Krzysiek Borek22.11.2016
STEEP (Otwarta beta) – wrażenia z rozgrywki

Od początku otwartych beta testów STEEP chciałem grać w najnowszą produkcję Ubisoftu, ale miałem problemy. Pierwsza otwarta beta pobierała się bardzo powoli, więc porzuciłem jej pobranie, na szczęście kolejna pobrała się w niecałe 2 godzinki i mogłem zobaczyć, co zmieniono w porównaniu do zamkniętych testów alfa.

Nietrudno zauważyć, że głównym wyznacznikiem STEEP jest rozmiar, akcja toczy się w górach, które nie mają końca. Początkowo gra prowadzi gracza za rączkę, ale chęć eksplorowania otwartego świata (raczej mapy) towarzyszyła mi od samego początku bez względu na korzystanie z nart lub snowboardu. Zmiana rodzaju sportu nie jest zbyt dobrze przemyślana, ponieważ widać, że od czasu do czasu widoczne jest spowolnienie animacji, a postać może się nawet zawiesić.

steep-beta_20161118131434

Zapomnijcie o rozgrywce podobnej do kultowego SSX, STEEP skupia się na realizmie, źle wykonane lądowanie może zapobiec w zaliczeniu zjazdu na czas lub nas z niego wyeliminować. Nie da się być Bogiem deski i właśnie to mi się podoba, gra związana ze sportami zimowymi powinna, a nawet musi być realistyczna, choć miałaby być trudniejsza.

steep-beta_20161118131606

Za każdym razem dostajemy do ukończenia po dwa zadania z danej części sportów zimowych, najgorsze jest to, że gra każe (teoretycznie) piąć się do przodu, zamiast na chwilę przystanąć i po napawać się widokami lub jeździć bez z góry ustalonego celu. Szkoda, że nie można skupić się na jednej części i przejść ją np. na 100%, a potem zacząć kolejną. Rozwiązanie Ubisoftu sprawia, że gracze mogą utknąć, ponieważ niektóre wyzwania mogą być ponad ich siły. Po ukończeniu zawodów spiker chwali nas, jakbyśmy zdobyli mistrzostwo, choć na początku na pewno nam do tego daleko.

steep-beta_20161118132247

Przejażdżka po tak dużej mapie jest problematyczna, na szczęście w każdej chwili można skorzystać z szybkiej podróży, aby szybko przenieść się do miejsca kolejnych zawodów. Z drugiej strony jadąc do wyznaczonego przez siebie celu, możemy przyjrzeć się świetnym widokom i wykonać parę zrzutów ekranowych podczas rozgrywki. To mi się podoba, ponieważ są różne typy graczy i jedni będą chcieli szybko ukończyć wybrane zawody, a inni bez spiny będą zwiedzać mapę.

steep-beta_20161118133124

STEEP nie jest idealne, czego dowodem jest słaba fizyka skoków, często nie są rejestrowane, a wtedy postać gracza wygląda, jakby była beczką sprawiającą, że wykonany trik nie zostanie zaliczony. Należy również pamiętać o niewidzialnych ścianach, ale w produkcji Ubisoftu są chyba w nieodpowiednich miejscach.

steep-beta_20161118132718

Bardzo spodobał mi się tryb dla wielu graczy, można w nim jeździć ze znajomymi lub wyzwać ich do wyścigu. W grze jest sporo do ukończenia, więc to dobrze, że nie musimy robić wszystkiego na własną rękę. Mam wrażenie, że po wydaniu ostatecznej wersji gry, będziemy świadkami dodania wielu funkcji społecznościowych, których w otwartej becie nie ma. Na szczęście jest jeszcze sporo czasu, żeby je dodać i doszlifować.

steep-beta_20161118132206

Ze STEEP spędziłem dwa dni i zdaje sobie sprawę, że tylko liznąłem grę, ponieważ jej zawartość jest zdecydowanie większa, niż to do czego doszedłem. Starałem się ukończyć wiele wyścigów, ale inne gry sprawiały, że nie grałem ciągle w to samo.

steep-beta_20161118133443

Nie mam wątpliwości, że STEEP znajdzie swoich zwolenników i przeciwników. Mnie gra się spodobała, ale nie wiem, czy sięgnę po egzemplarz ze sklepu, jest jeszcze wiele innych gier, w które chciałbym zagrać. Biorąc pod uwagę zbyt wiele zakupów w ciągu miesiąca i masie gier do ogrania, mam wrażenie, że STEEP może okazać się miłą odskocznią.

Pod warunkiem, że ograniczą działania spikera do potrzebnego minimum!

PS. Zrzuty ekranowe pochodzą z wersji na konsolę Sony PlayStation 4.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek
  • Ssx

    Kiedyś grałem w takie gry. Teraz jak na to patrzę mam ochotę chwycić za deskę i plecak i wylecieć chodź na tydzien niż za pada i przed telewizor.