Krzysiek Borek31.01.2017
DualShock 4 Wireless Adaptor – test i recenzja

Prawie w ogóle nie korzystam z gry zdalnej dostępnej w oprogramowaniu PlayStation 4, ponieważ dla mnie to zbędna funkcja. Korzystałem z niej aż dwa razy, za pierwszym razem pad był połączony kablem, a po zakupie dedykowanego adaptera Bluetooth mogłem połączyć go bezprzewodowo z laptopem siostrzeńca.

Na paczkę z produktem czekałem zaledwie 3 dni od złożenia zamówienia w Wielkiej Brytanii, więc nawet nie poczułem, jak długo to trwało. Pudełko, w którym znajduje się adapter, jest minimalistyczne, a wewnątrz znajdziemy rzeczony produkt i instrukcję obsługi w wielu językach (w Polskim również).

To proste urządzenie i na pierwszy rzut oka można je pomylić z przenośną pamięcią masową. Na górnej części umieszczono logo PlayStation i diodę opisującą stan adaptera. Szybkie miganie oznacza uruchomienie trybu parowania, wolne to oczekiwanie na połączenie, a stałe świecenie oznacza sparowanie kontrolera z adapterem. Nie ma na nim żadnego guzika służącego do rozpoczęcia parowania i początkowo nie wiedziałem, co mam zrobić. Jednak po chwili zauważyłem, że adapter można przesunąć w kierunku portu USB po jego podłączeniu. W takiej pozycji musi wytrzymać parę, a potem pozostaje przycisnąć przycisk Share i PlayStation, aby rozpocząć proces parowania. Trwa to chwilę i jest bardzo proste.

Mając jeden kontroler należy mieć na uwadze, że będziecie musieli go ponownie sparować z konsolą za pomocą kabla USB, co może być denerwujące, ale mnie to zupełnie nie przeszkadza.

DualShock 4 USB Wireless Adaptor działa świetnie, dopóki korzystacie z Gry zdalnej lub PlayStation Now, którego nie ma w naszym kraju. We wszystkich grach nie miałem problemów z kontrolowaniem postaci i nie było widać żadnych opóźnień podczas grania. W tej kwestii adapter spełnia swoją funkcję w 100% i jest wart zakupu.

Po zapowiedzi adaptera sądziłem, że Sony wyda wreszcie sterowniki dedykowane kontrolerowi dla Windows 10, ale tak się nie stało i bez specjalistycznych aplikacji nie da się go używać w grach pecetowych. Teoretycznie nie po to go kupowałem, ale również to chciałem sprawdzić (jednak to materiał na oddzielny tekst), a żeby to zrobić, trzeba pobrać aplikację DS4Windows. Dopiero wtedy będziecie mogli grać w gry z peceta za pomocą DualShocka 4.

Nie ulega wątpliwości, że bez dedykowanej aplikacji kombinacja adapter i DualShock 4 nie sprawdzi się do tradycyjnego grania na Windows. Szkoda myślałem, że wydanie przez Sony adaptera oznacza również udostępnienie dla niego sterowników, ale tak się nie stało.

Podsumowanie

Pierwsze, co przyszło mi na myśl po zapowiedzi adaptera to dostęp do sterowników, ale Sony zachowuje się podobnie do Apple. Kupcie adapter i możecie go używać tylko w przypadku Gry zdalnej lub grania z wykorzystaniem usługi PlayStation Now. Jestem w stanie to zrozumieć, jednak chciałbym, żeby adapter i kontroler były przydatne w grach z innej platformy.

DualShock 4 USB Wireless Adaptor jest świetnie wykonany, a sparowanie go z kontrolerem trwa chwilę. Jeżeli zamierzacie używać go głównie z rozwiązaniami Sony, śmiało mogę wam go polecić Jednak użytkownicy zainteresowani graniem w pecetowe tytuły z pomocą DS4Windows powinni omijać go szerokim łukiem.

Za:

  • świetna współpraca z Grą zdalną
  • wysoka jakość wykonania
  • świetnie przemyślany proces parowania kontrolera z adapterem
  • minimalistyczne wzornictwo
  • dioda informująca o trybie pracy

Przeciw:

  • wysoka cena
  • brak kompatybilności z pecetowymi tytułami bez dodatkowych aplikacji

Adapter możecie kupić tu.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

The Sins never die

@krzysiek_borek