Krzysiek Borek21.11.2016
Słuchawki Speedlink Coniux – test i recenzja

Przez ostatnie tygodnie zajmuje się testami słuchawek dla graczy i tak się składa, że dostałem egzemplarze z różnych przedziałów cenowych. Testy zacząłem od najdroższych – HyperX Cloud Revolver, potem były pośrednie — SteelSeries Siberia 2, a na koniec zostawiłem najtańsze – Speedlink Coniux.

Produkt firmy Speedlink jest w całości wykonany z plastiku i nie znajdziemy w nim żadnych aluminiowych części, a tworzywo sztuczne jest czarne (matowe). Dla mnie to najlepsze rozwiązanie, ponieważ do nie lubię połyskującego plastiku, a tak jest w przypadku nauszników i pałąku.

dsc_0007

Pałąk jest pokryty skórą (prawie w całości), dzięki temu słuchawek można komfortowo używać przez wiele godzin rozgrywki samemu lub ze znajomymi. To samo mogę powiedzieć o nausznikach, są wykonane z tego samego materiału, a jego nadmiar sprawia, że użytkownik nie słyszy dźwięku z zewnątrz. Nauszniki nie pocą przesadnie uszu podczas rozgrywki, choć wolałbym, żeby nauszniki były obracane, nawet minimalna możliwość zmiany ich położenia byłaby świetna. Producent o tym pomyślał, ale możemy zmienić jedynie ich położenie (góra lub dół). Przez taki zabieg Coniux’y za bardzo izolują użytkownika od innego dźwięku niż rozgrywki lub w czasie prowadzenia rozmów głosowych.

dsc_0008-1

Mikrofon jest na stałe połączony z lewym nausznikiem i ma idealną długość, nie miałem żadnych problemów podczas prowadzenia rozmów ze znajomymi. Miłym dodatkiem jest możliwość edycji jego położenia, ponieważ jest bardzo giętki, więc można go dostosować do swoich potrzeb. Wystarczy przesunąć go do góry, żeby przestać z niego korzystać. Dla mnie to idealne rozwiązanie, bo nie muszę się martwić, że zgubię mikrofon, jak w przypadku wykręcanego w HyperX Cloud Revolver.

dsc_0005-1

Nie zapomniano również o kontrolerze, pozwalającym na zmianę głośności i nic więcej. W tym samym miejscu są kable (tak 2), jeden dla mikrofonu, a drugi da słuchawek. Zdaje sobie sprawę, że można samemu dokupić adapter z dwóch kabli na jeden, ale nie rozumiem, dlaczego producent go nie dodaje do zestawu. Gdyby nie słuchawki SteelSeries Siberia 200 i dołączony adapter, miałbym problemy (zanim kupię adapter) ze sprawdzeniem działania słuchawek i mikrofonu.

dsc_0013-1

Podłączenie słuchawek do kontrolera jest dziecinnie proste (jeśli macie wymagany adapter), wystarczy podłączyć słuchawki, a system operacyjny konsoli do razu je wykryje. Poza tym nie trzeba ich dodatkowo konfigurować, choć warto najpierw pokrętłem ustawić głośność na maksimum, w moim egzemplarzu testowym słuchawki/mikrofon były wyciszone. Na szczęście szybko to zauważyłem i problem znikł po paru sekundach. Dołączony do zestawu kabel jest bardzo długi, co w ogóle mi nie przeszkadza, choć zazwyczaj słuchawki są podłączone do DualShocka 4, którego mam w dłoniach, więc nawet krótszy kabel nie byłby dla mnie przeszkodą w użytkowaniu.

dsc_0015

Coniux’ów używałem głównie podczas rozgrywki w Metal Gear Online i Tom Clancy’s The Division. Przy obydwu grach (prawie) nie było problemów ze zrozumieniem graczy, choć często graliśmy po 3 – 4 osoby. Jednak zauważyłem, że od czasu do czasu dźwięk był zniekształcony i nie mogłem dokładnie zrozumieć gracza, z którym grałem.

dsc_0016
Podczas grania dźwięk wydobywający się ze słuchawek jest prawie idealny, słychać większość tonów i to najbardziej mnie zaskoczyło (pozytywnie), ponieważ to najtańszy zestaw słuchawkowy, który miałem okazję testować. Dedykowany kontroler radzi sobie świetnie, ale żałuje, że nie ma czegoś więcej niż kontroli nad głośnością.

Podsumowanie

Sprzęt Speedlink pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ nie wypada najgorzej w porównaniu do słuchawek SteelSeries i HyperX, a byłem przygotowany na tragedię i odłożenie ich po 2 – 3 dniach. Jednak sytuacja wyglądała inaczej i miło mi się z nich korzystało przez cały okres testów. Być może jestem mało wymagający, ale korzystam z tego typu słuchawek tylko w momencie, kiedy gram. Oczywiście, słuchałem na nich muzyki, ale do tego się w ogóle nie nadają, bo dźwięk jest zniekształcony.

Speedlink Coniux swoją siłę pokazują dopiero podczas grania, dźwięki z gry są niemal idealne, a mikrofon nie zawodzi (prawie w ogóle). Biorąc pod uwagę cenę to całkiem udany produkt i jestem w stanie polecić go każdemu, kto dopiero szuka headsetu do konsoli lub komputera i nie chce wydawać góry pieniędzy.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek