Krzysiek Borek15.09.2016
ZTE AXON 7 dostępny w promocyjnej cenie

Pamiętam czasy, w których producenci telefonów przygotowywali specjalistyczne wersje swoich produktów (telefony muzyczne). Obecnie o nie trudno, ale widać, że niektórzy producenci urządzeń mobilnych próbują przywrócić ten trend. Być może jednym z nich będzie ZTE z AXON-em 7.

Osobiście miałbym problem z jego zakupem, ponieważ nie przemawiają do mnie zbyt duże konstrukcje, które są dla mnie nieporęczne, choć dzięki nim można upakować znacznie pojemniejszą baterię wewnątrz obudowy. Na pierwszy rzut oka widać, że AXON 7 w ogóle nie wyróżnia się z tłumu, choć dopiero jego wnętrze zawiera interesujące rozwiązania, których próżno szukać w droższych urządzeniach mobilnych.

1470217184445840

Najważniejszymi komponentami w przypadku sprzętu ZTE są układy scalone odpowiedzialne za poprawę jakości odtwarzanych utworów i nagrywania dźwięku, co jest niecodziennym widokiem w sprzęcie za niecałe 1500 zł.

Producent postawił na układy scalone AK4961 i 4490, więc jakość dźwięku i nagrań powinna być zdecydowanie lepsza w porównaniu z podobnie wycenioną konkurencją i droższym sprzętem mobilnym.

1470217187364202

Konstrukcja jest w całości wykonana z aluminium, a tył lekko zakrzywiono, co powinno przełożyć się na lepszy chwyt. Teoretycznie dzięki temu nie powinien wypaść z dłoni użytkownika, ale na to nie ma reguły.

1470217190104052

Aparat główny korzysta z optycznej i elektronicznej stabilizacji obrazu, więc zdjęcia wykonywane wieczorem powinny wyglądać dość dobrze, biorąc pod uwagę cenę AXON-a 7, jednak nie nastawiajcie się na jakość porównywalną z Samsungiem Galaxy S7, który jest dla mnie wzorem do naśladowania dla urządzeń konkurencji.

1470217193475473

Oficjalna cena ZTE wynosi 399$, ale Gearbest każe sobie zapłacić za AXON 7 aż 449,99$, na szczęście dzięki kodowi AXON cena spada do 409,99$ (1590 zł bez podatku/cła). ZTE AXON 7 możecie kupić tutaj. Pamiętajcie, że promocją objęty jest model w szarym wariancie kolorystycznym.

Źródło: Gearbest.com
Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek