Łukasz Bogacz21.01.2014
Wojenko, ach wojenko – Recenzja gry Battlefield 4

Battlefield. Od wielu lat jest to gra uważana za prekursora. DICE tworząc ten tytuł wyznaczyło pewien standard. Teraz po 4 odsłonie gry możemy się zastanowić czy tytuł przez niektórych okrzyknięty najważniejszą premierą jesieni jest tak dobry jak twierdzą.

Na początek kampania.

Wersję którą przyszło mi testować to wydanie dla konsoli Playstatnio 4. Jako, że moja znajomość pada Dualshock 4 była mówiąc krótko średnia, zdecydowałem się w pierwszej kolejności rozpocząć rozgrywkę od trybu dla pojedyńczego gracza. Fabuła opowiada o przygodach żołnierzy w trakcie wyimaginowanego konfliktu z Chinami. Wydawać by się mogło, że fabuła będzie ciekawa. Nie jest. Jest wręcz tragiczna. Najbardziej rażą dialogi które stoją na żenująco niskim poziomie, a także bajkowa wręcz akcja. Jestem w stanie zrozumieć, że w filmie Expendables 5 facetów może pokonać doborową armię, ale tutaj autentycznie 3 osoby pokonują niezliczone rzesze żołnierzy wroga. Porażka na całej linii. Dodatkowo Polskie dialogi też nie stoją na jakimś wysokim poziomie. Słowa wypowiadane są bez emocji, chwilami można mieć wrażenie o wykorzystaniu najnowszej generacji systemu IVONA.

1618362_686560974698509_344002476_o

Przyznam jednak, że to co mnie w kampanii urzekło to widoki jakie oferował ten typ rozgrywki, a także poziom trudności reprezentowany przez komputerowo wygenerowanych przeciwników. Plansze, choć nie należą do największych i jakoś specjalnie otwartych to jednak urzekają swoim pieknem i realizmem tego co się dzieje wokoło nas. Deszcz bębniący w szyby samochodu, ptaki krązące nad wysypiskiem, kurz bitewny, czy też woda. To wszystko wygląda bardzo ładnie. Oczywiście na pewno PC-towi gracze powiedzą, że to i tak lipa w porównaniu z tym co oni mają, ale dla kogoś kto przez ostatnie pół roku grał tylko w Team Fortress to co oferuje czwarty Battlefield jest genialne. Komputerowi wrogowie unikają kul chowając się za osłonami, prowadzą dość celny ogień i reagują na rzucony w ich stronę granat. Czego chcieć więcej?

Multi

Po kilku dniach rozgrywki w trybie Single-player przyszła kolej na rozgrywkę sieciową. W internecie wyczytać można o problemach pojawiających sie w trybie multiplayer. Nie ominęły one mojej skromnej osoby. Błąd CE-34878-0 pojawiał się u mnie w nieregularnych odstępach, skutecznie pogarszając ogólne wrażenia z rozgrywki. EA, które dość szybko uświadomiło sobie powagę problemu, skierowało większość programistów do załatania dziur w podstawowej wersji gry, co z kolei opóźniło pojawienie się DLC. Na chwilę obecną jest just łatka mająca naprawić ten problem. Drugim negatywnym aspektem gry jest problem z utrzymaniem stałego klatkowania. Niestety Levolution, tak mocno promowane w materiałach prasowych jest właśnie tym co pogarszało znacznie nasze możliwości bojowe podczas walki. Za każdym razem gdy plansza zmieniała swój wygląd, ilość klatek wyświetlanych na sekundę malała diametralnie. Nie jestem ekspertem, ale w tym momencie wiem kiedy na ekranie wyświelta się 60 kl/s. a kiedy 5. To widać. Widać to także po innych graczach. W momencie tak wielkiego laga na całe planszy zalega cisza podczas które nikt nie strzela, nie rzuca granatów ani nie wali z moździerza. Dzieje się tak, gdyż żaden z graczy nie jest w stanie normalnie przejść kilku metrów, nie mówiąc już o wycelowaniu do czegokolwiek z karabinu.

1506188_686560631365210_1990873033_o

Nie chcę jednak abyście myślili, że gra mi się nie podoba. Jest genialna!! Ilość broni jakiej możemy używać, a także pojazdów z jakich możemy korzystać przeprawić może każdego fana militariów o miłe mrowienie w odpowiednim miejscu. Czołgi, wozy bozowe i samoloty to raj dwa fanów zmechanizowanej walki. pistolety, karabiny maszynowe i inne narzędza śmierci w liczbie 93 pozwolą każdemu graczowi wybrać idalną brań na każdą chwilę. Ulepszenia, oraz dodatkeowe akcesoria do broni zdobywa się bardzo szybko, przez co praktycznie od razu możemy w pełnoprawny sposób wskoczyć do rywalizacji z innymi graczami. Same plansze na których przyjdzie odbywać nam potyczki są bardzo zróżnicowane. Od zamkniętych pomieszczeń w “Operacji Blokada”, do wielkich przestrzeni jakie oferuje nam “Linia Kolejowa Golmud” kończąc na wzorcowym przykładzie Levolution czyli mapie “Oblężenie Szanghaju”. Moim osobistym faworytem jest “Fabryka 311”, jednak uważam, że każdy gracz znajdzie mapę która najlepiej pasuje do jego stylu rozgrywki.

1490594_666843940003546_1263095739_o

Złota myśl na koniec

Czy tak mocno zabugowana gra warta jest tego aby zapłacić za nią 250 złotych? I tak i nie. Tak ponieważ mimo tych niedociągnięć gra sprawia świetną frajdę i zapewnia rozrywkę na długie godziny (mój rekord póki co to 6 godzin pod rząd). Z drugiej jednak, bugi na jakie możemy natrafić podczas grania potrafią już po krótkiej chwili zniechęcić nas do rozgrywki. Tutuł ma ogromny potencjał, szczególnie jeśli pomyślimy o zaplanowanych do niego dodatkach. Nic tylko czekać, aż rozwiązane zostaną problemy z kodem.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

Upierdliwy, niewychowany i szczery.
@lukaszbogacz
  • Sądzę że gdyby DICE nie musiało pod naciskami EA wydawać BF4 tak szybko wszystko wyglądałoby całkiem inaczej. Gra wyszła by nieco później, byłaby dopracowana w 90% (nie da się tak wielkiej produkcji wydać w 100% wolnej od błędów) a nie tak jak teraz jest łatana „na bieżąco”. Gram na PS4 i po każdym patchu jaki wychodzi są poprawiane błędy, ale powstają nowe. Dobrze że chłopaki z DICE postanowili nie wydawać kolejnych dodatków do czasu naprawienia obecnego stanu gry.

    Łukasz – podeślij PSN ID – może spotkamy się na Polu Bitwy :)

    • Łukasz Bogacz

      Jasne, że nie ma rzeczy bezbłędnych. Ale EA będzie za to musiało odpokutować. Z tego co wiem miał być wytoczony proces akcjonariuszy za to, że firma wypuszczając taki bubel naraziła ich na straty. Jak dla mnie to dobry ruch.

      Moje PSN ID jest identyczne jak Twitter – lukaszbogacz :)

  • Denis

    moje wrażenia na PC – gierka w multi wolna od bugów, świetna, ale w kampanii jest masakra… ale czego się spodziewać, seria gier battlefield jest praktycznie tylko przeznaczona do multi, kampania jest jedynie dodatkiem.

    • Łukasz Bogacz

      Zgadzam się z Twoją opinią. Jednak uważam, że jak coś robić to już trzeba robić to dobrze. Moim zdaniem tak DICE mogło się w kwestii kampanii postarać lepiej. Nazwa kodowa gry zobowiązuje :)
      Nie wiem dlaczego, ale historia opowiedziana w BF3 o wiele bardziej mi odpowiadała.