Dawid Liwski17.03.2020
3mk NeoGlass™ – czy to rzeczywiście niepękające szkło?

Przewaga szkieł ochronnych nad foliami to przede wszystkim „śliskość”, mniejsza podatność na zarysowania i łatwiejszy montaż.

Minusy to grubość (wyczuwalna zwłaszcza w iPhone’ach z przyciskiem Początek) i ryzyko pęknięcia przy nawet lekkim, ale pechowym uderzeniu.

3mk postanowiło połączyć zalety folii i szkieł i stworzyli produkt o nazwie NeoGlass – niepękające szkło chroniące cały ekran.

Na początek, klasycznie, kilka słów od producenta:

Czym szkło NeoGlass™ różni się od szkła hartowanego?

NeoGlass™ to innowacyjny produkt, który w przeciwieństwie do szkieł hartowanych nie pęka i ma krawędzie, które się nie wyszczerbiają. Poza tym jest ultra lekki i cienki, dzięki czemu chroni telefon bez znaczącego wpływu na wygląd i wymiary telefonu. Dodatkowo dzięki warstwie oleofobowej jest łatwy do utrzymania w czystości.

NeoGlass™ nie pęknie, ani się nie wyszczerbi na krawędziach, ale nieco łatwiej się rysuje, w porównaniu do szkieł hartowanych (twardość – 8H, szkła hartowane – 9H). Jednak przy codziennym użytkowaniu będzie służył Ci dłużej, niż inne szkła ochronne!

NeoGlass™ to produkt kompozytowy, składający się z:

  • warstwy klejącej
  • warstwy bazowej, czyli kompozytu składającego się z:
    szkła akrylowego (PMMA), wykorzystywanego np. w reflektorach samochodowych, które posiada doskonałe własności optyczne – przezroczystość i połysk – porównywalne ze zwykłym szkłem, a przy tym jest od niego znacznie wytrzymalsze, na uderzenia i odkształcenia oraz poliwęglanu (PC), materiału wykorzystywanego m.in. do produkcji szyb kuloodpornych, czy szyb ochronnych w kaskach astronautów i kierowców Formuły 1 – materiał który dodatkowo wzmacnia szkło;
  • warstwy ceramicznej Hard Coating SiO2 – odpowiedzialnej za wysoką odporność szkła na zarysowania;
  • warstwy oleofobowej, dzięki której NeoGlass™ się nie brudzi, a nawet jeśli to nastąpi łatwo jest go wyczyścić.

Jaka jest grubość szkła NeoGlass™ i czy nie będzie on odczuwalny na ekranie?

NeoGlass™ to tylko 0,3 mm grubości, do tego wygładzone krawędzie oraz idealnie gładka powierzchnia odwzorowująca szkło, dzięki czemu produkt jest niemalże niewyczuwalny zapewniając wrażenie dotyku szkła.

Odkryliśmy, że różnica między szkłem ochronnym, a niechronionym ekranem to właśnie temperatura. Ekran w dotyku jest zawsze zimniejszy. Dlatego NeoGlass™ ma ten parametr bardzo dopracowany i jest chłodniejszy niż inne szkła. Używając go zapomnisz, że chroni Twój ekran.

To teraz kilka słów ode mnie.

Zanim dostałem NeoGlass, zastanawiałem się, jak sprawdzę jego odporność nie narażając mojego telefonu na uszkodzenie. Wszystkie akcesoria sprawdzam na prywatnym iPhonie, więc nie widzi mi się zrzucać go z piętra czy uderzać w niego młotkiem. Wtedy wpadłem na genialny pomysł – NeoGlass założyłem na iPhone’a 7 Plus mojej dziewczyny. Możecie się śmiać, ale to mógł być najcięższy sprawdzian dla tego szkła. Dlaczego tak mówię? Bowiem moja dziewczyna zmienia szkło średnio raz w miesiącu, a etui raz na dwa miesiące – wszystko niszczy w mgnieniu oka. iPhone upada jej tak często, że to cud, że do dziś zachował swój kształt. Nawet folie nie zdawały egzaminu, bo były mocno porysowane i odchodziły od ekranu już po około dwóch tygodniach.

NeoGlass założyłem na jej iPhone’a dwa miesiące temu i, muszę to przyznać, dziś wygląda jak nowe. iPhone upadał jej wielokrotnie, był noszony w torebce z różnymi rzeczami (włącznie z kluczami), zmieniała pokrowce na grubsze lub chudsze i naprawdę szkło dało radę. Nie odkleiło się, nie pękło i ma bardzo delikatne rysy widocznie wyłącznie pod światło.

Zaletą jest też to, że jest odczuwalnie cieńsze od klasycznych szkieł, przez co palec nie wpada w przycisk Początek. Użytkownicy telefonów bez przycisków na przednim panelu już pewnie zapomnieli o tym problemie, ale moja dziewczyna zawsze narzekała na grubość szkła – właśnie ze względu na przycisk.

Przyznam szczerze, że z początku bardzo sceptycznie podchodziłem do określenia „niepękające”. Ok, może nie pęknie, ale pewnie się odklei – tak podejrzewałem. Teraz mogę przyznać, że myliłem się.

Co prawda dwa miesiące to stosunkowo krótki okres, dlatego planuję odświeżyć ten temat po pół roku (jeśli NeoGlass wytrzyma), ale to i tak rekord i więcej niż się spodziewałem.

Polecam osobom, które rzeczywiście borykają się z pękającymi szkłami. Ja zostałem przy klasycznym szkle, ale głównie dlatego, że obchodzę się z telefonem jak z jajkiem (chociaż i mi pękły ze trzy szkła w ciągu dwóch lat). Jeśli obecne szkło pęknie, założę NeoGlass, bo szczerze mówiąc nie widzę w nim odczuwalnych wad, a samo to, że jest cieńsze, jest dla mnie znaczącą zaletą.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

ima.mac.man
@dliwski