Krzysiek Borek23.06.2014
Obalamy mity, związane z ładowaniem iUrządzeń

Zazwyczaj, gdy chodzi o ładowanie baterii w naszych urządzeniach, z różnych źródeł słyszymy rózne opinie na ten temat. Ile razy słyszeliśmy, aby rozładować baterię do końca i dopiero rozpocząć jej ładowanie, te i inne mity wkrótce zostaną obalone.

Zrzut ekranu 2014-06-23 o 21.40.46

01. Czy używanie nieoryginalnych ładowarek jest niebezpieczne?

Jeżeli wasza ładowarka nie jest od Apple, a od innej firmy która przygotowuje akcesoria dla iUrządzeń to wszystko w porządku. Oczywiście należy unikać najtańszych ładowarek, choć sam za czasów użytkowania czy to iPhone’a 3GS, czy 4 miałem nieoryginalne ładowarki i wszystko z baterią, jak i samym urządzeniem było w porządku. Jednakże lepiej jest wydać więcej pieniędzy i mieć spokój, przecież nie raz, nie dwa napływają informacje, że baterie w iPhone ekslopodowały.

02. Czy można używać iUrządzenie, podczas ładowania?

Mit ten powstał, gdy jednemu z użytkowników wybuchł iPhone, gdzy używał go podczas ładowania baterii. Jednak, to nie wina urządzenia, a taniej ładowarki jakiej używał użytkownik.

03. Czy można ładować telefon przez całą noc?

Większość użytkowników zostawia telefon do naładowania przez noc. Jak już wstaniemy mamy 100% pewność, że urządzenie będzie naładowane. Niektórzy stwierdzili, że nie powinno się tego robić, ponieważ może się to odbić na żywotności baterii. Prawda jest taka, że iPhone wie kiedy jest naładowany w 100% i dalej bateria się nie naładuje.

04. Czy należy wyłączać telefon podczas ładowania?

Jest mniej sytuacji, podczas których wyłączamy nasze mobilne urządzenie, aniżeli komputer. Jednak pewien “geniusz” stwierdził, że ładowanie wyłączonego urządzenia, poprawi żywotność baterii.

05. Podłączamy urządzenie do ładowarki, tylko wtedy gdy kompletnie się rozładuje?

To kolejny mit, który przewija się od dłuższego czasu. Jednakże to nie prawda, ponieważ baterie zastosowane w iPhonie, gdy spadną do 0%, to może ulec uszkodzeniu.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS