Krzysiek Borek19.07.2018
Etui Poetic Revolution dla iPhone’a 7 – test i recenzja

Odkąd używam iPhone’a 7 wypróbowałem z nim wiele etui i zmieniam je co jakiś czas. Ostatnio udało mi się pozyskać do testów etui Poetic Revolution, które okazało się czymś więcej niż tylko ciekawostką, choć nie zdecydowałem się na ciągłe używanie tego etui.

Jakość wykonania

Wygląd w przypadku modelu Revolution nie ma znaczenia, ponieważ etui skupia się na zabezpieczeniu urządzenia przed upadkami. Zdecydowanie nie wygra konkursu na najpiękniejszy pokrowiec, ale nie o to chodzi. Wzornictwo to nie należy do najbardziej wyszukanych.

Tył to w większości matowe tworzywo sztuczne, choć w paru miejscach jest ono połyskujące. Niestety takie połączenie widać w większości dostępnych produktów, co może odstraszyć potencjalnego nabywcę. Na szczęście świetnie wywiązuje się ze swojego głównego zadania.

Warto nadmienić, że etui jest dwuczęściowe, więc musicie to mieć na uwadze przed zakupem, ponieważ w swoim wyłamałem element chroniący wyświetlacz i klej cały czas przylepia się do używanego przeze mnie szkła hartowanego Spigen.

Wszystkie przyciski i porty są łatwo dostępne, więc możemy używać naszego iPhone’a tak samo, jak bez etui. Ciekawym elementem jest zaślepka na port Lightning, dzięki której nie będzie się w nim zbierał kurz lub nie wpadnie do niego woda podczas zanurzenia smartfona (tego niestety nie sprawdziłem).

Użytkowanie

Jak już wspominałem, nie używałem etui długo. Jednak po 10 dniach użytkowania można sobie wyrobić zdanie na temat danego produktu.

Dostęp do przycisków jest świetny, choć denerwowało mnie wycięcie na przycisk wyciszenia, ponieważ sam przycisk leży za głęboko, co od czasu do czasu sprawiało mi problemy, gdy chciałem wyciszyć iPhone’a. Przycisk zasilania i regulacja głośności są dobrze wyczuwalne w odpowiednich dla siebie miejscach i nie było problemów z ich używaniem.

Początkowo myślałem, że obecność zaślepki sprawi problemy podczas ładowania lub używania słuchawek przewodowych z adapterem Lightining. Pomyliłem się w obydwu przypadkach, ponieważ nie było problemów podczas ładowania różnymi kablami (Anker, Aukey, Blitzwolf, Vinpok Duo 2). Przy odsłuchu ulubionych utworów za pomocą adaptera też wszystko przeszło bez zgrzytów.

Podsumowanie

Ten typ etui zdecydowanie nie należy do moich ulubionych, ale świetnie chroni urządzenie przed upadkami i prawdopodobnie cieczą, choć tego nie byłem w stanie sprawdzić. Sprzęt niestety staje się nieco grubszy, ale nie sprawia to problemów z używaniem Apple Pay.

Jeżeli nie zależy wam na walorach estetycznych, możecie po nie sięgnąć. Ja jednak zostanę przy Spigen Ultra Hybrid II i Lunatik Air 360.

Podziękowania dla producenta za wysłanie próbki testowej. 

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek