Krzysiek Borek29.06.2016
Sony Xperia X – test i recenzja urządzenia

W ubiegłym i bieżącym roku udało mi się przetestować każdy model Xperii Z5 i największe wrażenie zrobił na mnie regularny wariant, a najgorsze Z5 Premium. Szkoda, że Sony odchodzi od tej nomenklatury, ponieważ starą serię zastąpi X. Ostatnie tygodnie miałem przyjemność testować właśnie model X, który jest godnym następcą poprzedników, ale parę kwestii można było rozwiązać lepiej.

Wygląd i jakość wykonania

Na pierwszy rzut oka zauważymy, że wzornictwo doczekało się kosmetycznych, aczkolwiek dobrych zmian. Sprzęt nadal przypomina pierwszą Zetkę, a grafitowy wariant kolorystyczny jest wspaniały. Oczywiście, jeżeli nie lubicie tego koloru, możecie sięgnąć po biały, limonkowy lub różowy, więc wasz sprzęt nie będzie zakamuflowany.

20160624_193225

Ulokowanie wszystkich przycisków pozostało takie samo, więc na prawej krawędzi znajdziemy przycisk zasilania pełniący również rolę czytnika linii papilarnych, regulację głośności i dwu stopniowy spust migawki. Niestety, przycisk od regulacji głośności i spust migawki nadal są za blisko siebie i łatwo je pomylić podczas wykonywania zdjęć. Ponadto ciężko dotrzeć do przycisku między czytnikiem linii papilarnych a spustem migawki.

20160624_193109

Japończykom nie śpieszy się z wprowadzeniem USB — C, więc na dole króluje microUSB, a obok portu jeden z mikrofonów. Wasze ulubione słuchawki mają standardowe złącze? Nie martwcie się, Sony nadal stosuje standardowy port słuchawkowy, więc nadal możecie ich używać bez problemów i kupowania drogich adapterów. Zapomniałem, że obok portu słuchawkowego jest również drugi mikrofon, a lewa krawędź skrywa w sobie jedynie port kart nanoSIM i microSD, ale wydaje mi się, że z czasem „zaślepka” tacki może się wyłamać. Podczas wkładania prywatnej karty SIM uważałem, żeby jej nie uszkodzić, co jest bardzo proste.

20160624_193517

W każdej z recenzji kolejnego wariantu Z5 nie wspominałem o tym, że denerwuje mnie natłok logotypów na tylnej ściance. Na szczęście przy okazji wydania serii X, Sony w końcu się ich pozbyło (większości), teraz widnieje jedynie wygrawerowane logo Xperia. Nie znajdziemy tutaj Sony i G Lens, które już dawno powinny zostać usunięte, co za dużo to nie zdrowo.

20160624_193330

Jakość wykonania, pomijając tackę na kartę nanoSIM i microSD jest najwyższych lotów, cieszę się, że sprzęt jest kompaktowy. Dzięki temu byłem w stanie obsługiwać iksa jedną dłonią, a jego symetryczna obudowa to ułatwia. Może nie ma tu diametralnych zmian, na które czekał nie jeden fan Japończyków, ale widać, że nadal mamy do czynienia ze sprzętem z najwyższej półki.

Wyświetlacz i dźwięk

Jak już wspominałem, producent z kraju kwitnącej wiśni postawił na 5 – calowy ekran o rozdzielczości Full HD (441ppi), więc wszystko, co na nim widać jest ostre. Nie zapomniano również o zastosowaniu technologii Triluminos, X — Reality Engine i Dynamicznej zmiany kontrastu w połączeniu ze świetnymi kątami widzenia. Dynamiczna zmiana kontrastu sprawuje się świetnie, dzięki niej ekran jest czytelniejszy w świetle słonecznym, co sprawia, że użytkowanie go na zewnątrz to czysta przyjemność.

20160624_193127

Spodobała mi się również funkcja wybudzająca wyświetlacz w momencie wzięcia urządzenia do ręki. Sprawdza się to świetnie podczas przeglądania wykonanych wcześniej zdjęć. Jeżeli odłożymy telefon do kieszeni lub na biurko, wyświetlacz od razu zostaje zablokowany i nic się na nim nie wyświetla. Sprawdziłem to osobiście i wszystko działa, jak należy.

20160624_193141

Wyświetlacz to majstersztyk w wykonaniu Japończyków, a odwzorowanie kolorów jest świetne, choć najbardziej spodobało mi się bezproblemowe użytkowanie sprzętu w świetle słonecznym, z czego zazwyczaj słyną panele Super AMOLED Samsunga.

20160624_193304

W kwestii doznań dźwiękowych nadal mamy do dyspozycji głośniki stereofoniczne umieszczone z przodu (nad i pod ekranem). W praktyce oznacza to, że dźwięk nie jest zniekształcony, jeżeli sprzęt leży na pleckach, a dźwięk wydobywa się ku górze. Są bardzo głośne, a wydobywający się z nich dźwięk jest czysty i nie brakuje mu głębi.

20160624_193443

Nie zabrakło również efektów, które wydatnie poprawią jakość dźwięku odtwarzanego z głośników lub podpiętych słuchawek. Jednak DSEE HX działa gorzej w porównaniu z Xperią Z5, ponadto dodano Clear Audio+ i dynamiczną normalizację. Poza tym użytkownik może ręcznie dostosować equalizer do swoich potrzeb.

Oprogramowanie

Sony nie ma sobie równych, jeżeli chodzi o nakładkę na system operacyjny Google. Może nie ma ona tylu funkcji, co TouchWiz, ale jest od niego zdecydowanie lżejsza, nie wspominając o lepszym wyglądzie. Oprogramowanie bazuje na Androidzie Marshmallow i ma wszystkie jego funkcje + dodatkowe od Sony, co tyczy się również fabrycznych aplikacji.

RAM Blokada i główny Powiadomienia i skróty

W każdej chwili możemy połączyć się z wieloma urządzeniami Sony, wliczając w to telewizory lub kontrolery DualShock, ponadto w dowolnej chwili możemy przesyłać obraz z telefonu na inne urządzenie. Osobiście nie zmieniam motywów, bo wystarcza mi domyślny, oprócz tapety. Jednak producent pomyślał również o nich, więc są dostępne w urządzeniu i odpowiadają jego wariantowi kolorystycznemu, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pobrać darmowe lub płatne z dedykowanego sklepu.

Aparat

Nie jestem profesjonalnym fotografem, ale zazwyczaj mam duże oczekiwania w stosunku do aparatu urządzeń mobilnych Sony. Japończycy postawili na 23MPix aparat z szerokokątnym obiektywem G Lens (24 mm), wspierającym wykonywanie zdjęć w ISO12800, co teoretycznie powinno pomóc podczas wykonywania zdjęć w niesprzyjających warunkach.

20160624_193454

Aparat jest dobry, ale na pewno nie najlepszy. Warto nadmienić, że domyślnie wykonuje zdjęcia w 8MPix, więc trzeba to zmienić przed zrobieniem jakiejkolwiek fotki, jeżeli chcecie wyższą rozdzielczość. To zdecydowanie najlepsza rozdzielczość dla zdjęć (w przypadku Sony), ale użytkownik może samemu dostosować ich jakość.

Aparat

W świetnych warunkach oświetleniowych nie mamy na co narzekać, choć od czasu do czasu zdjęcia są nudne, a kolory wyprane. Zazwyczaj widać to przy fotografowaniu nieba, ponieważ niebieski kolor nie odpowiada realnemu, ale po włączeniu trybu HDR sytuacja się poprawia, choć oprogramowanie nie wprowadza diametralnych zmian w kolorystyce danego ujęcia.

DSC_0045 DSC_0040

DSC_0001

Jakość nocnych kadrów jest do przyjęcia, ale trzeba sporo czasu, aby zdjęcia wyszły idealnie (dla użytkownika). Zauważyłem, że podczas robienia zdjęć są problemy ze złapaniem ostrości, jeśli w pobliżu nie ma żadnego źródła światła. Przez to wiele wykonanych przeze mnie zdjęć jest rozmytych, choć nie ruszyłem dłonią nawet przez chwilę.

DSC_0029 DSC_0033 DSC_0034

Wszystkie zdjęcia – tutaj.

Nie mogę zrozumieć braku nagrywania wideo w 4K, ponieważ Snapdragon 650 wspiera tę rozdzielczość. W tym przypadku maksymalną rozdzielczością jest Full HD w 60 klatkach/s. Jak zwykle, na początku pojawia się komunikat ostrzegawczy, ale potem można przystąpić do nagrywania. Nagrania zazwyczaj cechują się wysoką jakością, choć nie brak im wad. Niektóre szczegóły są zamazane przez redukcję szumu, więc w tych miejscach jakość może ulec pogorszeniu.

Podczas nagrywania poruszających się obiektów łatwo dostrzec efekt „pulsowania”, jest za to odpowiedzialne oprogramowanie, które upewnia się, że nagrywany materiał ma stały bitrate. Widać to w szczególności podczas nagrywania jadących samochodów, w momencie ich ukazania się przed obiektywem kamery.

Wydajność i żywotność baterii

W Xperii X zastosowano 64 – bitowy układ scalony Qualcomm Snapdragon 650 (2 rdzenie A57 + 4 rdzenie A53), wspomagany przez 3GB pamięci operacyjnej. Co ciekawe wykonano go w starszym procesie litograficznym (28nm) w porównaniu do Snapdragona 808 (20 nm) wykorzystywanego w Moto X Style. Co nie zmienia faktu, że pod względem wydajności wypada lepiej od Nexusa 5X i dorównuje Xperii Z5 ze Snapdragonem 810 (w testach Geekbench).

Wydajność

Dla mnie na co dzień wydajność zapewniana przez Snapdragona 650 jest wystarczająca, najważniejsze, że układ scalony nie przegrzewa się tak, jak Snapdragon 810 lub Exynos w Galaxy S7. Dzięki temu ze sprzętu korzysta się komfortowo i spokojnie obsłuży większość gier i aplikacji bez problemów.

Basemark OS II

Początkowo kręciłem nosem, patrząc na pojemność baterii (2620mAh) i zdziwiłem się, że nie postawiono na pojemniejsze ogniwo. Jednak w praktyce okazało się, że moje obawy były bezpodstawne. Po dostarczeniu paczki przez kuriera używałem X 1,5 dnia, a czas z włączonym ekranem przekroczył 4 godziny. Zazwyczaj po przyjeździe kuriera z telefonem, zaczynam konfigurację, aktualizację i pobieranie potrzebnych mi aplikacji, a na dodatek wykonuje większość testów wydajności, żeby potem skupić się na innych aspektach sprzętu.

Bateria

Kolejny cykl zaowocował dłuższym używaniem sprzętu z włączonym ekranem (ponad 5h), a wtedy korzystałem z wielu aplikacji społecznościowych, grałem w gry 2D/3D i oglądałem sporo filmików na YouTube. Oznacza to, że sprzęt spokojnie wytrzyma dzień, choć czas użytkowania można przedłużyć dzięki dedykowanym trybom oszczędzania energii przygotowanym przez Sony (Stamina/Ultra Stamina).

Oszczędzanie energii

Według producenta X wspiera szybkie ładowanie (Quick Charge 2.0), choć na stronie producenta układu scalonego było napisane, że wspiera on również Quick Charge 3.0. Dzięki QC 2.0 szybko naładujemy baterię do 80% jej pojemności, ale zapomnijcie o dedykowanej temu ładowarce, Sony nie dołącza jej do zestawu, co powinno być standardem. Sprzęt jest w stanie wykorzystać tę funkcję, ale producent podcina mu skrzydła brakiem dedykowanej ładowarki w zestawie.

Podsumowanie

Sony Xperia X jest idealnym reprezentantem wyższej klasy średniej, jej świetny aparat, głośniki stereo i wydajny układ scalony sprawiają, że nie można stawiać jej obok tańszych średniaków. Niestety, wraz z nimi w parze nie idzie cena, która jest po prostu zbyt wygórowana. Obecnie w sprzedaży jest wiele urządzeń, które chcą zagrozić sztandarowym modelom konkurencji, ale X jest od nich lepszy pod wieloma względami. Mam wrażenie, że Sony nową serią zmieniło podejście do urządzeń mobilnych na gorsze, bo wygląda jakby „krzyczeli”, że konkurencja wygląda drogo i nie oferuje podobnych cech.

Za:

  • pozbycie się większości logotypów z tyłu
  • kosmetycze,aczkolwiek ważne zmiany we wzornictwie
  • świetny wyświetlacz
  • wysoka jakość zdjęć wykonywanych za dnia i nocą
  • port kart pamięci
  • wreszcie aluminiowy tylny panel, więc sprzęt nie ześlizgnie się z biurka
  • kompaktowy rozmiar
  • wysoka jakość zdjęć z przedniego aparatu
  • długi czas pracy między ładowaniami baterii
  • przwrócenie trybu Stamina/Ultra Stamina

Przeciw:

  • nadal źle rozmieszczone przyciski (regulacja głośności i spust migawki)
  • przegrzewanie podczas długiego nagrywania wideo
  • wysoka cena
  • niska jakość tacki na kartę nanoSIM i microSD
  • złe ulokowanie czytnika NFC
  • brak ładowarki (w zestawie) wspierającej szybkie ładowanie
Sprzęt do testów dostarczyło Sony Mobile Polska.
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek