Krzysiek Borek29.08.2018
Słuchawki Blitzwolf BW-BTS1 – test i recenzja

Blitzwolf początkowo znaliśmy wyłącznie z ładowarek i kabli do nich, ale z dnia na dzień producent zaczął wprowadzać nowe produkty.

Jednymi z nich są słuchawki (przewodowe i bezprzewodowe), które zazwyczaj odznaczają się niską ceną, a jak w ogólnym rozrachunku wypada model BW – BTS1 przygotowany z myślą o osobach aktywnych fizycznie? 

Zawartość opakowania

Zestaw w jakim otrzymujemy słuchawki jest dość obszerny. Poza BW – BTS1 w pudełku znajdziemy dodatkowe gumki (2 pary), kabel microUSB do ładowania baterii, rozsuwany pokrowiec i 2 pary skrzydełek. 

Wszystko jest zapakowane w gustowne, aczkolwiek proste pudełko. 

Wygląd i jakość wykonania 

Obudowa jest w całości wykonana z aluminium, a słuchawki na obu końcach mają magnesy. Dzięki nim możemy je ze sobą złączyć, gdy ich nie używamy. Ogólnie są połączone kablem i na myśl przywodzą BeatsX, choć kabel jest zdecydowanie krótszy i cieńszy. 

BW – BTS1 mają nawet dedykowany pilot z trzema przyciskami, pozwalają one na wprowadzenie słuchawek w tryb parowania, włączenie lub regulację głośności, ale to nie wszystkie operacje, do których można go użyć. 

Pojedyncze naciśnięcie środkowego przycisku pozwala również rozpocząć odtwarzanie muzyki, wstrzymać odtwarzanie i odebranie połączenia przychodzącego. Regulacja głośności to nie wszystko, ponieważ jednosekundowe przytrzymanie przycisku pozwoli na wybranie kolejnej lub poprzedniej piosenki. 

Słuchawki są bardzo lekkie i nie czuć ich podczas dłuższego i krótszego użytkowania. 

Jakość dźwięku

Podczas odsłuchu muzyki korzystałem w większości przypadków z zakupionych przeze mnie utworów w iTunes, choć czasem sięgałem również po darmową wersję Spotify.

Bas daje sporo energii i idealnie komponuje się z wiekszością gatunków muzycznych. Tak małe słuchawki z pewnością nie dadzą głębszego basu, ale można go dostosować za pomocą equalizera. Średnie tony wypadają nadzwyczaj dobrze i podobnie jest z wokalem.

Średnie tony są pozbawione zniekształceń, więc odsłuch będzie miły dla uszu. Z kolei wysokie tony są niezwykle szczegółowe, co łatwo dostrzec. Bardzo mała ilość dźwięku “ucieka” ze słuchawek, więc mało kto będzie stanie usłyszeć czego słuchamy w danej chwili.

Przy prawie najwyższym poziomie głośności ciężko usłyszeć otaczające nas dźwięki, co może być niebezpieczne, w szczególności podczas przechodzenia przez ulicę.

Żywotność baterii i ładowanie 

Bateria w moim przypadku (słuchanie muzyki od czasu do czasu) wystarczyła na prawie 2 tygodnie odsłuchu. Muzyki słuchałem zazwyczaj w momencie, gdy wychodziłem na miasto lub w czasie wędrówki do pracy i z powrotem, choć to tylko 10 minut drogi pieszo od miejsca, w którym obecnie mieszkam. 

Ładowanie baterii odbywa się za pomocą kabla microUSB, możecie użyć tego dodawanego do zestawu lub innego wedle uznania. Dioda na pilocie informuje o poziomie naładowania baterii, a pełne naładowanie zajmuje półtora godziny. 

Podsumowanie 

Blitzwolf ma w swoim arsenale świetne słuchawki, cechujące się bardzo dobrą jakością dźwięku, świetnym wykonaniem, bezproblemowym parowaniem, długim czasem pracy na jednym ładowaniu i przede wszystkim niską ceną.

Z BW – BTS1 z pewnością będą zadowolone osoby aktywnie fizycznie, choć osoby nie uprawiające sportu też byłyby z nich zadowolone. Dzięki skrzydełkom słuchawki nie wypadną z uszu nawet podczas biegu, co jest ważne w momencie odbywania codziennych treningów.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die
@krzysiek_borek