Krzysiek Borek09.12.2016
War Conflict – recenzja

II Wojna Światowa to dość chodliwy temat, na jej kanwie powstało wiele gier (głównie shooterów i strategii). Jedne były lepsze, inne niekoniecznie, co nie zmienia faktu, że niektórych nie można sprawdzić osobiście. Właśnie dzięki tej tematyce postanowiłem przyjrzeć się bliżej produkcji Gaijin Entertainment — War Conflict.

Miałem niezwykłe szczęście, bo od jednej z agencji PR-owych otrzymałem kod do mikrotranskacji i mogłem sprawdzić, jak to działa w praktyce. Nie miałem jeszcze pobranej gry, ale wchodząc w App Store i wpisując kod, mogłem od razu pobrać grę bez jej wyszukiwania. Potem od razu dodało mi złoto i inne dodatki ułatwiające rozgrywkę, które normalnie są płatne. Niestety zapomniałem o wykonaniu zrzutów ekranu, więc nie mogę wam pokazać, jak dokładnie wyglądał cały proces, który jest dziecinnie prosty i każdy sobie z nim poradzi. Pod warunkiem, że dostanie od kogoś kod.

Po uruchomieniu gry od razu jesteśmy rzuceni w wir walki z przeciwnikiem, choć to forma samouczka, w którym gracz poznaje podstawy rozgrywki. Dla większości może być nudny, choć mi osobiście podoba się wprowadzenie gracza w podstawy, wtedy gra się zdecydowanie łatwiej.

Walka podzielona jest na tury, a gracz musi zajmować określone części mapy i przy okazji niszczyć jednostki wroga. Dawno nie miałem do czynienia ze strategią turową, więc byłem ciekaw, czy taki rodzaj rozgrywki przypadnie mi do gustu. Okazało się, że daje radę i na urządzeniu mobilnym sprawuje się świetnie, aczkolwiek początkowo miałem z nim trudności. Za każdą wygraną bitwę otrzymujemy walutę, którą możemy wykorzystać do budowy koszar, hangarów i wielu innych (wojskowych) obiektów. Ich utworzenie zajmuje wiele czasu, ale za złoto (mikrotranskacje) można przyspieszyć budowę.

Warstwa wizualna na pewno nie jest najjaśniejszym punktem produkcji Gaijin Entertainment, ale mam wrażenie, że chodzi tutaj bardziej o rozgrywkę, a nie o grafikę. Mnie to odpowiada, bo nie przywiązuje uwagi do grafiki na urządzeniach mobilnych lub grając na konsoli. Ważne, żeby gra działała płynnie i rozgrywka była przystępna dla gracza. Więcej do szczęścia mi nie potrzeba.

Podsumowanie

Strategie turowe nie są moimi ulubionymi grami, ale War Conflict sprawił, że od czasu do czasu będę sprawdzał, co dzieje się w tej materii. Spodobało mi się to, że gra ma interesującą tematykę (II Wojna Światowa), ale najbardziej denerwują mnie mikrotranskacje. Rozumiem, że gra jest darmowa, ale przyspieszenie budowy poszczególnych obiektów będzie was kosztować żywą gotówkę. Zdaje sobie sprawę, że niektórzy gracze nie widzą w tym problemu, ale ja należę do grupy, która nienawidzi tego typu rozwiązań. Tak czy owak, gra i tak daje radę i będziecie się świetnie bawić.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die

@krzysiek_borek