Krzysiek Borek23.08.2015
Samsungu czas wyciągnąć wnioski z powielanych przez siebie błędów

Decyzja Samsunga związana z brakiem dostępności Galaxy Note 5 zdenerwowała najlojalniejszych fanów lidera rynku mobilnego. To nie pierwszy błąd Samsunga — o to parę kolejnych, które odbijają się na wynikach Koreańczyków.

01. Brak Galaxy Note 5 w Europie

Zestawienie rozpoczniemy od podanej niedawno informacji. Przez większość czasu pojawiały się plotki mówiące o braku dostępności Galaxy Note 5 w Europie, według producenta wszyscy poradzą sobie z Galaxy S6 Edge+. Plotki potwierdziły się podczas prezentacji obydwu smartfonów w Nowym Yorku.

Z mojego punktu widzenia to kompletne i wszechstronne urządzenie mobilne. Decyzja włodarzy Samsunga, na pewno odbije się na wynikach sprzedażowych, a wielu konsumentów będzie skazanych na import słuchawki z zagranicy. Nie należy zapominać, że to właśnie pierwsza generacja spopularyzowała fablety, gdy pojawiła się na rynku mobilnym 4 lata temu.

Dlaczego producent zdecydował się na tak nieprzemyślany ruch? Być może S6 Edge jest popularniejszy od fabletu w Europie, co powinno przełożyć się na gorszą sprzedaż modelu Note. Choć z drugiej strony nie sądzę, że zakrzywiony z obu stron wyświetlacz naprawdę robi różnicę.

02. Wydanie kolejnego modelu z serii Galaxy S6 zamiast Note 5

To nie jedyny problem związany z ostatnimi nowościami koreańczyków. Czym różni się Note 5 od S6 Edge+? Jeden korzysta z rysika S Pen, a drugi ma zakrzywiony z obu stron wyświetlacz i to jedyne różnice, charakteryzujące obydwa smartfony.

Samsung w tym roku stawia na wyszukane wzornictwo, przez co brak wymiennej baterii i czytnika microSD jest od razu widoczny. Przez to brakuje efektu wow, oczywiście ciężko rozwodzić się nad sensem obydwu cech w dobie dysków sieciowych, choć flagowe produkty Samsunga zawsze się tym charakteryzowały.

03. Rozpoczęcie mody na kompaktowe flagowce

Bez wątpienia tego typu sprzęt nie jest dla każdego, tym bardziej, jeżeli zawiera wiele kompromisów. Za tę sytuacja należy winić tylko i wyłącznie Samsunga.

Początkowo w ofercie Koreańczyków widniały jedynie Galaxy mini i mini 2, a potem pojawiła się bomba pod postacią Galaxy S3 mini. Według mnie to dobry krok z handlowego punktu widzenia, konsumenci byli zainteresowani mniejszym sprzetem, który nie miał wiele wspólnego z regularnym wariantem.

Co ciekawe sprzęt odniósł sukces na rynku, a Sony wiedzie prym w tej kwestii, choć goni je LG i Huawei. Sony co 2 generacje sprzętu z serii Z szykuje kompaktowy wariant, który różni się jedynie przekątną i rozdzielczością wyświetlacza względem regularnego. Obecnie żaden producent nie może się mierzyć z producentem z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Jeżeli bierzemy pod uwagę Huawei P8 Lite lub mniejszy wariant G4, to w moim odczuciu lepiej zainwestować pieniądze we flagowca z ubiegłego roku, niż stawać w szranki z okrojonym sprzętem względem „zwykłego”. Dziękuje Samsungowi za rozpoczęcie najgorszego kierunku wydawania urządzeń mobilnych.

04. Inspirowanie się Apple

Myślicie, że Samsung zawdzięcza swoje wyniki tylko i wyłącznie sobie? Obecnie łatwo zauważyć, że Samsung inspiruje się sprzętem mobilnym ich największego rywala — Apple.

Niestety, to nie główny problem: Galaxy S6 tylko w niektórych miejscach przypomina iPhone’a. Koreański producent postanowił nawet w podobny sposób do prezentacji iPada Air, zaprezentować Galaxy Tab S2.

Samsung nie jest w tej kwestii odosobniony, nawet Xiaomi i Meizu inspirują się wyglądem sprzętu Apple, co pozwala im zjednać sobie rzeszę fanów, co przekłada się na sprzedaż ich produktów. Fundamentalny problem jest widoczny gołym okiem, skoro LG i Motorola są w stanie nadać urządzeniom unikalny wygląd, to czemu reszta nie potrafi?

05. Brak średniaka z prawdziwego zdarzenia

Na portalu możecie przeczytać recenzję Samsunga Galaxy A3, ogólnie sprzęt prezentuje się fenomenalnie, ale jego cena rok temu w momencie premiery nie przekładała się na jego rzeczywiste możliwości. Za niższą od niego cenę można nabyć Zenfone’a 2 lub Alcatela OneTouch Idol, obydwa smartfony oferują zdecydowanie więcej za mniej.

Jedynym, wytłumaczalnym powodem zakupu A3 była popularność sprzętu z najwyższej półki, na którą ten model po prostu nie zasługuje.

Jeżeli Samsung nadal będzie powielał swoje błędy i nie wyciągnie wniosków z poprzednich zacznie tracić konsumentów na wschodzących rynkach. Tam konsumentów nie interesuje renoma i lojalność względem producenta, a suche fakty na temat ich produktów.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • edziu

    ….od Apple ? O jakiej inspiracji mówimy? Czyżby kształt smartfona ma być jajowate,albo rombowe? O czym mowa o „unikalny wygląd”. Czy Polacy jeśli chcieliby produkować samochód musieliby lampy umieścić w bagażniku,albo na dachu,bo inne producenci wcześniej od nich umieścili lampy z przodu auta ?!….

    • krzysiekb92

      Nie widzisz, że każda generacja Galaxy S6 choć trochę przypomina iPhone’a. Nawet niektóre kampanie reklamujące sprzęt są podobne. Najlepiej obrazuje to ostatnia prezentacja Galaxy Tab S2, wszystko wyglądało tak samo, jak przy okazji prezentacji iPada Air 2 – ej generacji.

    • Killers

      Edziu jeszcze kilka lat temu samsung wyśmiewał Apple za: szkło, brak slotu kart,itp sam z uporem maniaka produkował plastikowe słuchawki które marketingowo nie biły Apple…dziś mamy szkło brak wymiennej baterii brak karty pamięci naturalnie odblokowanie za pomocą odcisku palca, aluminiowe ranty i ogólnie wygląd najpopularniejszej słuchawki na świecie. Gdyby nie Apple samsung nie miałby swojej pozycji. Jest jedna różnica której nie da sie skopiować…IOS zamknięty czytelny bez lagów itp chaosu w jakże otwartym androidzie. ( co aplikacja to komunikat ” masz wirusa” – Do tego nigdy tam nie będzie iMovie GarageBand i masy profesjonalnych apek. Naturalnie jeżeli ktoś lubi dodatki rozszerzenia itp zabawy ma możliwość zrobienia JB.