Krzysiek Borek24.06.2017
Trust GXT 262 – nakładki na drążki analogowe – test i recenzja

Do tej pory korzystałem wyłącznie z nakładek na drążki analogowe (DualShock 4) firmy Kontrolfreek, które zdecydowanie nie mają sobie równych, jednak ich wadą dla niektórych może być wygórowana cena.

Na szczęście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby korzystać z tańszych nakładek, a jednymi z nich są Trust GXT262.

W pudełku są dwa zestawy nakładek (wklęsłe i wypukłe) w różnych kolorach. Są gumowe i łatwo się je nakłada i ściąga z drążków w przeciwieństwie do pokrowca na kontroler DualShock 4. Warianty kolorystyczne nie zrobią na was wrażenia, ponieważ wklęsłe mają jeden główny, a wypukłe wyglądają, jak kamuflaż wojskowy. Być może wymagam zbyt wiele od takiego produktu, ale mógłby się wyróżniać przynajmniej kolorem. Z drugiej strony nie patrzę cały czas na drążki podczas grania, więc nie powinno mi to sprawiać problemów.

Wypukłe nakładki sprawiają, że drążki są płaskie, ale palce z nich nie spadają, co jest świetnym zagraniem, ale kłoci się to z drążkami, ponieważ one są wklęsłe i palce gracza siedzą niżej w porównaniu do poprzednich kontrolerów dla konsol Sony. Jednak nakładki mogą również chronić drążki przed spadaniem gumy po paru miesiącach użytkowania, co u mnie jeszcze nie nastąpiło i mam nadzieję, że nie nastąpi.

Wklęsłe są idealnie spasowane z drążkami analogowymi, co sprawia, że odczucia płynące z rozgrywki są zdecydowanie lepsze, ale od czasu do czasu zdarzało się, że za lekko przyciskałem L3/R3 i miałem wrażenie, że drążki nie działają poprawnie. Nakładki mają rowki, które w ogóle (mnie) nie przeszkadzały podczas rozgrywki, ale jeden z moich znajomych musiał je ściąć, ponieważ mu przeszkadzały podczas grania. Dla mnie nie są natarczywe, więc nie widziałem sensu w niszczeniu nakładek, skoro wszystko było w porządku.

Podsumowanie

Jak już wspominałem, codziennie podczas grania korzystam z nakładek Kontrolfreek, ale zdaje sobie sprawę z tego, że większość graczy mogłaby się śmiać, widząc cenę tych nakładek. Na szczęście firma Trust oferuje tańsze, choć nie zmienicie nimi wysokości drążków, ale podczas grania radzą sobie równie dobrze, co droższe. Czasem nie przepłacając, możemy mieć prawie to samo, co użytkownicy droższych nakładek.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek