A.08.04.2014
Wyniki konkursu biografii Jony’ego Ive’a

W konkursie „biografie Jony’ego Ive’a” organizowanym przy współpracy z Insignis Media nadesłaliście bardzo dużo genialnych odpowiedzi. A wybór czterech najlepszych był wyjątkowo trudny.

Przyznam szczerze, zaskoczyliście mnie. Chciałbym wszystkim podziękować za tak ogromne zaangażowanie w jakość nadesłanych odpowiedzi. Wszystkie były fenomenalne, jednak tylko cztery z nich mogły zdobyć biografię Jony’ego Ive’a.

Pierwszym zwycięzcą zostaje…

Arkadiusz Kiljanczyk

Iż wśród tandety lśni jak diament, jak samotny wilk otoczony stadem baranów.

Odpowiedź Arkadiusza spodobała mi się najbardziej. Za co? Za prostotę i wyrafinowanie. Im mniej, tym więcej. Gratuluję!

Kolejna biografia trafia do jedynej osoby, która zrozumiała konwencję konkursu. Czy odpowiedź nie może zostać zawarta w formie obrazka? Ależ może! Brawa za kreatywność!

Patryk Knet

Ive

Wybór padł również na najlepiej napisany felieton, którego autorem jest…

Grzegorz Gawlik

Dowiadując się o konkursie organizowanym przez OneTech.pl, przez następne dni rozmyślałem nad tym, za co tak na prawdę cenie pana Johnatana. Było to trudne wyzwanie zważając, że od mojego pierwszego kontaktu z nadgryzionym jabłkiem, praktycznie w każdym artykule opisującym historie firmy, według autora, za sukces Apple odpowiedzialny był Steve Jobs.

Nie zaprzeczam temu stwierdzeniu lecz uważam, że do powodzenia przyczyniła się jeszcze jedna osoba. Jobs w swoich kontrowersyjnych sposobach przemycał jedną z dwóch najważniejszych rzeczy, za które marka Apple, jest dzisiaj uważana za jedna z najlepszych na świecie. Należy wspomnieć o jego przywiązaniu do jakości produktu. Dzięki temu firmie udało się przetrwać do momentu, w którym przełomowa stała się premiera iMaca.

To właśnie wtedy Steve poznał osobę, która stała się jednym z głównych filarów Apple. Aktualnego wiceprezesa ds. wzornictwa Johnatana Ive. Człowieka, którego doceniam za wniesienie do firmy drugiej rzeczy, dzięki której Apple stało się synonimem innowacji i przemyślanego designu. Z każdym nowym urządzeniem przełamywał bariery i wyznaczał styl, za którym starała się podążać konkurencja.

Najbardziej podoba mi się jego odwaga. Pomimo kontrowersyjnych uwag ze strony użytkowników, konsekwentnie starał się zarażać do swoich pomysłów, co udowadniał przy premierach co raz to nowszych produktów. Idealnym przykładem może być iOS 7. System, który podzielił zwolenników iOSa na dwie grupy. Wystarczyło kilka miesięcy, aby przekonać ludzi do nowego, futurystycznego wyglądu. Praktycznie każde urządzenie, które wyszło spod jego ręki idealnie wpasowuje się w gusta użytkownika i panujące trendy.

Kończąc mój wywód, spoglądam na swojego starego iPhona 4. Pomimo tego, że ma już 4 lata, nadal słyszę pozytywne komentarze. Apple wyznacza trendy. A wszystko to za sprawą Johnatana Ive.

Ostatnią biografię otrzymuje kobieta, która Jony’ego Ive’a najbardziej ceni za „projekt” popularnie nazywany rodziną… Podoba mi się to inne spojrzenie na genialnego designera.

Honorata Krzyżańska

Cały świat zachwyca się sztandarowymi produktami Apple, które wyszły poniekąd spod reki Jony’ego Ive’a. Trudno się dziwić, są piękne, intuicyjne, niekiedy rewolucyjne. Zawsze jednak przede wszystkim użyteczne. To co mnie zachwyca w tej postaci niewiele ma wspólnego z jego technologicznymi osiągnięciami. Mnie fascynuje inny projekt Ive’a nazywany popularnie rodziną. Jak wiadomo Jonathan poznał swoją obecna małżonkę – Heather Pegg – jeszcze w szkole średniej. Do dziś są szczęśliwą parą, mają dzieci, mimo tak ogromnego obciążenia pracą w Apple. Stanowiska, które zajmował Ive wymagały wielu zmian miejsca zamieszkania. Jego ścieżka kariery to ciągłe podróże i życie na walizkach. To fenomen w dzisiejszych czasach, by z taką pozycją stworzyć skromną, poukładaną rodzinę. Może to wynika z filozofii Dietera Ramsa, której był zwolennikiem: „weniger aber besser”. Stosując ją do ukochanej kobiety wolał jeden, trwały związek, od wielu przygodnych. Za to cenię go najbardziej i o tym chciałabym przeczytać w jego biografii.

Zwycięzcom serdecznie gratuluję! Skontaktujemy się z Wami osobiście. Natomiast wszystkim tym, którym się tym razem nie poszczęściło, dziękuję za udział w konkursie i życzę szczęścia następnym razem :)

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

@
  • Grzegorz Gawlik

    Jestem mile zaskoczony ! Bardzo dziękuję redakcji OneTech za możliwość wzięcia udziału w konkursie oraz wydawnictwu Insignis Media za ufundowanie nagród :)

  • Patryk Knet

    Super dzięki wielkie!