Dawid Liwski09.09.2017
iOS 11 – krótkie podsumowanie przed zbliżającą się premierą

Po kilku tygodniach od zapowiedzi i w sumie 10 wersjach testowych możemy zacząć myśleć o uaktualnieniu obecnej wersji iOS, bowiem prawdopodobnie już 12 września otrzymamy możliwość zainstalowania finalnej wersji iOS 11.

Czy deweloperzy i użytkownicy przez miniony czas znaleźli wszystkie błędy? Czego możemy spodziewać się po aktualizacji i czy warto ją zrobić?

iOS 11 zagościł u mnie na etapie trzeciej publicznej bety. Kilka aplikacji nie działało wcale lub częściowo, ale te najważniejsze działały bez zarzutów. Nawet czas pracy na baterii zaskoczył mnie pozytywnie, bo było lepiej niż w iOS 10.3.3. Po kilku godzinach intensywnego używania uznałem, że beta zostaje. Zdanie zmieniłem dopiero przy kolejnych wersjach, ale o tym później.

Co nowego w iOS 11? Podejrzewam, że każdy z czytających mniej więcej wie. Dla niewtajemniczonych – lista nowości niestety jest dość skromna. Odświeżony App Store, kilka nowych filtrów w aplikacji Aparat, zmiany w Live Photos, Air Play 2, nowe centrum sterowania i ekran blokady, klawiatura Quick Type, „Nie przeszkadzać” w samochodzie oraz możliwość automatycznego przeniesienia ustawień z jednego urządzenia do drugiego po ich zbliżeniu. Do tego jeszcze naklejki, aplikacje, gry i emoji w aplikacji Wiadomości, które zobaczymy od razu po wejściu w rozmowę – poświęciłem temu oddzielne zdanie, bo nic mnie tak nie irytuje w iOS, jak właśnie te kolorowe bajery, które z minimalistycznej aplikacji do pisania zrobiły coś, co zaczyna przypominać grę planszową. Oczywiście zmian jest dużo więcej, jednak są to raczej drobne modyfikacje. Zwykłemu użytkownikowi w oczy rzuci się App Store i centrum sterowania albo tylko to drugie. Powiem szczerze, że już po godzinie od aktualizacji miałem wrażenie, że aktualizacji wcale nie robiłem. Co więcej, po powrocie do iOS 10.3.3 nie odczułem żadnych braków i nie tęsknię za „jedenastką”. Nie uważam, że to nieudany system – po prostu mało wnosi i trzeba zdawać sobie z tego sprawę.

Wydajność i czas pracy na baterii – czyli to, co wywołuje najwięcej przepychanek na forach. Konkretnych testów z liczbami nie brakuje (tak jak i filmów przedstawiających wszystkie zmiany w poszczególnych odsłonach, toteż pozwoliłem sobie to pominąć), dlatego ja skupię się na [moim] ogólnym wrażeniu, które może pomóc przeciętnemu użytkownikowi w podjęciu decyzji o aktualizacji. Nowe animacje i szerokopojęty „ruch” elementów interfejsu sprawia, że używanie [w moim przypadku] iPhone’a stało się bardziej przyjemne. Ciężko poprzeć to konkretnym przykładem – to trzeba samemu sprawdzić. Nie chodzi nawet o to, że jest szybciej, bo tak na dobrą sprawę nie wiem czy jest. Można jednak odczuć pewną lekkość w działaniu i to jest ogromna zaleta. Wydaje mi się, że były to najbardziej płynne bety, a testowałem wszystkie poprzednie wersje iOS, więc porównanie mam. Tak naprawdę ani razu się nie zawiodłem, nawet w początkowej fazie testów. Niestety nie ma róży bez kolców. Czas pracy na baterii pozostawia wiele do życzenia. O ile w trzeciej publicznej becie było dobrze, o czym wspomniałem na początku, tak z każdą kolejną było coraz gorzej. Zarówno po klasycznym uaktualnieniu „OTA”, jak i po przywróceniu oprogramowania w iTunes (tzw. restore). Zauważyłem jednak pewną dziwną zależność – im więcej funkcji miałem włączonych, tym dłużej iPhone potrafił pracować, a i poziom naładowania spadał w sposób bardziej umiarkowany (bez nagłych spadków). Summa summarum było jednak dość słabo. W schowku w samochodzie do dziś mam power bank. Dla porównania – iOS 10.3.3 pozwala mi na 7-8 godzin w użyciu, a w iOS 11 nie przekroczyłem 4 godzin. Po powrocie do wersji 10.3.3 wszystko wróciło do normy. Czy w finalnej wersji będzie podobnie? Nie wiem, jednak mam pewne obawy, że w tak krótkim czasie nie dali rady tego poprawić. W drugim iPhonie nadal mam iOS 11 beta (w tej chwili jest to beta 10) i niestety wyniki pozostawiają wiele do życzenia.

Czy warto zatem instalować iOS 11? Jak najbardziej, ale jeszcze nie teraz. Jeśli jesteś tzw. fanboyem i lubisz aktualizacje, to… właśnie – pewnie już korzystasz z ostatniej bety albo wersji GM, która wyciekła w nocy i gdzieś masz moje przemyślenia. Pozostali użytkownicy powinni jednak cierpliwie zaczekać. Apple przyzwyczaiło już nas do tego, że iOS z początku wymaga jeszcze wielu poprawek, niezależnie od tego, ile wersji testowych pojawi się przed premierą. O ile kiedyś można było wychodzić z założenia, że dla nowych funkcji przymkniemy oko na wydajność czy baterię, tak tym razem nie ma nic, co zdecydowanie kusi albo pozwala zapomnieć o pewnych niedociągnięciach.

Co innego w przypadku iPada, dla którego iOS 11 to ogromny krok wprzód czy w przypadku iPhone’a X, który być może dostanie jeszcze coś, o czym nie wiemy. Natomiast jeśli chodzi o iPhone’a 7 i w dół – czekamy i obserwujemy rozwój sytuacji. Obawam się jednak, że na stabilną i dopracowaną wersję zaczekamy do wiosny, kiedy na językach już będzie zbliżająca się beta iOS 12. Wtedy wszystko zacznie się od nowa.

Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze, dodaj do Google+ lub RSS

ima.mac.man
@dliwski
  • Dorian

    W zupełnosci sie zgadzam z autorem. Aplikacja wiadomosci to juz troche przesada , napchanych bzdur które mozna by było wyłaczyc. W dodatku jak kiedys nie mogłem doczekać sie na aktualizacje i robiłem to odrazu przy pierwszej mozliwości tak teraz bede czekał cierpliwie. Apple nauczyło mnie ze po wersji finalnej trzeba jeszcze długo poczekac zanim ios zostanie poprawiony i zazwyczaj to bywa gdy juz zbliza sie nowe wydanie ios

    • Tolu

      No Ja tak samo poczekam! Przed wersją 11.1 nawet się nie biorę za instalację!

  • Dorian

    Jak mozecie to wklejcie linka do filmiku i opiszcie jak to jeden koles zamontowal gniazdo jacka do iphona 7 jako pierwszy na swiecie

    • Przemek Alex Barełkowski

      https://youtu.be/utfbE3_uAMA

      Tak trudno znaleźć?
      Wystarczy ogarniać podstawowy Angielski, i z filmu się dowiesz że zajęło to mu kilka miesięcy i zwykły śmiertelnik raczej na pewno tego nie zrobi.

  • iWoyteq

    Co masz na myśli mówiąc klawiatura Quick Type?

    • Dawid Liwski

      „Klawiatura QuickType. Poręczna, bo jednoręczna.

      Popijasz kawę, a w drugiej ręce masz iPhone’a? Po prostu dotknij i przytrzymaj klawisz emoji, a następnie wybierz opcję pisania jedną ręką. Klawisze od razu zbliżą się do Twojego kciuka.”

      Krótko mówiąc – zmniejsza klawiaturę i przesuwa do prawej lub lewej, aby łatwiej było pisać jedną dłonią.

  • Pablo

    Jak z tym katalogiem Files ? Będzie w ios 11 na iphone