mają 3GB pamięci operacyjnej i naprawdę dają radę podczas codziennego użytkowania.

Geekbench

Przewagą Z3+ w tej kwestii jest wyposażenie jej w czytnik kart microSD, co w praktyce umożliwia rozszerzenie fabrycznych 16GB pamięci o kolejne 128GB. W S6 Edge możemy się ratować, kupując wariant z 64GB pamięci lub 128, zamiast 32.

Vellamo

Xperia Z3 była znana z długiej pracy na jednym ładowaniu, choć brakuje jej wsparcia dla szybkiego i indukcyjnego ładowania. Dzień nieprzerwanej pracy na jednym ładowaniu to żaden problem w tym przypadku.

Basemark OS

Tym razem Z3+ ma baterię o pojemności 2930mAh, niby mniejsza pojemność, ale czas działania jest taki sam. Jednakże mamy również do czynienia ze wsparciem dla szybkiego ładowania, które oferuje 5 godzin pracy po 10 minutach ładowania baterii.

Żywotność baterii

S6 Edge wygląda marnie na tle Z3+, ma baterię o pojemności 2600mAh, choć również posiada wsparcie dla szybkiego ładowania i możemy go ładować bezprzewodowo. Jego bateria rozładowuje się zdecydowanie szybciej i już wieczorem lub na drugi dzień trzeba ją naładować.

Żywotność baterii

Chociaż Xperia Z3+ nie ma wsparcia dla indukcyjnego ładowania, to zdecydowanie wybrałbym ją, jeżeli chodzi o żywotność baterii. Pewnie jest to podyktowane nie tylko pojemnością baterii, ale również niższą rozdzielczością wyświetlacza, choć męczy mnie temat niewymiennej baterii w obydwu smartfonach.

Podsumowanie

Nie trudno zauważyć, że urządzenia mobilne Sony są niedoceniane, to bezprecedensowe zwycięstwo produktu Samsunga. Niestety Xperia Z3+ nie różni się prawie w ogóle od modelu z ubiegłego roku, można mówić, że wdrożenie Snapdragona 810 to zmiana, choć ma ona małe znaczenie dla użytkownika.

Różnica w wydajności jest niezaprzeczalna, choć dzięki lekkiej nakładce Z3+ radzi sobie bardzo dobrze. W porównaniu z S6 to kolejny krok wstecz.

Samsung w końcu odpowiedział na niską sprzedaż jego urządzeń mobilnych, według mnie S6/S6 Edge to obecnie najlepsze smartfony w historii lidera rynku mobilnego. Sony odpowiedziało zwolnieniem procesora, przez co jego wydajność jest niższa, choć mam jedno zastrzeżenie, proszę Sony o dodanie ładowania bezprzewodowego.

Ciężko porównać dowolne urządzenia z Androidem w poszukiwaniu tego idealnego. Choć w tym roku Samsung i jego model S6 Edge zwraca uwagę na niedociągnięcia w tegorocznym flagowcu Sony. S6 Edge ma bez wątpienia lepszy aparat, wydajność i oprogramowanie. Za Z3+ obecnie przemawia jedynie wodoszczelność, dłuższa żywotność baterii i możliwość rozbudowy pamięci. Tyle nie wystarczy do wygranej z konkurencją i Sony powinno w końcu to zauważyć, czas na diametralne zmiany, których nie bał się Samsung.

Obecnie na portalu znajduje się już nasza recenzja Galaxy S6 Edge, więc warto rzucić na nią okiem, w przyszłym tygodniu powinna ukazać się recenzja Z3+.

Macie jakieś zastrzeżenia do porównania? Wypowiedzcie się w komentarzach poniżej.

Co przemawia za S6 Edge:

  • wydajniejszy układ scalony
  • lekka, cienka i kompaktowa konstrukcja
  • rzucający się w oczy wygląd
  • doskonały aparat
  • szybkie i bezprzewodowe ładowanie
  • wielofunkcyjne oprogramowanie

Co przemawia za Z3+

  • wodo i pyłoszczelna konstrukcja
  • możliwość rozbudowy pamięci, dzięki karcie microSD
  • dłuższa żywotność baterii
  • integracja z PlayStation
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • Marcin Kowalski

    Bardziej czyste porównanie danych niż urządzeń. Ważne jest jak telefony sprawują się każdego dnia. A tu jest inna bajka niż moc i dane z ulotek. Brakuje mi właśnie takich porównań po kilku tygodniach używania gdzie zapisuje sie te wszystkie drobne ułomności i ciekawostki. Np jak umiejscowienie złącz, czy denerwują. Czy np długość lądowania jest dobra, czy np ostatnio czesta przypadłość telefonów, czy telefon gdy sie ładuje i np gra, rozładowuje sie mimo to. Prawie każdy tel jaki mialem w ostatnim miesiącu potrafił sie rozładowywać gdy byl podłączony… Wystarczylo włączyć jakąś mocniejszą gre… Paranoia… Nikt takich drobnostek nie opisuje w testach jak wszyscy z katalogu przepisywali dane… :/

    • dziwne

      kto to widział żeby katować telefon grami przy jednoczesnym ładowaniu. Smartfon nie służy do grania kiedy jest ładowany, przecież to najszybszy i najprostszy sposób do ugotowania akumulatora. Dziwny jest ten świat że już ludzie muszą grać nawet kiedy ładują tel? WTF?

      • Marcin Kowalski

        Bo mogę… Proste nie?
        Gdybym potrzebował urządzenia do dzwonienia wyciągnął bym swój stary se k750i

        Kto to widział by oglądać filmy na telefonie?
        Kto to widzial by robić zdjęcia telefonem?
        Kto to widział by łączyć sie z siecią lte na telefonie? Jak by hspa było wolne?

        A teraz panie „dziwne” zastanów się zanim coś napiszesz. Granie to jedynie przykład.
        Ten sam problem występuje przy oglądaniu filmów HD, używaniu gogle VR(chyba wiesz co to jest?) czy nawet przy tethering internetu Lte

        I serio nie staraj się komentować aż tak… Ugotować akumulator? A to ja jako użytkownik który kupił telefon który nawet jest reklamowany jako urządzenie wielofunkcyjne mam ochotę pograć raz na tydzień i mam się martwić o taką prosta rzecz,rzecz? Wyjaśni mi w takim razie czemu poprzedniej generacji urządzenia nie mają takiego problemu?
        Podpowiedź?
        Bo producenci mają wyje**ane na optymalizację. Wsadzić mocny procesor każdy potrafi ale zoptymalizować działanie i zaprojektować lepsze rozwiązania związane z zasilaniem i temperaturą nie ma czasu bo trzeba co kilka miesięcy juz pokazywać coś nowego.

        • dziwne2

          „Bo mogę… Proste nie?
          Gdybym potrzebował urządzenia do dzwonienia wyciągnął bym swój stary se k750i

          Kto to widział by oglądać filmy na telefonie?
          Kto to widzial by robić zdjęcia telefonem?
          Kto to widział by łączyć sie z siecią lte na telefonie? Jak by hspa było wolne?”

          ale po co w to włączasz k750, i po co reszta tych wypocin za przeproszeniem.nie chodzi o to kto to widział robić to czy to, ale kto to widział robić w/w jednocześnie ładując telefon. najpierw piszesz ze to problem, a następnie że ty w sumie nie grasz i to tylko taki przykład. no to albo grasz i to problem albo nic nie znaczący przykład który dla rozumnego człowieka nie jest problemem tylko jakąś abstrakcją.

          Co to wogóle oznacza bo moge? co to za frajda grać na tel kiedy on się ładuje i wisieć z tym kablem i się gimnastykować? przecież to parodia. Kiedy telefon się ładuje to gram na tablecie. i jak sama nazwa wskazuje telefon zostawiam do NAŁADOWANIA.

    • krzysiekb92

      niestety nie mogę wypożyczyć sprzętu na dłuższy okres, stąd tylko takie porównanie. Nie wiem, czy wszystko, co opisałem znajdziesz na ulotce lub w internecie ;)

      Poza tym mam do Ciebie parę pytań, jak umiejscowienie złącz może irytować, to kwestia przyzwyczajenia.

      Normalna sprawa, że jak grasz i dajesz obciążenie na CPU/GPU i RAM to zabierają zasilanie z baterii, nie mają przecież własnego to normalna kolei rzeczy.

      Powiedz mi, jaki sprzęt się nie rozładowuje podczas ładowania jak na nim grasz?

      • Marcin Kowalski

        Jak może irytować?
        Kilka przykładów:
        Miałem Xperie Arc S… złącze słuchawek było na boku telefonu… 2 razy uszkodziłem słuchawki przez to bo wkładając telefon do kieszeni zahaczałem zawsze kablem. Nie że od razu uszkodziłem ale po kilku razach w końcu się doczekałem przerwania kabla :]
        Xperia Z i jej niesamowitej jakości zaślepki, które doprowadzają człowieka do cholery, p pewnym czasie. Na początku nie ma problemu, ale już po miesiącu uszczelki zaczynają tracić „przyczepność” i przez to często nie chcą się zamykać. Ich umiejscowienie też odrobinę denerwuje bo gdy wymieniałem tylny panel to przyjrzałem się budowie i nie widziałem żadnej przeszkody by microUSB dać na górę… wygodniej by było i producenci mogli by fajne stacje dokujące zrobić(sam mam oryginalną stacje do XZ, ale ona tylko ładuje)
        Nexus 5, i inne telefony które mają złącza na górze i na dole…
        Często wieczorem mam ochotę posłuchać muzyki, i sprawdzić wiadomości, wiec podpinam słuchawki, ale bateria po dniu prawie pusta, więc muszę podpiąć ładowarkę… i za cholerę nie można wygodnie złapać telefonu w trybie landscape, bo z obu stron mam kabel i kończy się na tym że telefon trzymam palcami jak by miał mnie ugryźć :]
        galaxy s5 active.. wiem że telefon typu „pancernik” ale jak głęboko te złącze jest tam wciśnięte to cholera człowieka bierze, zwłąszcza jak często korzysta z kabli OTG albo microUSB z szerokim plastikiem(czasami sony daje takie wielkie…)
        I na koniec wszystkie telefony z zaślepkami które są na krańcach telefonu,,, nie raz przez to ze ta zaślepka dynda sobie w rogu o mało jej nie urwałem… W HTC butterfly po 2 tygodniach zaślepkę uwaliłem(akurat od kart ale to jedna bajka)

        Wiem, że można się przyzwyczaić, ale to jest czysty błąd w projektowaniu, bo dla przykładu jak jest szeroki telefon to się cholera nie wstawia złącza słuchawek w boku, bo telefon robi się jeszcze szerszy…

        Tak samo jak to nie jest problem wstawić wszystkie złącza po jednej stronie. Nie dość że lepiej to wygląda to jeszcze można użyć stacji dokujących…

        Co do grania to jedynie przykład. Ja w zasadzie często nie gram, a jak już to albo w „Into the Dead” albo w Construct Simulator 2014(który jakoś dziwnie mi przypasował)
        Ten problem występuje również w czasie oglądania filmów w wysokiej rozdzielczości i duzym bitratem.

        Również od kilku tygodni bawię się goglami VR i zabawa jest niesamowita, zwłaszcza dzięki aplikacji TrinusVR która sprawia że masz coś w rodzaju gogli Oculus RIft(obraz i sterowanie myszką ruchami głowy).
        Ale nawet proste oglądanie filmów 360*C na Youtube sprawia że każdy nowy telefon jaki sprawdzałem pobiera więcej energii niż ładowarka daje.
        I to jest czysty problem techniczny który można było by naprawić.

        Pytasz się jaki telefon się nie rozładowuje w trakcie używania?
        prawie każdy zeszłoroczny telefon który nie ma Lolipopa…

        dla przykładu mam w tej chwili Xperie Z i HTC M8
        na 4.4 ten problem nie występuję albo występuje gdy naprawdę cisnę te telefony. na 5.0.1 nawet przy przeglądaniu internetu widać że wolniej ładuje.
        Również custom ROMy nie mają takiego problemu, albo mają ale nie występuje tak często.

        Wystarczyło spędzić trochę czasu optymalizując software.

        Ale to tylko w połowie wina braku optymalizacji w systemie.
        Wcisnąć szybkie CPU każdy potrafi ale przygotować urządzenie do niego to już nikomu się nie chce, każdy nowy telefon jaki miałem w tym roku w rękach grzeje się gorzej niż piekarnik, a baterie padają jak muchy… Bo tak często wypuszczają te telefony że chyba nie mają czasu by zauważyć: „hej! nowe procesory jakie wkładamy są tak mocne że się grzeją jak procesory w normalnych komputerach!”

        Więc chyba czas się zastanowić czy:
        A. Czy mobilny system naprawdę potrzebuje takiej mocy do uruchamiania aplikacji? iOS jakoś z połową mocy przeciętnego Androida nie ma aż takich problemów.
        B. Czy nie czas na zastanowienie się nad jakimś pasywnym chłodzeniem jeśli upieracie się by wkładać takie procesory do telefonów?
        C. Skoro dalej upieracie się by wkładać je tam…. może czas najwyższy by wkładać tam też lepsze baterie?

        Co roku słuszę o nowych typach baterii i o mniejszych producentach którzy jakoś potrafią wkładać lepsze baterie do swoich modeli.
        Nie widzę żadnego problemu w tym by telefon zamiast 6mm miał 9mm, ale za to miał większą i lepszą baterię…

        Widzicie w tym jakiś problem? Bo ja nie. Nic nie stoi na przeszkodzie by spędzić te kilka miesięcy więcej nad projektem i zoptymalizować urządzenie i w stawić tam lepszą baterię i dać lepsze ładowarki…

        Wiem, że technicznie jest to bardziej skomplikowane, ale nie tylko ja o tym tak myślę i nie raz natrafiałem na artykuły w których ludzie z większym doświadczeniem pisali to samo.

        • krzysiekb92

          pisałem o tym wcześniej na portalu.