Krzysiek Borek15.08.2015
Sony sam sprzęt nie wystarczy, nauczcie się go sprzedawać

Sony to jeden z tych producentów, którzy idą w zapomnienie w przemyśle mobilnym. Jeżeli nie żyjecie w Azji, możecie mieć problem z rozpoznanie producenta, chyba że mieliście do czynienia z PlayStation, a nie ich sprzętem mobilnym. Obecnie Sony jest obecne niemal we wszystkich smartfonach na świecie, wszystko z powodu sprzedaży aparatów głównych dla Apple Samsunga, LG i wielu innych producentów. Sony z produkcją własnych produktów radzi sobie świetnie, ale mają problemy z ich sprzedażą, czym może być to spowodowane?

Z mojego punktu widzenia to kompromitacja z ich strony, ponieważ robią sprzęt wysokiej jakości i każdy z nich jest interesujący. Producent z Kraju Kwitnącej Wiśni słynie z dość szybkiego wydawania flagowych urządzeń, w których próżno szukać wielu zmian, w końcu przez pół roku nie ma wielu zmian w układach scalonych i reszcie komponentów, przewidzianych do produkcji. Ich konkurencja wydaje flagowce, co roku, co przekłada się na sporo zmian względem poprzedników, podczas gdy w produktach Sony są to drobne zmiany.

Z jednej strony wydawanie sprzętu, co pół roku ma jedną zaletę, zawsze mamy najnowszy sprzęt z najlepszą w danym momencie specyfikacją. Z drugiej strony obecny smartfon przeżywa z nami od 4 do 6 miesięcy, co nie jest długim okresem użytkowania.

Małe jest piękne

Z1

Od czasów wydania Z1 Compact Sony pokazuje, jak powinien wyglądać kompaktowy flagowiec bez wielu cięć w kosztach. W tym samym momencie produkty konkurencji nie dorastają do pięt kompaktowej serii Sony, pomimo że ma jedynie dwóch reprezentantów (Z1c i Z3c). Zmian względem regularnych modeli jest nie wiele, tak naprawdę jedyną różnicą jest przekątna wyświetlacza, która sprawia, że urządzenie jest bardziej poręczne od zwykłego flagowca. Jestem zwolennikiem podejmowania takich kroków, choć jest wiele przyczyn, z których wynika słaba sprzedaż urządzeń mobilnych Japończyków.

Jednym z nich bez wątpienia jest niska dostępność niektórych modeli poza granicami Kraju Kwitnącej Wiśni. Kolejnym może być zauważalny spadek sprzedaży, przez co Sony nie decyduje się wydawać większości produktów na całym świecie, a tylko na wybranych przez siebie rynkach, często tych niszowych, jak Indie.

Zbyt szybko Sony

Sony.onetech.pl (1)

Szybkie wydawanie flagowych modeli jest zauważalne, jeżeli producent udostępnia nam obecny w celach testowych, a na kolejny prowadzi już zapisy, tak by dotarł do, jak największej liczby blogerów/redaktorów. Taka polityka ma drugą stronę medalu, którą bez wątpienia jest zadanie sobie pytania, czy należy wydać ciężko zarobione pieniądze na kolejny, prawie nic niewnoszący model smartfona, poza nowszym układem scalonym i lekko zmienioną konstrukcją. Podejrzewam, że gdyby Samsung wydał jutro Galaxy S7 to większość użytkowników S6 zaczęłaby kręcić nosem. Pewnie byśmy o tym nie usłyszeli, bo bateria w ich smartfonie dawno by się rozładowała.

Wielu moich znajomych widzi w Sony producenta podobnego do BlackBerry, jeżeli chodzi o linię Compact. Nie idą z duchem czasu i nie przejmują się tym, co obecnie dyktuje rynek mobilny. W końcu Z3 Compact jest nieco większa od Lumii 920.

Czas na zmianę taktyki

Sony ma jeden poważny problem nie jest aż tak rozpoznawalne, jak konkurencja. Wspominamy komuś o Sony, a oni niedokońca wiedzą, o co chodzi, czy mamy na myśli smartfony, czy może PlayStation, które obecnie jest źródłem zysku producenta z Kraju Kwitnącej Wiśni. Sony ma jeszcze czas na zmianę wizerunku, która powinna przełożyć się na lepsze wyniki finansowe, ale jeżeli samo Sony nie będzie tego chciało to mogą mieć problemy i zniknąć z rynku mobilnego.

Poza tym Sony musi zacząć sprzedaż produktów na skalę światową, dotyczy to USA, CanadyEuopy, a nawet Marsa, wszystko zależy od nich. Należy również wtłoczyć nie mała sumkę na kampanie promocyjne, muszą być bardziej widoczni, to nie tylko nazwa, ale również producent udanych urządzeń mobilnych, ale tego na razie nie widać. Bez wątpienia rynek mobilny Sony może podzielić losy usunięcia nierentownego działu sprzedaży i produkcji laptopów. W tym przypadku będzie to katastrofa w krajobrazie rynku mobilnego. Redukcja konkurencji i prawa wyboru to nic dobrego dla konsumentów z całego świata.

Sony nadal ma miejsce na rynku tak samo, jak HTC, LG i reszta. Zniknięcie Sony nie tylko wprowadzi nas w smutek i będzie to wielki cios dla platformy, jaką jest Android. Sony robi kawał dobrej roboty podczas produkcji urządzeń mobilnych, ale musi być w stanie wygrać wyjazdowe spotkanie tak, jak kluby piłkarskie. Walka o swoje może być ciężka, ale warto ją podjąć właśnie w tym momencie.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek